Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
dominik
Posty: 1162
Rejestracja: 2006-12-09, 11:43
Lokalizacja: Mielec

Post autor: dominik »

Porwanie to nie jest byle co. Dziwiłbym się gdyby inaczej zareagowali. Nawet się cieszę, że nie było Amber, bo gdyby ona była byłby też jej mężulek ::kwasny::
Cosmo pisze:Od razu mógł przerobić nagranie i wkleić zdjęcie Tony'ego na miejsce tego człowieka
Dokładnie o tym samym pomyślałem!
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Wczoraj tu nie zaglądałam ze strachu przed Pandorą ::jezyk:: ::krzyw:: , ale jej już nie ma, a ja mogę hurtem da dni skomentować.
Szkoda, że Sally kolejny raz pokazuje się w tej nieatrakcyjnej koszuli. Wszyscy dali radę się przebrać, tylko nie ona. A w planach ma Massima! Sally, pokaż klasę!
Tony jest najprzystojniejszym mężczyzną MnS! Czemu teraz nie ma tego konkursu :wink: . Tak poważnie, to fajnie patrzeć na ich szczęście. Ciekawe czy Eric i Clarck zdołają zmienić podejście Kristen?
Dobrze, że nie było dziś Ricka. Amber przypomina mi trochę Brooke - ciągle chce dobrze, ciągle popełnie te same błędy a nie jest złą osobą. Ale powinna odejść od Ricka. Nie powinna pozwolić, by tak ją traktował.
Tylko teraz szkoda będzie Bridget. Jeśli Deacon naprawdę się zdecyduje z nią rozwieść.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Awatar użytkownika
katarzynka
Posty: 719
Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: katarzynka »

Brooke mnie ostatnio wkurza z tym pouczaniem Deacona co ma zrobić :twisted: On dobrze jej powiedział, że sam będzie decydował o swoim małżeństwie, a ona w kółko swoje "musisz się z nią rozwieść, ona sobie ułoży życie, lepiej jej będzie bez ciebie bla bla bla" ::kwasny:: Ridge jej się wymknął z rąk to chce teraz zniszczyć związki sowich dzieci :?: Koszmar ::ysz::

Toni dołączył do Klubu Detektywa - jak szybko doszedł do tego, że to Eryk porwał Kristen :P

Clark jest śmieszny z tym sowim 'giermkowaniem' Erykowi, porażka na całej linii ::loll::
Milagros
Posty: 274
Rejestracja: 2007-06-24, 18:39
Lokalizacja: woj.dolnośląskie

Post autor: Milagros »

Dzisiejsze odcinki nudne ::kwasny::
Niby pojawiła się Brooke i pouczała Deacona jak poinformować Bridget o rozwodzie,
ale nawet ona nie rozruszała dzisiejszego odcinka :ziewam:
To co wymyślili Clark z Erykiem przerosło moje najśmielsze oczekiwania :!:
Eryk ma prawo martwić się o córkę,ale czy on naprawdę myślał,że po obejrzeniu
tego videa Kristen zmieni zdanie?
Najnudniejsza jednak była Bridget i jej koleżanki ::plask wczolo:
Ile można słuchać dennych opowieści jaki to jej mąż jest miły i dobry
Szkoda mi jej,bo jest nieświadoma tego,co ją czeka(o ile Deacon z nią porozmawia)
Miłość nie potępia- miłość oczyszcza i dźwiga.
(Henrik Ibsen)
Właśnie napisałam 300 post!
Awatar użytkownika
justyna18
Posty: 340
Rejestracja: 2007-02-16, 15:15
Lokalizacja: Z daleka..

Post autor: justyna18 »

ALe Eric jest głupi! Co on sobie mysli, że może decydować o życiu jego córki... ::plask wczolo: A to porwanie i ta kaseta ::plask wczolo: ::kwasny:: On i Clark przekroczyli juz granice. :evil:
Brooke tez bedzie decydawć o tym z kim ma być jej córka, tylko teraz wpływa na jej decyzję poprzez jej mężą... Żałosne...
Bridget opowiada o swoim życiu z Deacon'em... ::chytry:: Ciekawe co bedzie jak sie dowie że Deaon postanowił się rozwieść...
bastet78
Posty: 240
Rejestracja: 2005-12-05, 22:31
Lokalizacja: Gdzieś tam

Post autor: bastet78 »

Eryk zachowuje się już nieco nieobliczalnie,ale z drugiej strony jak sobie dziisaj z mamą rozmawiałyśmy podczas MNS,to mama powiedziała,że w sumie rozumie go,bo rodzic inaczej na to patrzy i chyba cos w tym jest. Jednak Kristen jest dorosła i zapewne widziała rózne zdjęcia i artykuły o AIDS. Po prostu Eryk musi sie przekonać,że ich związek jest "bezpioeczny',a jak burza hormonalna nieco opadnie,to zapewne wiele osób sie nieco uspokoi ;)


Eryk móg bardziej dosadnie:

Co za niesmaczna reklama,ale może skuteczna?
Obrazek
NIE TRAĆ GŁOWY

Niektóre kampanie reklamowe
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

