I w sypialni jest to jak najbardziej na miejscu. A wczorajszy spektakl Brooke dla Ridge'a chyba nie był.Robi pisze:A skąd ty wiesz co Twoi rodzice robią w sypialniTiril pisze:Nigdy w zyciu nie chciałabym,żebym moja matka zachowywała się w sposób taki, jak dziś Brooke w gabinecie Ridge'a![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Bieżące odcinki cz. 1
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18325
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Pierwszy odcinek nudny, ale tak bywa bez Brooke
Teraz w drugim Kristen wreszcie wykrzyczała emocje widzów
"Na litość Boską mów!" 
Teraz w drugim Kristen wreszcie wykrzyczała emocje widzów
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
-
GL Forever
- Posty: 1815
- Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
- Lokalizacja: Polska
Ja myślałam że, Tony nie powie dziś Kristen że ma HIV. Boże, jak mi ich jest żal...
Jak zwykle Ridge pojawia sie nie na swoim miejscu i w nie odpowiedniej porze.
Zawsze we wszystko mysl się wtrącać.
Jak ja go nienawidze.
A Rick to ma tupet. "Lubie spędzać czas ze swoim synem"
Dobrze że, eric jak mu Amber powiedziała że przywitaj sie z tatą to pobiegł do Deaon'a a nie Rick'a. LAe była zazdrosna jak Briget i Deacon sie całowali. I dobrze jej tak. Nie chciała z nim być to teraz ma za swoje.
Dalczego w MnS nie powiedzą nigdy nikumu czegoś wprost tylko tak owijają w bawełne.
I nie rozumim dlaczego jak jest jakieś przyjącie to wszyscy muszą gadać takie głupie przemówienia. 
Jak zwykle Ridge pojawia sie nie na swoim miejscu i w nie odpowiedniej porze.
A Rick to ma tupet. "Lubie spędzać czas ze swoim synem"
Dalczego w MnS nie powiedzą nigdy nikumu czegoś wprost tylko tak owijają w bawełne.
Biedna Kristen
Tony wreszcie wyznał jej prawdę o swojej chorobie.
Bardzo trudno mu to przychodziło,ale wcale mu się nie dziwię.
W pierwszym odcinku już sądziłam,że jej powie,ale Ridge zawsze pojawi się w
najmniej oczekiwanym momencie
Sofia dzisiaj też była strasznie nieostrożna.Drzwi od jej gabinetu były otwarte,a ona
na cały głos mówi matce o chorobie Tonego.
Clarke martwi się o Kristen, to zrozumiałe,ale nie może wymagać od Taylor,
żeby powiedziała Kristen.
Czyżby Clarke zapomniał,że obowiązuje ją tajemnica lekarska
Ale Rick miał minę,gdy mały Eryk zamiast do niego,przybiegł do Deacona
Bardzo trudno mu to przychodziło,ale wcale mu się nie dziwię.
W pierwszym odcinku już sądziłam,że jej powie,ale Ridge zawsze pojawi się w
najmniej oczekiwanym momencie
Sofia dzisiaj też była strasznie nieostrożna.Drzwi od jej gabinetu były otwarte,a ona
na cały głos mówi matce o chorobie Tonego.
Clarke martwi się o Kristen, to zrozumiałe,ale nie może wymagać od Taylor,
żeby powiedziała Kristen.
Czyżby Clarke zapomniał,że obowiązuje ją tajemnica lekarska
Ale Rick miał minę,gdy mały Eryk zamiast do niego,przybiegł do Deacona
A juz myślałem że na imprezce zjawi się Brooke - ona to lubi wciskać się tam gdzie nieproszona.
Tony powiedział Kristen! Ona na pewno jest w szoku! A głupi Ridge jak zwykle musi wszystko zepsuć!
I jeszcze te jego debilne teksty: Zrobił ci coś?. Myslałem że go poćwiartuję! Taylor powinna go zbesztać!
Tony na szczęście nie zdążył wyjechać z LA.
Cóż za modowy zbieg okoliczności, Clarke akurat usłyszał rozmówkę Sophii z matką.
Tony powiedział Kristen! Ona na pewno jest w szoku! A głupi Ridge jak zwykle musi wszystko zepsuć!
Cóż za modowy zbieg okoliczności, Clarke akurat usłyszał rozmówkę Sophii z matką.
-
SallyFan
Oj tam, wiemy, że Rick lubi "zabawy" z synkiem, ^^Rick jest bezczelny! ,,Uwielbiam zabawy z moim synem.''
.
