Deacon chyba chce w ten sposób osiągnąć dwa cele - po pierwsze wyrzyć się (zazwyczaj pewnie walił w worek bokserski, to teraz mała zmiana...Robi pisze:(...)
Natomiast Deaconwi zachciało się dziecka![]()
Bieżące odcinki cz. 1
Mnie ostatnio na równi z Amber i Deconem denrwuje też Eric, te jego teksty mnie powalają zachwuje się jak jakas wyrocznia, której każdy musi się słuchać.
Clarke tez dzisiaj pokazał jaki potrafi być przykry i chamski, nie wspominajac już o głupocie.
Amber też przechodzi samą siebie zachwuje się tak jakby wszyscy ją zmuszali do bycia z Rickiem i pod groźbą tortur kazali jej zajść w ciąże.
Już nie mogę patrzeć jak chodzi ciągle taka "rozmemłana" i tak na siłe stara się uśmiechac do Ricka. Deacon powinien sobie dac spokój ile bedzie sie jej prosił żeby na niego łaskawie spojrzała i dała mu szansę. Niezdecydowanie Amber potrafi w obecnych odcinkach nieźle zdenerwować oglądających. 
Clarke tez dzisiaj pokazał jaki potrafi być przykry i chamski, nie wspominajac już o głupocie.
Amber też przechodzi samą siebie zachwuje się tak jakby wszyscy ją zmuszali do bycia z Rickiem i pod groźbą tortur kazali jej zajść w ciąże.
Cóż wierzę w Kristen i Tony'ego. Fajnie że nie rezygnują i mam nadzieję że Kristen do końca będzie odpowiedzialna
. Eric zachowuje się jakby jego córka miała 15 lat. A przecież tak nie jest. Wątek Deacon-Amber-Rick-Bridget
. Akurat Deaconowi dziecka się zachciało on po prostu chce się na Amber odegrac. Noi jaki ten Clarke jest podły 
Dzisiejsze odcinki trochę nudnawe
Chyba przez nieobecność Brooke,bo jak ona jest to zawsze coś się dzieje
O wątku Deacon&Amber&Bridget się nie wypowiadam,bo nie ma o czym pisać
Bridget jest strasznie naiwna
Nie wydawało jej się podejrzane,że jej mężowi
tak nagle zachciało się potomka
Clarke był dzisiaj nieznośny i bezczelny
Stephanie mnie dzisiaj zadziwiła-myślałam,że inaczej zareaguje na wiadomość o
chorobie Toniego
Chyba przez nieobecność Brooke,bo jak ona jest to zawsze coś się dzieje
O wątku Deacon&Amber&Bridget się nie wypowiadam,bo nie ma o czym pisać
Bridget jest strasznie naiwna
tak nagle zachciało się potomka
Clarke był dzisiaj nieznośny i bezczelny
Stephanie mnie dzisiaj zadziwiła-myślałam,że inaczej zareaguje na wiadomość o
chorobie Toniego
Miłość nie potępia- miłość oczyszcza i dźwiga.
(Henrik Ibsen)
Właśnie napisałam 300 post!
(Henrik Ibsen)
Właśnie napisałam 300 post!
Clarke
ten to dopieto ma tupet. "Nie dotykaj mnie bo mogę się zrazić" Żałosne. A ja jestm ciekawa czy Clarke'owi było by dobrze jakby jego tak troktowano jak on traktuje Tony'go.
Amber&Deacon&Bridget&Rick. Ten wątek juz jest naprawde nudy...
Kristen jest jednak nieodpowiedzialana skoro ma zamiar sie kochać z Tony'm
Amber&Deacon&Bridget&Rick. Ten wątek juz jest naprawde nudy...
Kristen jest jednak nieodpowiedzialana skoro ma zamiar sie kochać z Tony'm
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Ne widziałem MnS od 3 dni. Dziś udało mi sie podsłuchać drugi odcinek.
Kristen szukała, jak widać tych pigułek. No ona troszkę nie mysli, chyba Eric miał rochę racji, by nie spotykali się ze sobą. Widziałem też kątem oka krzyczącego tony'ego na Clarke'a. Po tym, co on mu powiedział, to ja się Dominguez'owi nie dziwię. Amber w Ciąży. No, zaczyna być znów ciekawie.
Kristen szukała, jak widać tych pigułek. No ona troszkę nie mysli, chyba Eric miał rochę racji, by nie spotykali się ze sobą. Widziałem też kątem oka krzyczącego tony'ego na Clarke'a. Po tym, co on mu powiedział, to ja się Dominguez'owi nie dziwię. Amber w Ciąży. No, zaczyna być znów ciekawie.
- katarzynka
- Posty: 719
- Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
- Lokalizacja: Gliwice
Dialog miesiąca:
Tony: Ty jesteś dla niej bardziej groźny
Clark: Czemu?
