Brooke jest z Thornem bez miłości.
P.S. Żeby była jasność. Ja tylko cytuję słowa Thorne'a z dzisiejszego odcinka!
Załóżmy ,że się zgadzam, ale Ridge już tak jej nie kocha jak Brooke . Więc muszę stwierdzić ,że miłość Taylor jest ślepa .B@r pisze:Robi, Taylor kocha Ridge'a całą sobą i on jest miłością jej życia.
Szogunko, ja nie potępiam Brooke za to, że miała iluś tam facetów. Seks - ludzka rzecz. Chodzi o szczerość. Oszukiwała Thorne'a i wszystkich innych. Nawet jej fani twierdzą, że to Ridge jest jej prawdziwą miłością. Skoro tak,to czemu wiąże się z innymi i rani ich? Szuka szczęścia? Możliwe. Tylko, że kosztem innych.Szogunka pisze: bo chyba nie jesteście na tyle szowinistami by twierdzić, że kobieta - dziwka, a męzczyzna - macho?
Ridge został odebrany Brooke na dziecko . Stephani i Taylor robiły wszystko aby Ridge zostawił Logan no i im się udało . Kiedy Ridge przyszedł do Brooke na ostatnią kolację powiedział Logan ,że zostawia ich dla dobra dziecka ,ale nigdy nie przestanie jej kochać. Po tym jak odszedł Brooke postanowiła żyć dalej , schowała swoje uczucia do Ridge bo musiała i zaczeła żyć dalej . Postawnoiła ,że na nowo ułoży sobie życie z Thornem . I było by wszystko świetnie gdyby nie problemy z Bridget , które doprowadziły do tego ,że Brooke walcząć o córkę otworzyła się , otworzyła swoje serce i powiedziała prawde , o której wszyscy dobrze wiedzieli .nutelka pisze:Szogunko, ja nie potępiam Brooke za to, że miała iluś tam facetów. Seks - ludzka rzecz. Chodzi o szczerość. Oszukiwała Thorne'a i wszystkich innych. Nawet jej fani twierdzą, że to Ridge jest jej prawdziwą miłością. Skoro tak,to czemu wiąże się z innymi i rani ich? Szuka szczęścia? Możliwe. Tylko, że kosztem innych.Szogunka pisze: bo chyba nie jesteście na tyle szowinistami by twierdzić, że kobieta - dziwka, a męzczyzna - macho?
To hipokryzja że jak Brooke ponosi swój koszt ból -strate miłości na rzecz kogoś to nie oskarża się kogoś, ale jak Brooke jednak przyznaje (i to sama przed sobą że jednak Ridge'a kocha bardziej) to już liczy się jej to jak przestępstwo przeciwko komuśnutelka pisze:Szogunko, ja nie potępiam Brooke za to, że miała iluś tam facetów. Seks - ludzka rzecz. Chodzi o szczerość. Oszukiwała Thorne'a i wszystkich innych. Nawet jej fani twierdzą, że to Ridge jest jej prawdziwą miłością. Skoro tak,to czemu wiąże się z innymi i rani ich? Szuka szczęścia? Możliwe. Tylko, że kosztem innych.Szogunka pisze: bo chyba nie jesteście na tyle szowinistami by twierdzić, że kobieta - dziwka, a męzczyzna - macho?
A mi się podobała ta scena. Była by bardziej dramatyczna gdyby np. Brooke upadła na ziemię twarzą w błotodominik pisze:Jej-tak płakała, aż mi się jej żal zrobiło, zwłaszcza gdy Thorne prawie ją w krzaki wrzucił.