Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Rick według mnie jest dojrzałym chłopakiem. Konsekwentnie dąży do tego, by być z Amber i dzieckiem. Pokochał tego chłopca, podobnie jak Deacon, ale on myśli głównie o swoim intereesie. Wydaje mi się, że Rick myśli bardziej o innych, niż o sobie. Sam podjął decyzję, by zrezygnować ze studenckiego życia. Poświęcił się i Brooke i reszta rodziny powinni to uszanować.
Amber moim zdaniem polubiła Deacon'a, dlatego o nim myśli. Sama wspominała, że to dobry człowiek. Ale teraz się na nim zawiodła. A szła mu na rękę, i jak się jej odwdzięczył?
Awatar użytkownika
Paco
Posty: 306
Rejestracja: 2006-02-07, 21:55
Lokalizacja: Wlkp

Post autor: Paco »

SallyFan pisze:
Robi pisze:( patrz Kimberly czy Miranda )
Kto?!?!?! :shock: :shock: :shock:
:D Nie rób zdziwienia :oops: Po co sie osmieszac ::krzyw::
Kimberly - slinił sie na nią wiele miesięcy. I gdyby nie ciąza Amber, nawet by na nią nie spojrzał. Wtedy Amber wogóle go nie interesowała.
Amanda - miał troche luzu, inne towarzystwo. To wystraczyło do tego by sie zapomnieć. Wstydził sie Amber przy znajomych :) :oops: , a przy lepszej okazji nie mógl sie oprzec by nie pocałowac namietnie Amande, czy tak kazdy z Was postępuje kto "tak bardzo kocha" :lol:
No tak, ale ze on tak bardzo kocha Amber pewnie to mi sie tylko przysniło :lol: ::krzyw:: :oops: :oops:
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

To Kim została mu podsunieta przez rodziców. Z Amber sam chciał być. Wbrew nim.
Awatar użytkownika
Paco
Posty: 306
Rejestracja: 2006-02-07, 21:55
Lokalizacja: Wlkp

Post autor: Paco »

Abec pisze:To Kim została mu podsunieta przez rodziców. Z Amber sam chciał być. Wbrew nim.
:lol: Dzięki rozbawiłeś mne 8) Niestety to on do niej ciągnął :!: Po pierwsze była inna niż Amber co mu bardzo sie podobało. I tylko gdyby nie ciąza Amber (oczywiscie nie powiedziala mu, że miała chwiele zapomnienia z murzenem :oops: ) to by Amber odeszła w siną dal. Tylko to zobowiazanie go trzymało przy Ambrer (na slub szedł jak na skazenie, chyba nie powiesz ze sie do tego rwał) bo fizycznie i nie tylko myslał tylko o Kim co jest całkowicie zrozumiałe ::krzyw::
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Nie zrozumiałeś mnie. Miałem na myśli tak początki związków z oboma paniami - do Amber "ciągnął", Kim mu podsuwano, jak i ich przebieg, o ile w wypadku tego czegoś co miał z Kim można w ogóle mówić o związku. Porównywanie "na krzyż" akurat jest po prostu niemądre.
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Obejrzałam po dłuższej przerwie ok. 20 odcinków hurtem i muszę przyznać, ze coś się tam jednak dzieje. :shock:
Nawet nie zasnęłam. Może dlatego, że trochę mniej gadają w kólko to samo, a jest jakaś akcja.
Brooke ma teraz paskudną rolę, ciągle musi ulegać temu ciamajdzie Rickusiowi.
Amber gra za główną gwiazdę rozchwytywaną i uwielbianą przez paru facetów i i cała obsadę serialu łącznie ze statystami, co mnie szczerze bawi.
Taylor znowu wróciła do swojej nudnej roli prawie statystki. Tylko Szefowa jest ciągle w formie choć trochę złagodniała.
Ciekawe dlaczego nie powiedzieli Bridget WPROST co mówił Deacon o swojej miłości do Amber, a tylko jakimiś ogródkami.
Kurcze, tacy delikatni i dyskretni zamiast uświadomić dziewczynę ::plask wczolo:
No, ale cóż, nie byłoby serialu gdyby wszyscy logicznie myśleli, mówili i logicznie postępowali.
A więc muszę się narazie pogodzić z tym, że teraz główną bohaterką serialu jest Amber i ustawia rodzinkę F. jak chce. A oni skaczą wokół niej jak jakieś małe pieski, które dostąpiły zaszczytu, że chce wyjść za ich syneczka. :shock:
Dla mnie bomba. :roll:
Awatar użytkownika
B@r
Posty: 8972
Rejestracja: 2005-08-31, 19:12
Lokalizacja: LA
Wiek: 37

Post autor: B@r »

Taylor znowu wróciła do swojej nudnej roli prawie statystki. Tylko Szefowa jest ciągle w formie choć trochę złagodniała
Brooke od czasu ślubu nie ma swojego wątku, a Taylor niedawno co zakończyła swój wątek z Morgan który był numer jeden! :D 8)
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