Tony: Głupota jest niebezpieczna
Deacon i jego 'zachcianka'
Po pierwsze z tego co wiem to wyrzucenie pigułek antykoncepcyjnych nie sprawia że ta zażyta wcześniej nagle przestaje działać
Po drugie przecież jak Bridget się dowie że Amber jest w ciąży to stanie się dla niej jasne skąd u Deacona takie zachowanie, a to jej się nie spodoba
Miny Toniego podczas zbliżenia z Kristen były dosyć dziwne
P.S. wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację: Brooke jest żoną Ridga, nagle zjawia się jej ukochany z dawnych lat, ona całuje go w wyrazach wdzięczności co widzi Stefa, ciekawe co by powiedziała na takie dictum
Podejrzewam że napadłaby na Brooke, wyzywając od latawic, oskarżając o zdradę i takie tam. Tymczasem jej własny czyn wydaje się w jej mniemaniu być jak najbardziej w porządku 
Tony: Ty jesteś dla niej bardziej groźny
Clark: Czemu?
Tony: Głupota jest niebezpieczna
Deacon i jego 'zachcianka'
Miny Toniego podczas zbliżenia z Kristen były dosyć dziwne
P.S. wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację: Brooke jest żoną Ridga, nagle zjawia się jej ukochany z dawnych lat, ona całuje go w wyrazach wdzięczności co widzi Stefa, ciekawe co by powiedziała na takie dictum
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Dokładnie takLoLex pisze:Ale nudne odcinki. Clarke znowu przypomniał nam jaki potrafi być podły.
Mimo nudnych odcinków bo bez Brooke polecam nie przegapiać nic po niedzieli!
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Udało mi sie dzis na youtubie obejrzec 4 osttnie odcinki...normalnie powalające...CLark jest idiotą! Chciał tylko sprawić przykrość Toniemu, no i mu sie udało...mam nadzieję że Tony odpłaci mu kiedyś pięknym za nadobne...
A no i ten "namiętnyyyy" pocałunek starych "przyjaciół" był....hm...nie wypowiem sie jaki był
Amber to idiotka. Jeśli nie chciała tego dziecka mogła powiedziec o tym mężowi. Może by zrozumiał...Mogła coś mu nagadać że to za szybko, że po śmierci 1 dziecka nie jest na to gotowa...no ale Amber jak to Amber...No i Rick mógłby być troche bardziej dyskretny bo powalają mnie jego teksty w stylu: Yeah! Udało sie! Zrobiłem Amber dziecko....", mógłby powiedzieć że bedziemy mieli dziecko...no ale on sam to jeszcze dzieciak. Opowaiada siostrze że na studiach nie powinna mieć męża, że powinna szaleć a on sam to co..Bridget przynajmniej nie ma dzieci...

A no i ten "namiętnyyyy" pocałunek starych "przyjaciół" był....hm...nie wypowiem sie jaki był
Amber to idiotka. Jeśli nie chciała tego dziecka mogła powiedziec o tym mężowi. Może by zrozumiał...Mogła coś mu nagadać że to za szybko, że po śmierci 1 dziecka nie jest na to gotowa...no ale Amber jak to Amber...No i Rick mógłby być troche bardziej dyskretny bo powalają mnie jego teksty w stylu: Yeah! Udało sie! Zrobiłem Amber dziecko....", mógłby powiedzieć że bedziemy mieli dziecko...no ale on sam to jeszcze dzieciak. Opowaiada siostrze że na studiach nie powinna mieć męża, że powinna szaleć a on sam to co..Bridget przynajmniej nie ma dzieci...
A już zaczynałam lubić Kristen ale jej wczorajsze zachowanie bardzo mi się nie podobało.
Zachowanie Amber i Deacona już od początku było po prostu żałosne nie wiem jak ten Rick wytrzymuje z tą Amber? I jak Bridget wytrzymuje z tym głupkiem Deaconem
Clarke zachował się dziś podle ale i tak gorzej zachował się Tony
Zachowanie Amber i Deacona już od początku było po prostu żałosne nie wiem jak ten Rick wytrzymuje z tą Amber? I jak Bridget wytrzymuje z tym głupkiem Deaconem
Clarke zachował się dziś podle ale i tak gorzej zachował się Tony
Bo jak się dowiedział że jest chory to sobie powtarzał że na pewno nie zarazi Kristen, że to już koniec ich związku a tak jak nadarzyła się pierwsza lepsza okazja to on nawet nic nie pisnął że oni nie mogą bo jest chorydominik pisze:A Tony niby dlaczego gorzej?
A co do Clarka on przynajmniej nikogo tym swoim gadaniem nie zarazi








