Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
nutelka
Posty: 520
Rejestracja: 2006-08-28, 20:56
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: nutelka »

Szogunka pisze:Ja natomiast się zastanawiam, czy te sceny w szpitalnym łóżku to nie kolejne marzenie Amber. Bo to rzeczywiscie nierealne takie, otwarta szpitalna sala, a oni tarzający się w pościeli. Już w tym serialu sama się gubię co jest prawdą a co nie ::plask wczolo:
No właśnie mam dokładnie to samo ::plask wczolo: Dziś prawie wszystko wydawało mi się czyimś dziwnym snem. ::bojesie::
... i ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Ja też nie zdziwiłabym sie, gdyby to okazało się snem czy wyobrażeniem ::krzyw:: Jesli nie, to naprawdę dziwne, że Brook zaprasza Amber i Deacona do jakiejś salki jak do swojego biura, a oni mogą robić tam co chcą ::cojest:: Jakieś chody w szpitalu czy co?? ::chytry:: ::jezyk::

Czy Taylor nie powinna obowiązywać tajemnica lekarska?? Z tego co się orientuję, to nie powinno się opowiadać innym lekarzom o swoich pacjentach i ich problemach ::chytry::
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Skomentuję hurtem, bo mnie wczoraj nie było z powodu niedziałającego netu i burzy.

Cynthia, zgadzam się z Tobą całkowicie.

Tony powinien sie przebadać. Inaczej zwariuje z niepewności. Jeszcze świadomość, że być może zaraził Sofię, powinna mu dać do myślenia. Ale on zachowuje się tak, jak to już udowodniono w psychologii. Po prostu chce usunąć świadomość problemów ze świadomości. W ten sposób może mu sie wydawać, że problemy znikają.
Brooke zachowuje się dość ciekawie. Specjalnie ombyśliła swoją wypowiedź, tak chciała ich nakierować, by Amber i Deacon zrozumieli, co czują do siebie. Według Brooke, oczywiście.
Amber zawodzi mnie na całej linii. Myślałem, że ona naprawdę kocha Rick'a. A teraz cacka się z Deacon'em. W ten sposób usprawiedliwia jego zachowania, także w stosunku do Bridget.
Też mnie zastanowiło, że Taylor rozmawia z lekarzem o Antonio.
Co do nazwisk, to być może one były podobne do siebie, ja nie dosłyszałem róźnicy. Hayes - to nazwisko piwerwszego męża Taylor, a Hamilton, to panieńskie.
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Mnie ostatnio bardzo wkurza Amber. Lubię ją (chyba najbardziej), ale ostatnio zachowuje się bardzo nieracjonalnie. Walczyła o Rick'a przez tak długi okres czasu, a teraz ciągle o Deaconie marzy. Sama nie wie, czego chce...

Deacon jest żałosny i podły... Zapewnia, że kocha Bridget, a dzisiaj z Amber marzy o seksie :/ Ten koleś to porażka...
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

Wreszcie wakacje i mogę sie zająć forum ::rad::

Ostatnio sporo sie dzieje w filmie i aż nie wiem co mam skomentować...
Może zacznę od Brooke...wczoraj byłam niemal pewna, że akceptuje związek Amber i Ricka i Deacona i Bridget... przynajmniej tak myślałam, no, ale widać, że jednak nie.
Na temat Amber to się lepiej nie wypowiem...
A Deacon skoro chce być z Bridget to mógłby dać już spokój Amber...oboje by na tym lepiej wyszli...
Awatar użytkownika
gwiazda69
Posty: 257
Rejestracja: 2006-04-27, 16:59
Lokalizacja: Londyn

Post autor: gwiazda69 »

