Nie przypominam sobie takiej sceny Adex....Czy mógłbys cos więcej o niej pwoiedzieć???
Obecnie mamy już rozpoczęta wojnę pani Forrester i Carter. Pocałunek Stephanie i Jamesa był całkowicie niestosowny. Stephanie powinna zdawać sobie z tego sprawę, że James jest bądź co bądź żonaty, a Sheila to osoba, która nadal jest chora psychicznie, mimo, że pan doktor Warwick jest przekonany, że ją wyleczył i już nawet muchy nie skrzywdzi. Nic bardziej mylnego!!! Ktoś jeszcze na strym forum powiedział, " że choroba Sheili została uśpiona ale niewiadomo, kiedy się obudzi". Ta choroba właśnie się obudziła. I ofiarą jej będzie Stephanie, która też nie jest tu bez winy...
Pozdrawiam i zachęcam do dyskusji!!!
[ Dodano: 2005-10-11, 20:34 ]
Halo halo moi drodzy???? - czy wszyscy przeżywają jeszcze "goraczkę" niedzielnych wyborów??? Co to tak cicho???Przecież takie bombowe odcinki mamy na tvp, nie widziecie????????????????????????????????????????????????????????????????
Scena z topieniem była bardzo fajna, jak zwykle zresztą są super!!

Padało mnóstwo fajnych tekstów między Stephanie a Sheilką. Myślę, że Steph już teraz da sobie na wstrzymanie z Jamesem, raczej wątpię, żeby coś do niego czuła więcej niż przyjaźń, po prostu owinęła go sobie wokół palca, żeby zniszczyć Sheilę. W dzisiejszym odcnku(2614), pojawił sie Jack(ach, te stare postacie - mają w sobie dużo uroku i przypominają, że MNS to serial z historią) i fajna była ta ich rozmowa - babcia i dziadek razem z wnuczkiem.

Urocze !!!
Trochę naciagane było, że Sheila sobie weszła noramlnie i oni tego nawet nie zauważyli, tym bardziej, że Jack później wychodził, więc ją mijał....Stephanie nawet w dzisiejszym odcinku wspomniała Maggie...
Pozdrawiam i odezwijcie się !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kiedy zapadnie ciemność, każdy z nas potrzebuje jakiegoś światła... nawet tego najmniejszego.
Mary Alice Young.