Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Beja
Posty: 1289
Rejestracja: 2007-06-06, 17:59
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Beja »

Ale Thorne nabluzgał na Brooke... Aż mi się jej żal zrobiło. I to chyba jeszcze nie koniec tej sceny!
Yyy... co miała znaczyć ta scena z bielizną od Ridga dla Brooke? I namawianie jej, żeby ją przy nim założyła... ::ysz::
Deacon miał nic nie mówić nikomu o tajemnicy Brooke, a żonce już wygadał...
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Thorne za drzwiami biura Brooke robił takie miny jakby zaraz miał zwymiotować. ::loll::
Biedna Megan... czy ci Forresterowie nie mogą się opanować kiedy są zdenerwowani?! ::plask wczolo:
Brooke już mi sie nie chce komentować. ::plask wczolo:
Ridge'owi odbiło! Kto to widział żeby swojej byłej kupować jakąś bieliznę? Czy on zwariował? Gdyby się Taylor dowiedziała... ::kwasny::

[ Dodano: 2007-06-27, 18:31 ]
mucha331 pisze:Damians, nadal nie mogę uwierzyć w to, jak bardzo jesteś zapatrzony w Brooke ::ysz:: Ślepo zapatrzony ::ysz:: Dla Ciebie liczy się tylko ona!
Patrz: mój podpis.
Co tam, że inni cierpią ? Niech Brooke zniszczy Taylor bo przecież Ridge jej się należy! Niech rozwala kolejne małżeństwa, bo przecież ona musi być szczęśliwa! Nie wiem, czy śmiać się czy płakać... ::cojest::
Raczej płakać.
Dzisiejsze odcinki tylko utwierdzily mnie w przekonaniu, że Brooke jest podłą modliszką, egoistką myślącą o własnym szczęściu. Sto razy wolę naiwną Bridget niż Brooke i wcale nie dziwię się jej, że nie słucha rad matki, która do starości będzie zachowywała się jak ostatnia...
I chwała za to Bridget że nie słucha swojej mamuśki! Tak na marginesie to para Deacon&Bridget jest moją ulubioną. :serce:
Ostatnio zmieniony 2007-06-27, 18:32 przez Cosmo, łącznie zmieniany 1 raz.
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Właśnie dziś Brooke nie zachowała się jak egoistka. Świadomie się po części unieszczęśliwia będąc z Thorne'em, by pomóc rodzinie - Ridge'owi, Taylor, dzieciom, nawet Stefie. Można jej ewentualnie zarzucić hipokryzję, ale nie egoizm.

Cosmo, lepiej zmień tę sygnaturkę... Będzie o nią więcej krzyku niż to warte :zmiesz:: ::ysz::
Ostatnio zmieniony 2007-06-27, 18:33 przez Abec, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Beja
Posty: 1289
Rejestracja: 2007-06-06, 17:59
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Beja »

No właśnie - co to za pomysł z tą bielizną... ::kwasny::
Ale faktycznie biedna Megan - chciała pomóc Thornowi, a on ją wyrzucił za drzwi, bo chciał nawrzeszczeć na żonę. Myślałam, że rzuci w Brooke jakimś szkłem. ::bojesie::
Mina Thorna, gdy stał za drzwiami była świetna.
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Cosmo pisze: Ridge'owi odbiło! Kto to widział żeby swojej byłej kupować jakąś bieliznę? Czy on zwariował?
On po prostu kocha Brooke, więc co w tym dziwnego, że chciał ją zobaczyć nago? ::chytry::
Ach, nie chce mi się już rozpisywać bo do anty-fanów Brooke żadne argumenty nie docierają...
Milagros
Posty: 274
Rejestracja: 2007-06-24, 18:39
Lokalizacja: woj.dolnośląskie

Post autor: Milagros »