Nie wydaje wam się dziwne,że nagle Deacon nie ma już nogi w gipsie,a Bridget chcą wypisać ze szpitala po jednym dniu po takiej ciężkiej operacji i byciu w stanie krytyczynym? ::ke:: Najśmieszniejsze jest to,że kiedy Amber&Deacon na końcu 1 odcinka trzymali się za ręce w holu,ale w 2 odcinku nagle w tej samej pozycji znaleźli już się w salce.Czyżby umieli się teleportować??!! :mrgreen: Żałosne jak twórcy nie potrafią trzymać się faktów ::kwasny:: Strasznie przeszkadzały mi takie bzdury w oglądaniu.
Someone call the ambulance, there's gonna be an accident...
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

gwiazda69 pisze:Najśmieszniejsze jest to,że kiedy Amber&Deacon na końcu 1 odcinka trzymali się za ręce w holu,ale w 2 odcinku nagle w tej samej pozycji znaleźli już się w salce.
I wychodzi tutaj Twoje nieuważne oglądanie :wink:
Brooke spotkała się w nimi nie w holu, tylko w salce, tam ich połączyła rękoma i wyszła :wink:
Awatar użytkownika
gwiazda69
Posty: 257
Rejestracja: 2006-04-27, 16:59
Lokalizacja: Londyn

Post autor: gwiazda69 »

Ale przecież cała ta scena gdzie się przytulali i Amber to widziała działo się w holu.Rozmowa całej trójki tez,chyba ,że faktycznie przeoczyłam to jak gdzieś przechodzili ::chytry::
Someone call the ambulance, there's gonna be an accident...
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

A mnie zastanawia jedna rzecz...Deacon i Amber są w tej sali...wydaje mi się, że ona się zgodziła na ten jeden raz, a przecież tam może w każdej chwili ktoś wejść, poza tym jest przecież okno w drzwiach... :roll:
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Brooke przeszła do sali a za nią Deacon, który jeszcze zaczął odliczanie do przyjścia Amber :wink:
Awatar użytkownika
katarzynka
Posty: 719
Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: katarzynka »

Damians pisze:Brooke przeszła do sali a za nią Deacon, który jeszcze zaczął odliczanie do przyjścia Amber :wink:


Odliczanie było genialne - co do sekundy wiedział kiedy Amber za nim przybiegnie :zeby:
A jak Brooke wychodziła z pokoju to myślałam, że faktycznie ich zostawi, a już w następnym ujęcie wychynęła zza drzwi i słuchała co sie dzieje :twisted:
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Co do podglądania Deacona i Amber, to jeśli to nie mara, a prawda, to Brooke i tak jest dzielna. Ja bym co 2 - 3 min zaglądala co się tam dzieje. Dziwne, że oni nie zdają sobie z tego sprawy i śmiało sobie poczynają.
Głupio to zabrzmi, ale Sofija już wygląda jkby fizycznie był chora. Jest strasznie umęczona (zapewne przez udrękę związaną z nieszczęśliwą miłością), słaby makijaż plus szkielet zamiast figury. Brrr.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

paulincia pisze:A mnie zastanawia jedna rzecz...Deacon i Amber są w tej sali...wydaje mi się, że ona się zgodziła na ten jeden raz, a przecież tam może w każdej chwili ktoś wejść, poza tym jest przecież okno w drzwiach... :roll:
To jest moda. Nie zdziwiłbym się jakby ktoś tam uprawiał seks w parku w biały dzień.
Awatar użytkownika
mysia
Posty: 268
Rejestracja: 2007-06-23, 18:21
Lokalizacja: ze snów

Post autor: mysia »

Śmiesznie by bylo gdyby Amber i Deacon sie kochali a tutaj nagle wchodzi cała rodzina Forresterów ciekawe jakby sie tłumaczyli :mrgreen:
"Myśl patrząc na niebo. Na gwiazdy. I nie pomyl ich z tymi, które odbijają się na powierzchni stawu"
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Jakby Brooke to widziała, to pewnie przywiozłaby Bridget z całym łóżkiem do ich sali, aby ta to zobaczyła ::jezyk::
Amber i Deacon zachowali się bardzo nierozważnie, ale widać prawdziwa miłość nie zna granic... ::chytry::
Zablokowany