Bieżące odcinki cz. 1
Coraz bardziej widzę, że Big Bear przez ostatnie lata (w końcu to już minęło ponad 20 lat
) się pozmieniało i rozbudowało. Kiedyś jak tam jeździła Brooke z Ericem, czy Ridgem to mówili, że tam jest spokój, cisza, nie ma ludzi w promieniu iluś tam kilometrów itp. A teraz w Big Bear mamy bar, szpital, straż pożarną, jeżdżą tam cysterny, a na drodze ruch jak na autostradzie
.
Wracając jeszcze do wypadku to dziwne wogóle, że po takim zderzeniu jadąc bez zapiętych pasów i poduszek powietrznych nasze panie nie wyleciały z samochodu - a Macy nawet się w nim zakleszczyła
.
Teraz możemy się przekonać co do gry aktorskiej poszczególnych aktorów. Każda postać będzie przeżywać prawdopodobną śmierć Macy. W odróżnieniu od śmierci Becky, gdzie obserwowaliśmy w zasadzie tylko reakcje CJ'a i Amber tu powinno być tych reakcji więcej. Lubię to w MnS jak jest pokazane jak każda postać po kolei reaguje na jakieś znaczące wydarzenie.
Mi zupełnie nie podobała się reakcja CJ'a i Thorne'a - za to co ciekawe nieźle zagrała to Kimberly. Podobała mi się też reakcja Brooke
.
Wracając jeszcze do wypadku to dziwne wogóle, że po takim zderzeniu jadąc bez zapiętych pasów i poduszek powietrznych nasze panie nie wyleciały z samochodu - a Macy nawet się w nim zakleszczyła
Teraz możemy się przekonać co do gry aktorskiej poszczególnych aktorów. Każda postać będzie przeżywać prawdopodobną śmierć Macy. W odróżnieniu od śmierci Becky, gdzie obserwowaliśmy w zasadzie tylko reakcje CJ'a i Amber tu powinno być tych reakcji więcej. Lubię to w MnS jak jest pokazane jak każda postać po kolei reaguje na jakieś znaczące wydarzenie.
Mi zupełnie nie podobała się reakcja CJ'a i Thorne'a - za to co ciekawe nieźle zagrała to Kimberly. Podobała mi się też reakcja Brooke
Wiecie co mnię dziś zraziło - Macy i Brooke z pełną prędkością uderzyły w cysternę, auto jest praktycznie całe, Macy nic nie jest, ma tylko (miała) zaklinowane nogi a Brooke ma tylko rozbitą głowę. Nawet przednia szyba jest cała.
Thorne'a usmarowali węglem i burakami...
Kim według mnię za bardzo panikowała, jaszcze by przypadkowo w ogień wpadła... No ale w końcu trudno się jej dziwić skoro jej siostra nie żyje.
Ciekawy jestem jak dojechała do domu skoro ręce jej się trzęsą, pewnie razem z nimi kierownica... 
Thorne'a usmarowali węglem i burakami...
Kim według mnię za bardzo panikowała, jaszcze by przypadkowo w ogień wpadła... No ale w końcu trudno się jej dziwić skoro jej siostra nie żyje.
Primok uprzedza wiele postów
ja chciałam też napisać o tych dziwnych strażakach, co po pierwsze nic nie gaszą, po drugie pięć minut nie reagują na zadane im pytanie. DNA pewnie nie zbadają - to w końcu Moda.
Wspaniała reakcja Kim, natomiast niestety Brooke mnie nie przekonała.
Ten samochód to pancerny jakiś był
ja chciałam też napisać o tych dziwnych strażakach, co po pierwsze nic nie gaszą, po drugie pięć minut nie reagują na zadane im pytanie. DNA pewnie nie zbadają - to w końcu Moda.
Wspaniała reakcja Kim, natomiast niestety Brooke mnie nie przekonała.
Ten samochód to pancerny jakiś był
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Brooke miała poważne obrażenia. Dziwie się, że szybko wraca do zdrowia. Jak zwykle zachowuje trzeźwy umysł i rozsądek nawet w tak trudnej sytuacji. Widać było jej szczerość, współczucie i ból z powodu śmierci Macy. A samochód był pancerny... w końcu to autko Brooke. ;pSzogunka pisze: Wspaniała reakcja Kim, natomiast niestety Brooke mnie nie przekonała.
Ten samochód to pancerny jakiś był
Nie wierzę,że to mówię ale dziś podobała mi się Kimberly
Ashley nieźle odegrała te wszystkie sceny
Choć jedno mnie zastanawia
Kim do Big Bear jechała dość długo a na koniec odcinka przyjechała do Sally w rekorodowym tempie,a była przecież roztrzęsiona i zdenerowowana.Nie chce wiedzieć ile miała w samochodzie na liczniku
Gdyby w prawdziwym życiu strażacy tak się ruszali to jestem pewna,że nigdy i nikomu życia by nie uratowali
Nowa Bridget autentycznie działa mi na nerwy
Nie wiem czemu możliwe,że to wszystko przez tą okropną chustkę na głowie
Zdziwiło mnie zachowanie jej i Ricka gdy zadzwoniła do nich Brooke.Gdyby to była moja mama do szpitala mogłabym nawet biec o własnych nogach,a oni udawali tylko,że się tym przejęli i zadowoleni siedzą w domu...
Choć jedno mnie zastanawia
Gdyby w prawdziwym życiu strażacy tak się ruszali to jestem pewna,że nigdy i nikomu życia by nie uratowali
Nowa Bridget autentycznie działa mi na nerwy
W dzisiejszym odcinku najbardziej podobała mi się autoironia Twórców. Amber do młodych Forresterów: "Chciałam się tylko rozejszeć po starych kątach. Nic tu się nie zmieniło. Za to ty Bridget. Już nie potrzebujesz opiekunki".
Już kiedyś pisałem w tym wątku, że pewnie wtedy w Stanach były już internetowe dyskusje fanów. I mam wrażenie, że scenarzyści czasem je czytali.
Już kiedyś pisałem w tym wątku, że pewnie wtedy w Stanach były już internetowe dyskusje fanów. I mam wrażenie, że scenarzyści czasem je czytali.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Masz porównanie z dwóch odcinków...
Chyba, że widziałas ją w jakiejś inne roli 
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 