Rozumiem zdenerwowanie Thorne'a po tym,co usłyszał,ale czy musiał się zachowywać
jak wariat :?:
Po minie Megan było widać ,że się go przestraszyła.
Brooke będzie się jutro tłumaczyć,ale Thorne jej nie uwierzy.Dlaczego zawsze,gdy
w życiu Brooke jest wszystko dobrze,zaraz musi być źle :?:
Chyba faktycznie scenarzyści się na nią uwzieli.
Co do Ridge'a to nie rozumiem do czego dzisiaj zmierzał.
Nie dość,że kupił jej bieliznę,to jeszcze włączył ulubioną melodię.
Bardzo ciekawe odcinki,ale smutne,bo nie lubię,jak moja Brooke tak strasznie cierpi :!:
Awatar użytkownika
B@r
Posty: 8972
Rejestracja: 2005-08-31, 19:12
Lokalizacja: LA
Wiek: 37

Post autor: B@r »

mucha331 pisze:Damians, nadal nie mogę uwierzyć w to, jak bardzo jesteś zapatrzony w Brooke ::ysz:: Ślepo zapatrzony ::ysz:: Dla Ciebie liczy się tylko ona! Co tam, że inni cierpią ? Niech Brooke zniszczy Taylor bo przecież Ridge jej się należy! Niech rozwala kolejne małżeństwa, bo przecież ona musi być szczęśliwa! Nie wiem, czy śmiać się czy płakać... ::cojest::

Dzisiejsze odcinki tylko utwierdzily mnie w przekonaniu, że Brooke jest podłą modliszką, egoistką myślącą o własnym szczęściu. Sto razy wolę naiwną Bridget niż Brooke i wcale nie dziwię się jej, że nie słucha rad matki, która do starości będzie zachowywała się jak ostatnia...
Zgadzam się z Tobą!
Brak słów na to co teraz wyrabia Brooke. ::kwasny:: Nikt inny tylko ona potrafi wszystko zniszczyć w minutę. ::kwasny:: Tak jak szybko zakochała się w Thornie, tak nagle szybko uświadomiła sobie, że kocha Ridge'a! ::cojest:: ::cojest:: Naprawdę, straszna z niej egoistka. Ktoś kiedyś dobrze w Modzie powiedział- "Brooke kocha tylko samą siebie". ::kwasny::
Biedny Thorne. Poświęcił tak wiele dla swojej miłości. Stracił Macy (przez kogo? przez egoizm Brooke która na siłę pojechała z wielkim tupetem do Big Bear ::kwasny:: ), dla Brooke był gotowy poświęcić swoje relacje z całą rodziną. ::kwasny::
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Abec pisze:Właśnie dziś Brooke nie zachowała się jak egoistka. Świadomie się po części unieszczęśliwia będąc z Thorne'em, by pomóc rodzinie - Ridge'owi, Taylor, dzieciom, nawet Stefie. Można jej ewentualnie zarzucić hipokryzję, ale nie egoizm.

Cosmo, lepiej zmień tę sygnaturkę... Będzie o nią więcej krzyku niż to warte :zmiesz:: ::ysz::
A dla mnie Brooke jest egoistką. Przecież prędzej czy później prawda zawsze wychodzi na jaw. Przecież mogła to przemyśleć, a nie rozbijać małżeństwo Thorne'a i Macy. Już nie pamiętacie, jak się wobec niego zachowywała ? Kiedy jeszcze był mężem Macy właziła mu do łóżka i pokazywała, jak bardzo jest bezwstydna i wyuzdana. Przyczyniła się do jej śmierci, a teraz niszczy też Thorne'a i rodzinę, która - nie wiem po co - po raz kolejny budowała. I to na kłamstwie - podobnie jak Amber, ktorej wszyscy zarzucają, że jest podłą kłamczuchą ::krzyw::
Awatar użytkownika
B@r
Posty: 8972
Rejestracja: 2005-08-31, 19:12
Lokalizacja: LA
Wiek: 37

Post autor: B@r »

mucha331 pisze:
Abec pisze:Właśnie dziś Brooke nie zachowała się jak egoistka. Świadomie się po części unieszczęśliwia będąc z Thorne'em, by pomóc rodzinie - Ridge'owi, Taylor, dzieciom, nawet Stefie. Można jej ewentualnie zarzucić hipokryzję, ale nie egoizm.