B@r pisze:
Taylor znowu wróciła do swojej nudnej roli prawie statystki. Tylko Szefowa jest ciągle w formie choć trochę złagodniała
Brooke od czasu ślubu nie ma swojego wątku, a Taylor niedawno co zakończyła swój wątek z Morgan który był numer jeden! :D 8)
Tak, masz rację. Wolę Taylor gdy ma jakiś interesujący wątek i mówi oraz robi coś konkretnego, a nie tylko asystuje i przytakuje Forresterom. Albo odstawia mdłe scenki erotyczne z Ridge' m.
Brooke, jak napisałam wcześniej też ma teraz beznadziejny wątek, a właściwie tylko gada w kółko, o tym, że Rick nie powinien się żenić i nic z tego nie wynika.
Nawet miałam ostatnio wrażenie, że Amber częściowo na złość Brooke uparła się na ten ślub.
Beznadzieja :ziewam:
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Boldfanka pisze: Tak, masz rację. Wolę Taylor gdy ma jakiś interesujący wątek i mówi oraz robi coś konkretnego, a nie tylko asystuje i przytakuje Forresterom. Albo odstawia mdłe scenki erotyczne z Ridge' m.
Brooke, jak napisałam wcześniej też ma teraz beznadziejny wątek, a właściwie tylko gada w kółko, o tym, że Rick nie powinien się żenić i nic z tego nie wynika.
Tak byłoby, gdyby to był serial akcji. Ale nie jest. To jest serial w pierwszym rzędzie oparty na postaciach. I dlatego konsekwencja Brooke gdy idzie o związek syna jest właśnie bardzo ważna, innymi słowy moim zdaniem 'coś' z niej wynika.
Nawet miałam ostatnio wrażenie, że Amber częściowo na złość Brooke uparła się na ten ślub.
Beznadzieja :ziewam:
No, bez przesady. Był moment, gdy omalże mówiła jej "mamo" i wyczekiwała kontaktów z nią. Np. przed jej pierwszą wizytą w domu Deacona.
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Abec, czy nie można już mieć własnego zdania i napisać krótkiego postu o własnych wrażeniach i odczuciach, żebyś nie rozbijał tego na czynniki pierwsze i podważał nawet czyjeś ODCZUCIA?
"Czyjeś" t.zn. autora tekstu. Uściślam, bo znowu się przyczepisz.
Wyluzuj chociaż w upał, bo bardziej się pocę gdy czytam te Twoje "uwagi" do każdego
tekstu . Bądź miły do inaczej myślących, mają prawo żyć. :wink:
Ja juz od dłuższego czasu przestałam odpowiadać na posty opluwajace Brooke, bo ich autorzy też mają prawo do życia :wink: chociaż ciężko mi to akceptować :wink:
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

To zależy. Jeżeli się z czyimiś odczuciami nie zgadzam, uważam, że są one determinowane przez irranjonalną niechęć do danej postaci, przez fakt, że ktoś nie jest w stanie zrewidować swoich poglądów wraz ze zmianami w serialu, wreszcie, że są one niewłasciwe, to owszem, najczęściej o tym piszę. To forum dyskusyjne, co oznacza, że jak ktoś tu coś pisze, a potem dziwi się czytając odpowiedź - choćby krytyczną - to to świadczy tylko o tym kimś i ewentualnie o wpływie upału nań.
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Wiem , wiem Abec, ze Twoje musi być na wierzchu i jesteś WYROCZNIĄ tego forum.
Ale pozwolisz, ze zostanę przy swoim zdaniu jeśli łaska i sama zdecyduję czy i kiedy mam rewidować swoje poglądy na postaci serialu.
Jeżeli nie odpuścisz i przerzucisz się na ocenę mojego osobistego charakteru, to trzeba chyba przejść do innego tematu. :wink:
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Sama będziesz musiała założyć poświęcony sobie temat i nie sądzę, bym tam pisał. Wracając do postaci, jak już pisałem, ocenianie, że Amber wychodzi za Ricka komukolwiek na złość jest moim zdaniem niemądre. W końcu to Brooke trzyma w ręku udziały w FC i jeżeli się postara, to z pewnością znajdzie sposób by utrudnić synowej życie, choćby w swerze materialnej. Dalej to Amber w ogóle nie "upierała się na ten ślub" - to ona jako ostatnia podejmowała decyzję i to ona wybrała Ricka, mimo iż miała realniejszą alternatywę niźli on.
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Boldfanka pisze: Wyluzuj chociaż w upał, bo bardziej się pocę gdy czytam te Twoje "uwagi" do każdego
tekstu.
No nie wiem, komu by się tu bardziej luz przydał. Bo czytając twoje posty to mam wrażenie że raczej to ty wszystko krytykujesz poza przenajświętszą boginią Brooke. Co by nie zrobili to każdy jest zły i postępuje źle w MNS.
Awatar użytkownika
Cynthia
Posty: 1351
Rejestracja: 2005-08-25, 22:05
Lokalizacja: mazowieckie
Wiek: 50

Post autor: Cynthia »

Brooke się zachowuje dziecinnie w ostatnich odcinkach, w dodatku brzydko z tym wygląda. Za to do Amber mam coraz więcej szacunku, wybrała miłość, a nie łatwe życie z Deaconem. Owszem może i bardziej by do siebie pasowali, ale ona go nie kocha. Kocha za to Ricka, z którym nie będzie jej łatwo, bo będzie miała wredną teściową i wsparcie tylko u Stephanie, co jest trochę za mało. A Rick potrafi zapomnieć, że ją kocha, więc mimo że bardzo chce być dojrzały i odpowiedzialny, to nie zawsze mu to wychodzi. Potem rozum mu wraca, ale co zrobił to zrobił. Może jeszcze chłopak się poprawi. Na poprawę Brooke nie liczę, może zajmie się ganianiem za jakimś cudzym facetem jak jej się Thorne znudzi to przynajmniej da spokój Amber.
Zablokowany