Pastor pił kawę

No niewiem gdzie ja wtedy bylam skoro tak ważne i niezwykle ineresujące zdarzenie przeoczyłam
Kilka moich uwag

:
Oglądając zachowanie Bridget nasuwa się tylko jedno:co za naiwna i głupiutka dziewczyna

Ale z drugiej stony Deacon wmówił jej co innego,oczarował ją ,przekonał,że ją kocha itd..Ma prawo być skołowana ale....no sory cała rodzina mówi jej o co chodzi Deaconowi a ona i tak wierzy ledwo co poznanemu facetowi

Rodzina to rodzina i w sumie to jej powinna wierzyć!
Druga sprawa:zachowanie chłopców

i Erica.Podobało mi się!!!Dobrze,ze przyłozyli Deaconowi,choć teraz on wykorzysta to na swoją korzyść

Podobała mi się ta rodzinna troska o Bridget!

Stefa jak zwykle była trzeźwa w zachowaniu
Dalej:Brooke

jej żadanie aby Amber poszła z Deaconem

chyba oszalała!Lepiej niech porozmawia z córką a nie żąda takich rzeczy od Amber!Amber wyraźnie powiedziała Deaconowi,ze to koniec!
Następnie Taylor.Wyglądała pięknie w tej sukni

I mądrze mówila do Bridget
I jeszcze jedno:co to w ogóle za ludzie byli ,których później bodajże Stefa wyprosiła?Chyba po to byli aby zapełnić miejsce.
No już naprawde na koniec

odcinki całkiem całkiem

ale czekam na odpowiedz Bridget w kolejnym odcinku
