Bieżące odcinki cz. 1
Moim zdaniem każdy kolejny krok Amber pokazuje, że zwyczajnie nie jest w porządku.
Po pierwsze wprost kłamie i wypiera się, że poza tym, co usłyszała Bridget, zobaczyła jak Amber całowała się z Deaconem - Brooke przeczuwała, że coś jeszcze się zdarzyło.
Kiedy nawet Rick zapytał Amber, czy stało się cos jeszcze udawała, że nic i do tego zachowywała się, jakby była urażona słowami Brooke, a przecież sama Brooke nie wie nawet jak blisko jest prawdy odniśnie relacji Deacona z Amber ...
Poza tym czy nie dziwne jest zachowanie Amber, która w każdej sytuacji zawsze staje po stronie Deacona, a nie rodziny do której tak desperacko chce należeć?
Nawet wypadek Bridget nie spowodował, żeby zmieniła swoje postępowanie i zachowuje się tak, jakby bardziej zależało jej na tym co się dzieje z nim, niż z innymi.
Niby przy wszystkich na niego nakrzyczała i była oburzona ale jak tylko zostali sami zmieniła swoje zachowanie, nie mówiąc już o tej dziwnej minie jaką zrobiła gdy Deacon powiedział, że zaczyna mu zależeć na Bridget.
Ogólnie odcinki nudne, nic nie wnoszące, poproszę o nowy wątek, bo zasypiam...
Po pierwsze wprost kłamie i wypiera się, że poza tym, co usłyszała Bridget, zobaczyła jak Amber całowała się z Deaconem - Brooke przeczuwała, że coś jeszcze się zdarzyło.
Kiedy nawet Rick zapytał Amber, czy stało się cos jeszcze udawała, że nic i do tego zachowywała się, jakby była urażona słowami Brooke, a przecież sama Brooke nie wie nawet jak blisko jest prawdy odniśnie relacji Deacona z Amber ...
Poza tym czy nie dziwne jest zachowanie Amber, która w każdej sytuacji zawsze staje po stronie Deacona, a nie rodziny do której tak desperacko chce należeć?
Nawet wypadek Bridget nie spowodował, żeby zmieniła swoje postępowanie i zachowuje się tak, jakby bardziej zależało jej na tym co się dzieje z nim, niż z innymi.
Niby przy wszystkich na niego nakrzyczała i była oburzona ale jak tylko zostali sami zmieniła swoje zachowanie, nie mówiąc już o tej dziwnej minie jaką zrobiła gdy Deacon powiedział, że zaczyna mu zależeć na Bridget.
Ogólnie odcinki nudne, nic nie wnoszące, poproszę o nowy wątek, bo zasypiam...
Amber jest zwyczajnie zazdrosna o Bridget, przecież to ją (Amber) Deacon kocha i o nią walczy, jak może mu zalezec na własnej żonie??
Skoro Deacon poczuł coś do Bridget, to znaczy, że nie będzie walczył o Erica?Czy będzie i matką będzie mu Bridget?
Skoro Deacon poczuł coś do Bridget, to znaczy, że nie będzie walczył o Erica?Czy będzie i matką będzie mu Bridget?
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
A po co Amber ma mówić Brooke o tym, co się wydarzyło? I to jeszcze przy Ricku i innych? Myślę, że tym pogorszyła by jeszcze sprawę... bo wydaje mi się, że Amber kocha Ricka, więc nie potrzeba im nowych kłótni. Mam nadzieję, że Bridget nie wypapla tego, co widziała - choć Brooke może ją maglować...Po pierwsze wprost kłamie i wypiera się, że poza tym, co usłyszała Bridget, zobaczyła jak Amber całowała się z Deaconem - Brooke przeczuwała, że coś jeszcze się zdarzyło.
Kiedy nawet Rick zapytał Amber, czy stało się cos jeszcze udawała, że nic i do tego zachowywała się, jakby była urażona słowami Brooke, a przecież sama Brooke nie wie nawet jak blisko jest prawdy odniśnie relacji Deacona z Amber ...
-
GL Forever
- Posty: 1815
- Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
- Lokalizacja: Polska
Beja, twierdzisz więc, że powinno się ukrywac prawdę przed najbliższymi i ukochanymi osobami kiedy jest dla nas niewygodna? Przecież to zwykła obłuda i kłamstwo? Piszesz, że skoro Amber kocha Ricka, to nie powinna mówić że całowała się z Deaconem i do dtego dodajesz, że Bridget też powinna kryć Amber...nie powinna się zwierzyć własnej matce aby nie kompromitować Amber? Przecież to zwykła paranoja...
