"Szewc bez butów chodzi". Znam takie przypadki i w normalnym życiu. Ktoś jest dobry w swoim zawodzie, a w domu wszystko na odwrót. Lekarze nie leczą swoich bliskich ze strachu przed pomyłką, znam to. To samo pewnie jest z Taylor, jest dobra w swoim zawodzie, co jeszcze nie raz pewnie będzie pokazane, ale w osobistym życiu się gubi. Może gubi ją optymizm i wiara w ludzi?alexisjunior pisze:Po dzisiejszym (rozmowa z Brooke) można przyznać, że Taylor jest dobrym psychiatrą, jednak dziwi mnie jedno. Potrafi wykryć problem Brooke i jej pomóc, jednak nie widzi, że Morgan, Ridge i Stephanie ją oszukują, wierzy im bezgranicznie. Może powodem tego jest łącząca ich przyjaźń?
[ Dodano: 2007-01-15, 18:01 ]
Świadczy to o tym, że Brooke nie jest głupia, ona dobrze wie, że Taylor nie raz jej pomogła i chociaż stosunki między nimi układały się różnie, to można na niej polegac jesli się prosi o pomoc. No i Taylor jej dobrze doradziła. Oby się Brooke udało z Bridget!Brooklyn pisze:Dzisiejsze odcinki były marne. A może wcale nie. Tak mnie irytowało zachowanie bohaterów, że chce mi sie komentować.
W Los Angeles jest tylu psychologów, psychiatrów, a Brooke poszła do Taylor, która jej związek z Thorne'm nazwała chorym i knuła intrygę, która miała na celu rozdzielenie Brooke i Thorne'a.![]()






