Ps. Adex - ty kiedyś śpisz wogóle? Bo te Twoje posty o 2:52...
Bieżące odcinki cz. 1
Qurcze, znowu nie oglądałam MNS bo nie mogłam, jestem na siebie zła, bo po waszych opisach wnioskuję, że warto było oglądać ( zresztą zawsze jest warto
). No cóż... Postaram się poprawić i dziś obejrzeć.
Ps. Adex - ty kiedyś śpisz wogóle? Bo te Twoje posty o 2:52...

Ps. Adex - ty kiedyś śpisz wogóle? Bo te Twoje posty o 2:52...
Wszystko ma kiedyś swój koniec, ale nie "Moda na sukces"! 
Wczoraj Brooke dała już popis swojego egoizmu. Zamiast spędzić święta z Bridget (bo Rick był u Forresterów razem z Amber) to ona woli być z kochankiem i nie obchodziło ją to gdzie jest jej córka. Ale taka już jest Brooke...
Z kolei święta u Forresterów pokazały jak rodzinnie może być. Ridge, Taylor i dzieci byli tak szczęśliwi jak nigdy i nikt nie powie mi, że Ridge miałby szczęśliwszą rodzinę z Brooke,bo to niemożliwe.
Aktor grający Ricka na razie gra fatalnie, te żałosne miny cierpiętnika... Amber nawet w ostatnich odcinkach zachowywała się przyzwocie, chociaż bezsensownie znowu atakowała Kimberly, nie wiadomo po co. I ta rozmowa z Giovannim, zupełnie nic nie wniosła.
Becky rzeczywiście tam nic nie robi, ale wszyscy inni pracownicy Forrester International mają inne zdanie
Z kolei święta u Forresterów pokazały jak rodzinnie może być. Ridge, Taylor i dzieci byli tak szczęśliwi jak nigdy i nikt nie powie mi, że Ridge miałby szczęśliwszą rodzinę z Brooke,bo to niemożliwe.
Aktor grający Ricka na razie gra fatalnie, te żałosne miny cierpiętnika... Amber nawet w ostatnich odcinkach zachowywała się przyzwocie, chociaż bezsensownie znowu atakowała Kimberly, nie wiadomo po co. I ta rozmowa z Giovannim, zupełnie nic nie wniosła.
Becky rzeczywiście tam nic nie robi, ale wszyscy inni pracownicy Forrester International mają inne zdanie
-
Gabra-Sheila
- Posty: 2572
- Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
- Lokalizacja: Jedlicze
Popis egoizmu dali Forresterowie, nie zapraszając Brooke na święta. Tacy już niestety oni są. Bezczelni.Forrester pisze:Wczoraj Brooke dała już popis swojego egoizmu. Zamiast spędzić święta z Bridget (bo Rick był u Forresterów razem z Amber) to ona woli być z kochankiem i nie obchodziło ją to gdzie jest jej córka. Ale taka już jest Brooke...
Popis egozimu i chamstwa pokazali Forresterowie nie zapraszając Brooke i Bridget na święta , następną sprawą jest zaproszenie Thorne bez swojej dziewczyny , chyba żaden mężczyzna by nie poszedł na święta bez swojej ukochanej. Idąc dalej Erick nie poszedł do własnej córki a Stephani nie spytała się gdzie jest jej syn ,już nie wspominając co się dzieje z jej córkami. Także Amber nie zaprosiła ,a nawet nie zadzwoniła do Twany . Brooke na tle tego wszystkiego wychodzi przyzwoicie ponieważ musiała wrócić do domu tam gdzie jest jej córka i napewno opłatkiem się z nią podzieliła .
Robi, a mi się wydaje, że o Bridget nie zapomnieli Forresterowie tylko scenarzyści 
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Ja się zgadzam. Niektórzy zapominają o granicy żartu i zaczynają krytykować Brooke za to, że aktorka grająca Bridget nie występuje.
Forrester napisał:
"Wczoraj Brooke dała już popis swojego egoizmu. Zamiast spędzić święta z Bridget (bo Rick był u Forresterów razem z Amber) to ona woli być z kochankiem i nie obchodziło ją to gdzie jest jej córka. Ale taka już jest Brooke..."
Np. ta część postu ma na celu przedstawienie Brooke w złym świetle z użyciem bzdurnego argumentu o aktorce grającej Bridget.
Forrester napisał:
"Wczoraj Brooke dała już popis swojego egoizmu. Zamiast spędzić święta z Bridget (bo Rick był u Forresterów razem z Amber) to ona woli być z kochankiem i nie obchodziło ją to gdzie jest jej córka. Ale taka już jest Brooke..."
Np. ta część postu ma na celu przedstawienie Brooke w złym świetle z użyciem bzdurnego argumentu o aktorce grającej Bridget.
Jak zwykle kolejny głupi atak na Brooke
Dziwne, że wypominasz brak Bridget podczas świąt a nie dostrzegasz brak ojca Taylor. Biedak niedawno myślał, że jego córka nie żyje a nawet nie dostał zaproszenia na święta... Poza tym skoro Brooke jest tak odseparowywana od rodziny, to czemu Ridge i Taylor nie zaprosili Bridget, przecież tam był jej brat i tata 




