Nadrobiłem wreszcie zaległe odcinki i jak zwykle się nie zawiodłem
Najbardziej podobało mi się przyjęcie u Richardsów, niektóre stroje były naprawdę świetne! Bette jako zakonnica "raziła" o wiele bardziej niż Francesca. Dodatkowo w pierwszej chwili nawet nie poznałem Bette - jednak bez wysokiej fryzury to zupełnie inna osoba

A jeśli o wysokość fryzury chodzi, to wygrała oczywiście Annie w swojej metrowej peruce. Cały jej kostium przypomniał mi przebranie Alexis z jednego z odcinków Dynastii.
A ojciec Amy? Hahaha, nie wierzyłem w to co widziałem. Nie wiem jak scenarzyści wpadli na coś takiego i jednocześnie jestem bardzo ciekawy, jak to się potoczy dalej. Patrząc na zwiastuny od Adexa, można się spodziewać wszystkiego. I to dosłownie
Szkoda, że w tym tygodniu tylko raz zobaczyliśmy Virginię. Zastanawiam się, czym ona może nas jeszcze zaskoczyć. Pielęgniarka, Vanessa, jakaś pani doktor od in-vitro, teraz agentka FBI - ile już tych wcieleń było? Jedno jest pewne, nie da się z nią nudzić
Niezmiennie, najmniej interesuje mnie wątek Marii i jej pamięci, bądź jej braku. Na tych scenach zazwyczaj sprawdzam fejsa w telefonie, albo idę po szklankę soku. Podobnie na scenach z Meg i Benem
