No mi sie wydaje, że akurat ma prawo być zły na Deacona, nie? Oszukiwał jego córkę, ożenił się z nią itd...czy to nie jest powód do złosci? Mi sie wydaje, że i tak był w miarę spokojny... No, a co do Deacona to wydaje mi się, że chyba dopiero teraz tak naprawdę dotarło do niego, to co robił i mam nadzieję, że się zmieni...Jak Eryck zaczął dusić Deacona,to normalnie straciłam do niego resztkę szacunku.Co on sobie wyobraża????
Bieżące odcinki cz. 1
No wiesz...w suemi tak, tylko, że wyobraź sobie teraz taką samą sytuację tylko, że tam leży Twoje dziecko...myśle, że podobnie być zareagował...dominik pisze:Według mnie źle postąpił. Jest zbyt porywczy przez co stracił w moich oczach. Powienien umieć opanować się, przynajmniej w takim miejscu jakim jest szpital.
-
SallyFan
A przyznam szczerze, że myśle że to była lalkaSzogunka pisze:Nawet aktorkę zatrudnili do roli nieboszczki Ellen![]()
Wow, ale mamy rozwinięty wątek rodzinny eks-kochanki bohatera który dopiero co się pojawił
Eric
A marzenia Kristen
Ogólnie mówiąc odcinki strasznie fajne. Najdziwniejsze jest to że gdzie oni nie będą mieli tych wypadków czy udarów to zawsze ten sam szpital
- Dragon_Scale
- Posty: 339
- Rejestracja: 2007-01-30, 17:37
- Lokalizacja: Rzeszów
A i dobrze że Eric rzucił się na Deacona mimo iż tak zasługuje na wiekszą karę.
Podejrzewam że nie było mu przykro, a jesli było to tylko dla zasady bo głupio by ty było się cieszyc
Nie cierpię gdy któryś z bohaterów coś marzy
A te marzenie Kristen były szczególnie nie ciekawe a gdy Deacon wspominał sobie wspólne chwile z Bridget to wyszłam z pokoju 
Podejrzewam że nie było mu przykro, a jesli było to tylko dla zasady bo głupio by ty było się cieszyc
Nie cierpię gdy któryś z bohaterów coś marzy
***AmBeR94*** , wiem, że znasz spoilery, więc uważaj, żeby tu się z ym nie zdradzać. Jeśli nie potrafisz się powstrzymać, może nie komentuj w tym dziale?
A mi się wydaje, że kristen ciut za daleko posunęła się w swojej wyobraźni. Za szybko rozwija się jak dla mnie ten romans.
A mi się wydaje, że kristen ciut za daleko posunęła się w swojej wyobraźni. Za szybko rozwija się jak dla mnie ten romans.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Czyżby Tony miał HIV?
Jeśli tak to Kristen ma szczęście że jeszcze nie poszła z nim do łóżka.
Gdyby okazało się że Antonio jest nosicielem wirusa Forresterowie mięliby następnego chłopaczka do wykopania.
Eric zachowywał się dziś skandalicznie! Co on sobie wyobrażał?! Najpierw napadł na pielęgniarkę a potem rzucił się na Deacona potrącając tym samym pielęgniarza!
Brooke pewnie i tak znajdzie jakiś powód żeby oskarżyć Amber o wypadek Bridget.
Eric zachowywał się dziś skandalicznie! Co on sobie wyobrażał?! Najpierw napadł na pielęgniarkę a potem rzucił się na Deacona potrącając tym samym pielęgniarza!
Brooke pewnie i tak znajdzie jakiś powód żeby oskarżyć Amber o wypadek Bridget.
- katarzynka
- Posty: 719
- Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
- Lokalizacja: Gliwice
Cosmo, pewnie chodziło Ci o Amber?
No ja twierdzę, że poza samą Bridget, która nie powinna prowadzić (ale jej akurat się nie dziwię, że wsiadła do samochodu i chciała od tego dupka uciec), dla mnie winni temu wypadkowi są również Deacon i Amber. On nie powinien za nią jechać, a przynajmniej trzymać się z daleka aby go nie widziała i przede wszystkim wogóle nie dopuścić do tego aby wsiadła do samochodu po tym co usłyszała. Amber, ponieważ w tak ważnym momencie podczas kolacji sama najpierw mówiła mu, że powinien powiedziać Bridget prawdę ale jak tylko Deacon poprosił ją aby nic nie mówiła dość ochoczo się zgodziła brać udział w tej farsie i kryć jego podłości. Potem, gdy już Bridget szukali Amber tak jakoś głupkowato się zachowywała, niby chciała pomóc ale wszystko musieli z niej wyciągać na siłę, no i oczywiście nie przyznała sie, że Deacon ją na pożegnanie pocałował (co Bridget widziała), gdy Brooke pytała, czy stało się coś jeszcze...
Kristen mi się podoba, Tony coraz bardziej ale czuję, że nie będą mieli łatwej drogi do szczęścia...
Brooke rzeczywiście bardzo schudła, niedobrze...jeszcze trochę i zacznie przypominać szkieletora Taylor, a to byłby już dramat...
No ja twierdzę, że poza samą Bridget, która nie powinna prowadzić (ale jej akurat się nie dziwię, że wsiadła do samochodu i chciała od tego dupka uciec), dla mnie winni temu wypadkowi są również Deacon i Amber. On nie powinien za nią jechać, a przynajmniej trzymać się z daleka aby go nie widziała i przede wszystkim wogóle nie dopuścić do tego aby wsiadła do samochodu po tym co usłyszała. Amber, ponieważ w tak ważnym momencie podczas kolacji sama najpierw mówiła mu, że powinien powiedziać Bridget prawdę ale jak tylko Deacon poprosił ją aby nic nie mówiła dość ochoczo się zgodziła brać udział w tej farsie i kryć jego podłości. Potem, gdy już Bridget szukali Amber tak jakoś głupkowato się zachowywała, niby chciała pomóc ale wszystko musieli z niej wyciągać na siłę, no i oczywiście nie przyznała sie, że Deacon ją na pożegnanie pocałował (co Bridget widziała), gdy Brooke pytała, czy stało się coś jeszcze...
Kristen mi się podoba, Tony coraz bardziej ale czuję, że nie będą mieli łatwej drogi do szczęścia...
Brooke rzeczywiście bardzo schudła, niedobrze...jeszcze trochę i zacznie przypominać szkieletora Taylor, a to byłby już dramat...
- PetroPython
- Posty: 1809
- Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
- Lokalizacja: Częstochowa
- Wiek: 35
Kiedy dziś Brooke powiedziała,że może Bridget coś zobaczyła, to Amber bez mrugnięcia okiem nastroszyła się, udawała niewinną, i robiła groźne miny, zupełnie jakby wcale nie całowala się z Deaconem. Czyżby cierpiała na sklerozę?
Już wiemy czemu Tony nie chce Sofiji - woli blondynki:P
Już wiemy czemu Tony nie chce Sofiji - woli blondynki:P
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true