Cosmo, lepiej zmień tę sygnaturkę... Będzie o nią więcej krzyku niż to warte :zmiesz:: ::ysz::
A dla mnie Brooke jest egoistką. Przecież prędzej czy później prawda zawsze wychodzi na jaw. Przecież mogła to przemyśleć, a nie rozbijać małżeństwo Thorne'a i Macy. Już nie pamiętacie, jak się wobec niego zachowywała ? Kiedy jeszcze był mężem Macy właziła mu do łóżka i pokazywała, jak bardzo jest bezwstydna i wyuzdana. Przyczyniła się do jej śmierci, a teraz niszczy też Thorne'a i rodzinę, która - nie wiem po co - po raz kolejny budowała. I to na kłamstwie - podobnie jak Amber, ktorej wszyscy zarzucają, że jest podłą kłamczuchą ::krzyw::
No właśnie... Mucha znowu ma rację! ::ok::
Jeśli nie jest egoistką, to nie powinna się do tego przyznawać i dalej się tak wielce "poświęcać". Zresztą nie widziałem żeby Brooke jakoś cierpiała. Chociażby w Wenecji miała z Thornem o wiele więcej namiętnych scen niż z Ridgem w całym serialu. ::rad::
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Thorne wtedy właził do łóżka Thorne'a nawet intensywniej niż ona do niego. Małżeństwo z Macy miało problemy i taki wstrząs jak z Brooke mógł wszystkim tylko pomóc - bądź wzmacniejąc tamten związek, bądź doszczętnie go rozwalając, z czym zresztą Macy w końcu się pogodziła.
Awatar użytkownika
justyna18
Posty: 340
Rejestracja: 2007-02-16, 15:15
Lokalizacja: Z daleka..

Post autor: justyna18 »

Nudne odcinki dziś były... :ziewam: Ale Ridge wymyślił z tą bielizną. ::loll:: ::plask wczolo: I jeszze chciał żeby sie przed nim przebierała. ::kwasny:: A Brook od razu nie wiadomo co sobie myślała. :zeby: Biedna Megan... Ale Thron jest głupi. To że wie że Brook kocha Ridge'a to nie znacz że musi swoje emocje wyrzywać na Megan. ::kwasny:: Świetne były te miny Thorn'a przed drzwiami. ::loll:: Ciekawe co teraz zrobi Bridget jak sie dowiedziała ze Brook kocha Ridge'a a nie Thorn'a. A swoją drogą to Deacon miał nikomu tego nie mówić.
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Macy do końca się z tym nie pogodziła, o czym świadczył jej powrót do alkoholu.
Abec, chyba oglądamy inny serial!
Przecież na początku Thorne opierał się Brooke, nie pamiętasz ? Kochał Macy i był z nią szczęśliwy, dopóki Brooke na dobre nie zaczęła latać w samych majtakch ::kwasny::
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Macy, już w domku w górach wprost powiedziała, że się pogodziła z sytuacją. Co do "winy" Brooke i Thorne'a, to właśnie moim zdaniem on był tym gorszym - choćby dlatego, że to on był w związku.
SallyFan

Post autor: SallyFan »

Abec pisze:Thorne wtedy właził do łóżka Thorne'a nawet intensywniej niż ona do niego.
Zgadzam się! ::cojest:: ::loll:: ::loll:: ::loll::

Brooke tak walczyła o Thorne'a i teraz zostawia go na lodzie ;/ Po kiego wyszła za niego za mąż skoro kocha innego?! ::plask wczolo: A no tak, serce nie wybiera ::loll::
I jak to powiedział Thorne: "tylko nie Ridge, tylko nie on..." właśnie Brooke, żeby chociaż ktoś inny a tu ten PlayBoy ::loll::
Thorne, teraz widzisz kogo straciłeś na rzecz kogo?
Awatar użytkownika
Irma
Posty: 401
Rejestracja: 2007-04-01, 19:37
Lokalizacja: woj.podlaskie

Post autor: Irma »

A ja myślałam że Brooke naprawde kochała Thorna a nie Ridga. Nie dziwię się że Thorn tak się zdenerwował i wygonił Megan po co ona się wtrąca :?: :!:
Zablokowany