Amber dziś pokazała swoją zazdrość. Osoba, której nie zależy tak się nie zachowuje.
Nie mówiąc już o tym, że jak tylko koleżanka powiedziała jej że może Deacon zostanie z Bridget natychmiast popędziła do szpitala, żeby sprawdzić czy go tam nie ma...Potem tak zaczęła krzyczeć bądź co bądź przy łóżku osoby, która ledwo przeżyła że to dość dziwnie wyglądało....
No ale ona przecież kocha Ricka, więc niech w końcu da Deaconowi spokój, tylko cz potrafi, bo wygląda jakby nie bardzo chciała się z nim rozstać!
Amber dziś pokazała swoją zazdrość. Osoba, której nie zależy tak się nie zachowuje.
Nie mówiąc już o tym, że jak tylko koleżanka powiedziała jej że może Deacon zostanie z Bridget natychmiast popędziła do szpitala, żeby sprawdzić czy go tam nie ma...Potem tak zaczęła krzyczeć bądź co bądź przy łóżku osoby, która ledwo przeżyła że to dość dziwnie wyglądało....
No ale ona przecież kocha Ricka, więc niech w końcu da Deaconowi spokój, tylko cz potrafi, bo wygląda jakby nie bardzo chciała się z nim rozstać!
Kristen zachowuje się jak jakaś napalona nastolatka. Najlepiej rzuć Tony'ego bo nie chce dziś uprawiać z tobą seksu!
Widać stęskniła sie za łóżkowym życiem po tych kilku latach ciągłej pracy.
Oczywiście, Deacon od razu przestał kochać Amber i teraz chce Bridget.
Błagam, zdejmijcie go z ekranu!
Ogólnie to MNS zaczyna mnie powoli nudzić.
Nic ciekawego teraz nie ma.
Oczywiście, Deacon od razu przestał kochać Amber i teraz chce Bridget.
Ogólnie to MNS zaczyna mnie powoli nudzić.
Deacon rozmawiał z Bridget w szpitalu. Mówił jej ze popełnił błąd okłamując ją i teraz chce rozpocząć z nią nowe życie. Amber próbuje przekonać Bridget że Deacon kłamie. Po wyrazie twarzy Bridget było widać że nie wie komu ma wierzyć.Irma pisze:Nie mogłam dziś oglądaćMógłby mi ktoś streścić odcinki
Kristen chciała uprawiać seks z Tony'm ale ten powiedział że jest zmęczony.Krsiten wściekła się i poszła do domu. tam Steph powiedziała jej że powinna wyluzować.
To chyba tyle...
To Deacon pocałował Amber nie ona jego,więc po co wyjawić to co zaszło skoro nie miało znaczenia?Nie każdy w życiu codziennym mówi prawdę i skoro tylko to przyniosłby więcej kłopotów to lepiej milczeć.To tylko pocałunek w końcu
Tony nieźle sobie wykombinował z tym zmęczeniem
Czyżby Deaconowi naprawdę zależalo na Bridget?
Ale szybko się odkochał w Amber i zakochał w żonie 
Someone call the ambulance, there's gonna be an accident...
Czytając wasze posty przypomniało mi się jeszcze jedno - Kristen jest za mało wrażliwa, uważna. Chłopak wrócił z pogrzebu byłej dziewczyny, przyjaciółki, a ta myśli tylko o sobie.
Zapowiada się, że Tony wyląduje na kozetce u Tay
. Ciekawe czy go pozna, a jeśli tak, to czy zachowa się profesjonalnie i nie zdradzi tajemnicy lekarskiej, bo zanim Tony powie dziewczyie, trochę czasu jednak minie...
Zapowiada się, że Tony wyląduje na kozetce u Tay
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Tak się zastanawiam... Czy w Stanach nie ma żadnych innych psychiatrów?Szogunka pisze:Zapowiada się, że Tony wyląduje na kozetce u Tay. Ciekawe czy go pozna, a jeśli tak, to czy zachowa się profesjonalnie i nie zdradzi tajemnicy lekarskiej, bo zanim Tony powie dziewczyie, trochę czasu jednak minie...
Wszystko ma kiedyś swój koniec, ale nie "Moda na sukces"! 








