Bieżące odcinki cz. 1
- katarzynka
- Posty: 719
- Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
- Lokalizacja: Gliwice
Wiedziałam
Od początku wiedziałam, że Brooke nie kocha Thorne'a, a on ma jej zastępować Ridge'a
Tylko niepotrzebnie Macy umarła
Ale ta scenka ogólnie bardzo fajnie zrobiona, teraz Thorne będzie puszczał te swoje męczeńskie miny
Fajnie, że przypomnieli scenkę z laboratorium, to były czasy
No i scenka z biurze Brooke-Ridge również przyjemna
Całe szczęście, że nie było Kristen i Tony'ego

Cóż za modowy zbieg okoliczności
Akurat dzisiaj Stefa musiała uwypuklić swoją nienawiść do Brooke i powiedzieć, że Brooke zawsze kochała, kocha i będzie kochać Ridge'a...
Akurat dzisiaj Ridge musiał sobie przypomnieć jak to było mu dobrze z Brooke bardzo dawno temu...
I akurat dzisiaj Brooke musiała to powiedzieć...
Za to właśnie kocham MNS
Zabrakło mi tylko Sally, ziejącej nienawiścią do Brooke i mówiącej, że ona na pewno kiedyś zostawi Thorne'a - wtedy mielibyśmy istne dopełnienie zbiegów okoliczności
Szkoda mi Brooke, ona chyba nigdy nie będzie szczęśliwa. Zawsze kiedy już jest wszystko dobrze, to musi stać się coś złego. Miny Thorne'a pod drzwiami były rozwalające, podobnie jak wcześniejsze Stefy
I ta piękna zapowiedź na końcu, przypominająca nam sceny Brooke&Thorne w wannie i Brooke&Ridge na łóżku i zapowiedź, że wszystko może się stać...

Akurat dzisiaj Stefa musiała uwypuklić swoją nienawiść do Brooke i powiedzieć, że Brooke zawsze kochała, kocha i będzie kochać Ridge'a...
Akurat dzisiaj Ridge musiał sobie przypomnieć jak to było mu dobrze z Brooke bardzo dawno temu...
I akurat dzisiaj Brooke musiała to powiedzieć...
Za to właśnie kocham MNS
Zabrakło mi tylko Sally, ziejącej nienawiścią do Brooke i mówiącej, że ona na pewno kiedyś zostawi Thorne'a - wtedy mielibyśmy istne dopełnienie zbiegów okoliczności
Szkoda mi Brooke, ona chyba nigdy nie będzie szczęśliwa. Zawsze kiedy już jest wszystko dobrze, to musi stać się coś złego. Miny Thorne'a pod drzwiami były rozwalające, podobnie jak wcześniejsze Stefy
I ta piękna zapowiedź na końcu, przypominająca nam sceny Brooke&Thorne w wannie i Brooke&Ridge na łóżku i zapowiedź, że wszystko może się stać...
Kiedy Stephanie rozmawiała z Thornem wiedziałam, ze sie coś wydarzy, wiedziałąm... Zresztą z reguły zawsze tak jest, więc się przyzwyczaiłam...
Szkoda mi jest teraz Thorna, tyle poświęcił, a teraz co? Usłyszał, że jego ukochana żona kocha Ridgea
W sumie to nie wiadomo jak to wszystko się skończy...
Z drugiej strony Brooke też mi szkoda, wiele i tak już przeszła i myślałam, że teraz wreszcie będzie szczęśliwa, no, ale póki co nie wiadomo jak to wszystko się zakończy
Szkoda mi jest teraz Thorna, tyle poświęcił, a teraz co? Usłyszał, że jego ukochana żona kocha Ridgea
Z drugiej strony Brooke też mi szkoda, wiele i tak już przeszła i myślałam, że teraz wreszcie będzie szczęśliwa, no, ale póki co nie wiadomo jak to wszystko się zakończy
Tak naprawdę zawiniła tutaj dawna intryga Stephani-Taylor , gdyby nie one dalej Brooke i Ridge byliby razem . Ale jak to się mówi co się odwlecze to nie uciecze i przeznaczenia nie da się oszukać . Brooke braniąc córki otworzyła się przed Deaconem i powiedziała co tak naprawdę czuję .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Tak???To po jakiego licha Broke wychodziła za ThornaRobi pisze:Tak naprawdę zawiniła tutaj dawna intryga Stephani-Taylor , gdyby nie one dalej Brooke i Ridge byliby razem . Ale jak to się mówi co się odwlecze to nie uciecze i przeznaczenia nie da się oszukać . Brooke braniąc córki otworzyła się przed Deaconem i powiedziała co tak naprawdę czuję .
Team Hunter:)A jak!








