Szkoda ,że część ludzi z forum nie rozumie co to są uczucia do drugiego człowieka , co to jest pustka ,co to jest ból .
Bieżące odcinki cz. 1
Damians : Naprawdę się wzruszyłem czytając Twoją wypowiedź
Szkoda ,że część ludzi z forum nie rozumie co to są uczucia do drugiego człowieka , co to jest pustka ,co to jest ból .
Szkoda ,że część ludzi z forum nie rozumie co to są uczucia do drugiego człowieka , co to jest pustka ,co to jest ból .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Brooke przede wszystkim tego nie rozumieRobi pisze: Szkoda ,że część ludzi z forum nie rozumie co to są uczucia do drugiego człowieka , co to jest pustka ,co to jest ból .
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Brooke jako jedyna wie . Wiele przeszła i wie co czeka jej dzieci oraz ich partnerów ,jeżeli wybiorą złych partnerów. Rozumie Deacona , bo wie co on czuję bo sam to przeżywa i dzisiaj byliśmy tego świadkami . Sama Brooke była w szoku ,że otworzyła się przed Deaconem . To jest tak naprawdę jedyna osoba w BB ,która idzię przez życie sercem .mucha331 pisze:Brooke przede wszystkim tego nie rozumieRobi pisze: Szkoda ,że część ludzi z forum nie rozumie co to są uczucia do drugiego człowieka , co to jest pustka ,co to jest ból .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Robi zgadzam się z tobą w zupełności
Brook jest jedyną osobą w tym serialu która kieruje się wyłącznie uczuciami i udowodnila to dzisiaj w piękny sposób. Okazało sie, że nie byla szczęśliwa w związku z Tornem jednak nigdy mu tego nie okazała. Jak juz wcześniej napisałam gdyby nie Stefani i jej intrygi Brook bylaby teraz szczęsliwa...
"Myśl patrząc na niebo. Na gwiazdy. I nie pomyl ich z tymi, które odbijają się na powierzchni stawu"
Ja myślę, że i Robi, i Mucha i Damians macie rację. Wprawdzie Brooke pomimo tego, że kocha Ridga interesuje się innymi facetami, przez to ich krzywdzi a co za tym idzie krzywdzi tez inne osoby (np: moją kochaną Macy
). Ale jest ona także człowiekiem. Nie umie sobie poradzic z tym problemem, że kocha Ridge'a i w ramionach innego mężczyzny próbuje zapomnieć. I dobrze wie że to nie pomaga, dlatego przestrzega przed tym Deacona. I może ma rację przekonamy się. Wątpię aby Deacon wykorzystał te słowa przeciwko niej. Bo jak napisał Damians-zmienił się.
Absolutnie zgadzam się z twierdzeniem, że Brooke jest wrażliwa, emocjonalna, kierująca się sercem. Nie podoba mi się jak traktuje swojego męża - partnera. To jemu powinna przede wszystkim powiedzieć o swoich wątpliwościach. Pod tym względem nie różni się niczym od zienawidzonej przez siebie Amber, czyni dokładnie to, co zarzuca Deaconowi 
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Przeczytałem Twój post, ale jeszcze nie wyraziłem wtedy w tym temacie swego zdania, a chciałem to zrobić. Wy wyżywacie się na Amber na każdym kroku i nikt Wam nic nie mówi...Damians pisze: Ale mimo wszystko za chwilę dostanę szału![]()
Tyle się naprodukowałem, a mucha331 zamiast przeczytać mój post, pisze zaraz po nim swój, zawierając w nim to wszystko na co ja już odpowiedziałem. Wygląda to trochę śmiesznie
Damians, wszystko pięknie i ładnie, ale czemu w swojej wypowiedzi skupiłeś się jedynie na Brooke i Deaconie ?
Czemu nie pomyślałeś o tym, co czuje biedny Thorne i o tym, co czuła biedna Macy ? A jeśli Brooke jest taka zagubiona i taka biedna, to niech wreszcie zajmie się swoim życiem i przestanie mieszać u innych
Jaki jest sens małżeństwa z Thorne'm, jeśli kocha Ridge'a ? Rozbiła szczęśliwy związek i wpędziła Macy w powtórny alkoholizm, przez co ta nie żyje. A Macy&Thorne byli taką piękną parą...
Co więcej! Zarzucaliście Amber (ja też!), że pragnie Deacon'a, a jest z Rick'em. No a czym różni się Brooke ?! Gdyby Thorne nie podsłuchał rozmowy, to nadal pogrążałaby go w kłamstwie!!!
Jak mi się przypomną te jej wszystkie farmazony w stylu "to wreszcie ten jedyny", "to nowy początek", "teraz już będę szczęśliwa", to aż mi niedobrze
I proszę niektórych, żeby nie byli żałośni i chociaż raz potrafili skrytykować swoją pupilkę Brooke, bo zdecydowanie jest za co!
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
No, no nie wiedziałam że Brook kocha Ridge'a. Troche mnie zamurowało jak Brook powiedział o tym Deacon'owi.
Zastanawiam się czy ona mu to powiedziała specjalnie czy jej sie wymskło. Biedny Thorn... Kolejny Forrester bedzie cierpiał. Jak mi prykro.
Wreszcie Rick zrozumiał że między Amber i Deacon'em coś było. Żałuje że oni nie bedą razem.
Dziwi nie postawa Brooke, o tak osobistych sprawach powiedziała Deaconowi, którego nie darzy sympatią. Thorne nie powinien podsłuchiwać. Przeszedł koło jej drzwi do gabinetu i się wrócił, żeby posłuchać co jego ukochana mówi. Przy podsłuchiwaniu Thorne robił głupie miny co było dość zabawne, ponieważ widz wiedział, że to nie chodzi o niego tylko o Ridge'a
Dobrze, że dali zapowiedź następnego odcinka.
Dobrze, że dali zapowiedź następnego odcinka.
Można się było domyślić, że chodzi o Ridga... Chociażby z rozmowy Thorna ze Stephanie czy ze wspomnień Ridga. Ciekawe, jak to się dalej rozwiniePrzy podsłuchiwaniu Thorne robił głupie miny co było dość zabawne, ponieważ widz wiedział, że to nie chodzi o niego tylko o Ridge'a
-
Gośka
Bzdura! Ridge już dawno pewnie by się jej znudził i teraz i tak pewnie byłaby z Thornem (Zresztą Bell, żeby nas nie zanudzić na śmierć nawiązałby taki romans tak czy inaczej)! Dokładnie jak mówiła Taylor, Brooke ma obsesję na punkcie Forresterów!gdyby nie wrogość Stefani do związku Brook i Ridga to teraz Brook by szczęśliwa własnie z nim.