Dzisiejsze odcinki trochę nudne moin zdaniem.
Po co ta nudna rozmowa Deacona i Brooke. Brooke ciągle te same teksty: "Rozwiedź się z nią" itp. A najbardziej to nie znoszę tego typu tekstów: "Jeśli ją naprawde kochasz to rozwiedź się z nią, zostaw ją."
I jeszcze ta rozmowa Bridget z koleżankami:"Ach, jaki mój mąż jet dobry, jaki czuły i delikatny" itp.
Jedyne co mi się dziś spodobało w tych odcinkach to ta akcja Erica. Erica staram się jeszcze zrozumieć (to ojciec Kristen, martwi się o córkę), ale Clarke...Kristen dobrze mu powiedziała żeby się nie wtrącał.
Jednym słowem (a raczej uśmieszkiem):
Clarke i Eric :evil:
Brooke i Deacon :ziewam:
porwanie Kristen ::ke::
ogólnie odcinki :ziewam: :ziewam:
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18327
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

DeaconFan pisze: Po co ta nudna rozmowa Deacona i Brooke:
Dowiecie się wszyscy i to szybko :zeby:
A Sally najlepsza jak zaproponowała Massimo że pokaże mu bezpieczne techniki seksualne ::loll:: A to porwanie Kristen jakie sztuczne ::plask wczolo: Ciekawe skąd Tony wiedział że ma pierwszy wysiąść ::kwasny::
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Jeśli ją naprawde kochasz to rozwiedź się z nią, zostaw ją
To jest własnie najbardziej bezsensowne zdanie jakie padło w MNS. Przecież gdyby Deacon naprawdę kochał Bridget to zostałby z nią i dał jej szczęście a nie rozwodziłby się z nią. :roll:
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Bejo, widziałem wczorajsze odcinki. chodziło mi o to, że rick niepotrzebnie poleciał do Deacon'a, by wyładować na nim swoje frustracje. Cała ta jego akcja była niepotrzebna. To było beznadziejne.

Bastet, połowa Twojego postu, chyba nie jest na temat. :D

Eric jest wręcz beznadziejny. Powrał córkę, tylko po to, by jej pokazać film. ::plask wczolo: Czy tak postępuje kochający ojciec? Lepsza była rzeczowa rozmowa, a nie takie akcje. Gdyby Stephanie wezwała policję, to całe Hollywood miało by o czym plotkować. :twisted: :D
Brooke też przesadza. Niech wreszcie zostawi dzieci w spokoju, sami niech rozwiążą swoje problemy. Widać, że ona i Eric są ulepieni z tej samej gliny, chcą decydować za swoich bliskich.
O Clarke'u nie będę gadać, szkoda słów.
Bridget wygląda na przeszczęśliwą dziewczynę. W czasie rozmów z koleżankami promieniowała radością i szczęściem. Ona naprawdę jest zakochana w mężu. I nieważne kiedy Deacon zdecyduje się zniszczyć to małżeństwo, to ona będzie tak samo cierpiała, czy jutro, czy za 5 lat.
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Erykowi szajba odbija na starość. :roll: Ale prędzej czy później każdy bohater MNS musi zaliczyć jakieś przedziwaczne zachowanie. Nudne odcinki... tylko teksty Sally były ciekawe. Szczególnie ten do Massima "innym razem zjemy wspólnie śniadanie". ::loll::
waldeQ

Post autor: waldeQ »

Clarke i Eric traktują Kristen jak małą dziewczynkę. Tatuś zaciągnął ją siłą do kozy by uzupełniła swoje brakiz wiedzy o AIDS. No to po prostu była parodia. Erica jeszcze w paru procentach mogę zrozumieć ale Clarke?? Co on u licha tam robi. Kristen nigdy by do niego nie wróciła nawet gdyby rozstała się z Tonym. A Brooke cóż dla niej bardzo łatwo jest mówić do Deacona "rozwiedź się" bo cóż to takiego rozbić rodzinę. Niestety nie pomyślała, że są ludzie inni (lepsi) niż ona.
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

waldeQ pisze:A Brooke cóż dla niej bardzo łatwo jest mówić do Deacona "rozwiedź się" bo cóż to takiego rozbić rodzinę. Niestety nie pomyślała, że są ludzie inni (lepsi) niż ona.
Ale mi wielka rodzina z Bridget i Deacona. :roll: Pod jakim względem lepsi?
waldeQ

Post autor: waldeQ »

Pod tym względem lepsi, że dla Brooke rozbicie małżeństwa jest dziecinnie proste. Małżeństwo to tylko taka mała przygoda. Myśli tylko o sobie. Natomiast dla Deacona jak widać jest to bardzo ciężkie. Nie chce ranić innych. Dla niego małżeństwo to zobowiązanie.
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

waldeQ pisze:Pod tym względem lepsi, że dla Brooke rozbicie małżeństwa jest dziecinnie proste. Małżeństwo to tylko taka mała przygoda. Myśli tylko o sobie. Natomiast dla Deacona jak widać jest to bardzo ciężkie. Nie chce ranić innych. Dla niego małżeństwo to zobowiązanie.
Zobowiązanie ,któremu i tak nie podoła . On sam powiedział ,że nie kocha Bridget , a jest raczej z poczucia winy ,ale czy na tym można budować przyszłe życie i czy to można nazwać małżeństwem ( nie liczać świstka papieru ) :?: Mam nadzieje ,że Deacon pójdzie po rozum do głowy i zakończy coś co i tak nigdy nie istniało.
Zablokowany