Bieżące odcinki cz. 1
Brooke upadła dzisiaj jeszcze niżej aniżeli w momencie gdy spała z każdym z Forresterów
Poszła do łóżka z własnym zięciem! To już jest tak obrzydliwe, że brak na to słów. Bridget zastanawiała się czy matka jest w pracy - owszem, wykonywała ona swój "najlepszy" zawód
Tym razem skrzywdziła swoją własną córkę.
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
Jednak dla Brooke nieważne z kim, wazne żeby wylądować w łóżku.
Ona powinna prowadzić dom publiczny a nie dom mody.
Ja już po prostu nie mam słów do zachowania Brooke.
Deacon, ty to jednak jesteś...
Gadałeś że nie chcesz krzywdzić Bridget a teraz co? Chyba nie może być dla niej nic gorszego niż zdrada męża z jej matką.
Deacon, ty to jednak jesteś...
Czekałam na Brooke i Deacone na tvp1 heheheh...w końcu...super to zagrali...a co do innych scen...Rick to ham nad hamami!! Powiedział że nie wie jak Amber mogla do tego dopuścić gdy rozmawiali z Thornem że ona jest w ciąży!! Ktoś poweinien mu przypomnieć że to on chciał tego dziecka i zmusił Amber do tego
Powiesić za... tylko takiego...

A do tego wszystkiego Rick bardzo niesympatyczny.
Ostatnio zmieniony 2007-08-06, 19:01 przez poppy90, łącznie zmieniany 1 raz.
Też długo czekałam na te sceny z Brooke i Deaconem
Dobrze, że się doczekałam przed wyjazdem na wakacje
A Bridget opowiadająca o seksie ze swoim mężem i reakcje jej koleżanek były świetne
Szkoda, że Bridget nie wiedziała, że gdy Deacon się z nią kochał to wyrażał swą miłość... ale do Amber, bo ciągle o niej myślał
Teraz już chyba nawet i o Amber zapomniał 
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
No nie! To prawda, że Rick chciał tego dziecka, ale przecież nie "zmuszał" Amber, żeby też się na to zgodziła! Sprawa z Deaconem nie była jeszcze wtedy zakończona, więc nie powinna była się zgadzać na to dziecko! Choć fakt, Rick źle zrobił nazywając Amber śmieciem. Ale i tak go lubię.acola16 pisze:Rick to ham nad hamami!! Powiedział że nie wie jak Amber mogla do tego dopuścić gdy rozmawiali z Thornem że ona jest w ciąży!! Ktoś poweinien mu przypomnieć że to on chciał tego dziecka i zmusił Amber do tego![]()
![]()
Powiesić za... tylko takiego...
![]()
Dobrze, że Tony znalazł już Kristen, bo te jej rozmowy z ojcem i Clarkiem były nudne na maxa...
Najważniejsze ,że Brooke przekonała Deacona aby rozwiódł się z Bridget .
Te dzisiejze sceny nawet fajne : ta oprawa, muzyka, nastrój , alkohol, ale jednak Brooke nie powinna tego nie robić . Najprawdopodbniej spowodowane jest to utratą Ridge'a .
Bridget natomiast jest mi strasznie żal , robią z niej totalną kretynke . Ona żyje w jakieś bajce i mysli ,że to rzeczywistość
Bridget natomiast jest mi strasznie żal , robią z niej totalną kretynke . Ona żyje w jakieś bajce i mysli ,że to rzeczywistość
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Może marzył o tym od dawna, a następnego dnia miał powiedzieć Bridget, że to koniec i pewnie wynieść się z domu i z życia Forresterów... I już nigdy więcej nie byłoby takiej okazji.
Rzeczywiście Brooke i Deacon są siebie warci. A Brooke jakoś słabo się wzbraniała biorąc pod uwagę to, że Deacon jest mężem jej córki...
A jak na niego czekała...
Ale dzięki nim odcinki były ciekawsze od sobotnich. I jutro też zapowiada się ciekawie... Może dadzą reklamę: "może wydarzyć się wszystko..."

Ale dzięki nim odcinki były ciekawsze od sobotnich. I jutro też zapowiada się ciekawie... Może dadzą reklamę: "może wydarzyć się wszystko..."
Niee, no pewnie, że nie chciała źle dla Bridget... Przecież Deacon i tak na pewno rozwiedzie się z Bridget (o co błagała go zresztą sama Brooke...). Bridget na pewno nie przejmie się wybrykiem swojego męża i swojej matki.LoLex pisze:Ale Brooke nie kierowała się żadnymi negatywnymi emocjami i z pewnością nie chciała źle dla nikogo, a już tym bardziej dla Bridget.
Żal mi Bridget.