Jeśli Kirsten&Tony się kochają, to nawet HIV nie stanie im na przeszkodzie. Tylko zdziwiło mnie jak powiedział że to jest "najgorsze". Na HIV się życie nie kończy. Już samo AIDS jest gorsze. Przecież "najgorsze" to by było jakby Tony był seryjnym mordercą, gwałcicielem, itd.
Ricz, jak zwykle to samo
Rick mi sie dziś skojarzył z Elvisem Presleyem... Bridget, co za fryzurka
May, Clarke nie wie co to jest tajemnica lekarska xD
Ostatnio zmieniony 2009-07-10, 22:21 przez SallyFan, łącznie zmieniany 1 raz.
Podejrzewałam że ktos przeszkodzi Tony'emu powiedzeć prawdę Kristen ale nie podobałao mi się to że Kristen wyskoczyła z tymi zaręczynami, ślubem.Poniekąd nie dziwię się Ridgeowi przecież mógł cos pomysleć widząc zapłakaną Kristen
Nie rozumiem co w tym złego że Rick powiedział ze lubi spędzać czas ze swoim synem przecież zanim pojawił się Deacon Rick był jego synem i nadal jest, a to że pojawił się jego biologiczny ojciec to nie znaczy że ma przestac tak do niego mówić.
Nie rozumiem co w tym złego że Rick powiedział ze lubi spędzać czas ze swoim synem przecież zanim pojawił się Deacon Rick był jego synem i nadal jest, a to że pojawił się jego biologiczny ojciec to nie znaczy że ma przestac tak do niego mówić.
Tiril a gdzie robiła to Brooke
Na ulicy
Robiła to co chciała we własnym gabinecie , a każdy kto chcę tam wejść powinien zapukać ( Uwaga : ten punkt dobrego wychowania nie obowiązuje Stephani
)
Dzisiaj przesadzili z tym wyznawaniem prawdy przez Tonyiego .
Dzisiaj przesadzili z tym wyznawaniem prawdy przez Tonyiego .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Mam nadzieję, że Rick nie będzie znów sadził fochów. Moim zdaniem to dobrze, że Eric wie kto jest jego ojcem i nie należy tego już zmieniać. Wiele dzieci jest adoptowanych lub żyje w "rozbitych" rodzinach, co nie oznacza, że kocha przybranych rodziców mniej. A Małemu Ericowi niepotrzebnie od dziecka mieszano w głowie. Dziecko, szczególnie tak małe, wie co ma czuć, nie dje się jeszcze manipulować, i jeżeli Rick jest zazdrosny, to jego problem i dowód niedojrzałości. W końcu to on mieszka z małym, więc naturalne że dzieciak cieszy się jak widzi Deacona.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Troszkę to przerobię: robiła to co chciała w NIESWOIM gabinecie, a każdy kto chciałby tam wejść i tak by musiał zapukać, ponieważ zamknęła drzwi na klucz.Robi pisze:Tiril a gdzie robiła to BrookeNa ulicy
![]()
![]()
Robiła to co chciała we własnym gabinecie , a każdy kto chcę tam wejść powinien zapukać ( Uwaga : ten punkt dobrego wychowania nie obowiązuje Stephani
)
Odcinki okropnie nudne. Jedyne fajne sceny to Amber-Rick-Bridget-Deacon. Wątek Tony'ego nudzi mnie na maxa
Całe to przeciąganie powiedzenia Kristen o HIV było totalnie nudne
Dobrze,że chociaż wreszcie jej już powiedział to.Szkoda mi się dzisiaj zrobiło Rick'a jak mały podszedł do Deacona zamiast do niego.W ogóle dziwne jest to,że mały zna Rick'a jako swojego tatę od urodzenia(na dodatek razem mieszkają),a to Deacon'a którego zna 4 miesiące uważa za swojego ojca
Amber miała koszmarną sukienkę na przyjęciu.Kristen za to brzydką fryzurę,ale Taylor i Bridget wyglądały bardzo ładnie
O Sofi mogę powiedzieć dzisiaj tylko jedno:jej strój to tandeta!Beznadziejna przykrótka bluzka i spodnie pogrubiające ją 
Ostatnio zmieniony 2007-07-06, 19:37 przez gwiazda69, łącznie zmieniany 1 raz.
Someone call the ambulance, there's gonna be an accident...
Też miałem takową nadziejęCosmo pisze:A juz myślałem że na imprezce zjawi się Brooke - ona to lubi wciskać się tam gdzie nieproszona.![]()








