Bieżące odcinki cz. 1
Ja bym jeszcze poprawiła wypowiedź Ricka - powinien jeszcze gorzej je potraktować.
Wydrzeć się na nie, albo co. Oczywiście Stephanie i Taylor przegięły. Po Stephanie się tego nawet spodziewałam, ale Taylor?... Straciłam do niej sympatię. Rozumiem, że może jej nie lubić, ale bez przesady. Brooke przed wyjazdem mogła zamknąć swój gabinet i byłoby po sprawie. Stephanie traktuje Ricka jak krnąbrnego, niegrzecznego chłopczyka: "nie pierwszy raz jest na mnie wściekły"... Mam nadzieję, że jej pokaże! 
Eeee.... coś mie sie wydawało, że Taylor jest psychiatra... a robi takie rzeczy! One obie, zamiast się wstydzić, to jeszcze chciały rozmawiać! Nie dzwie sie Rickowi, że sie wkurzył. Brooke jest jaka jest, ale to nie powód, żeby obrabiać jej tyłek w jej gabinecie, do któego wszyscy mają dostęp! Jak chcą coś na nią pleść, to czemu po prostu nie wyjdą do miejsca, gdzie nikt nie będzie mógł usłyszeć ich popisu kultury, klasy i mądrości
Aż żal ściska. Teylorka... do tej pory gwiazda dobroci i morlaności. W porządku wobec wszystkich. Chętna do pomocy. A tu taka wtopa
Po Stefie, to się można spodziewac, bo to fałszywa sucz. Taylor tez niezbyt lubie, ale wydawało mi się, że ma więcej klasy...
Żadna inna rodzina nie zaznała tylu nieszczęść, co Forrester'owie.
Dzisiejsze zachowanie Stephanie i Taylor było koszmarnie żałosne
Nie podoba mi się, że z Taylor rzeczywiście zrobili takie "przytakiwacza" i w ostatnich odcinkach naprawdę bardzo mnie wkurza...
Amber powoli przekonuje się do Brooke
No popatrzcie, kto by pomyślał
Ciekawe, co zrobiłaby Brooke, gdyby o tym wiedziała
Szkoda mi Brooke i mam już jej dosyć w tych ciągłych dresach z przygnębioną miną
No ale cóż... Za błędy trzeba słono płacić...
Amber powoli przekonuje się do Brooke
Szkoda mi Brooke i mam już jej dosyć w tych ciągłych dresach z przygnębioną miną
Dzisiaj Taylor i Stephani pokazłly soje prawdziwe oblicze. Juz nikt mi nigdy nie wmówi, że Taylor jest przykładem dobroci. Ciesze sie, że Rick to wszystko usłyszał, mam nadzieję, że jego stosunki ze Stephani się pogorsza, ta baba wszyskimi manipuluje. Niepokoi mnie zachownie Ridga coś za pewnie się czuje Brook jak narazie nie zrezygnowala a on juz chce wprowadzac zmiany i jeszcze te ,,wspaniałe" rady jego matki i zony. Nie podoba mi się to. Rick za bardzo mu ufa. A nasza Amber ma glowę na karku, dziewczyna wie jak dbać o swoje interesy.
Rozmowa Briget i Brook przeciętna. śmieszyły mnie teksty Briget ,, Deaconowi na tobie zależy ",,może się do siebie zblizycie" itp. ta dziewczyna wie co powiedziec.
Briget powinna dac jej na jakis czas spokój, sama nieświadomie rani matkę. Juz mam dosyc smutnej Brook, mam nadzieję, ze juz niedlugo bedzie tryumfować.
Rozmowa Briget i Brook przeciętna. śmieszyły mnie teksty Briget ,, Deaconowi na tobie zależy ",,może się do siebie zblizycie" itp. ta dziewczyna wie co powiedziec.
"Myśl patrząc na niebo. Na gwiazdy. I nie pomyl ich z tymi, które odbijają się na powierzchni stawu"
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Co za zgodność na forum. Przynajmniej w tym temacie.
W sprawie Taylor i Stephanie nic nie dodam, bo sie powtórzę. Podpisuję sie pod powyższymi postami. O pomysłach Ridge'a i spółki Stephanie-Taylor napiszę w odpowiednim temacie.
Amber świetnie zrobiła, mówiąc mężowi, że ma pilnowac interesów rodziny. Okazało się, że miała nosa. I zaczyna dziewczyna zmieniać front, rozumie Brooke - zaczyna mnie to cieszyć.
Damians, Megan nie ma nic do gadania w firmie. Ona musi wykonywać polecenia. A co do telefonu do Brooke, to też o tym pomyslałem, że to zrobi. Jednak tak się nie stało.
Amber świetnie zrobiła, mówiąc mężowi, że ma pilnowac interesów rodziny. Okazało się, że miała nosa. I zaczyna dziewczyna zmieniać front, rozumie Brooke - zaczyna mnie to cieszyć.
Damians, Megan nie ma nic do gadania w firmie. Ona musi wykonywać polecenia. A co do telefonu do Brooke, to też o tym pomyslałem, że to zrobi. Jednak tak się nie stało.
Stephanie i Taylor zachowały się dziś beznadziejnie.
Dobrze, że Rick to słyszał i przygadał obu paniom.
Damians, Megan nie ma nic do powiedzenia, musi słuchać Ridga w końcu Brooke sama mianowała go dyrektorem pod jej nieobecność. Ale Ridge też zaczyna się wyłamywac nie do końca podoba mu sie polityka Brooke. Ciekawe czy wprowadzi swoje pomysły i zacznie inaczej zarządzac firmą, czy bedzie lojalny wobec Brooke?
Bridget jak zawsze głupiutka i naiwniutka. Ma pecha dziewczyna najbliższe jej sercu osoby robią jej świństwa za plecami a ona ciągle im pomaga i ich wspiera.
Amber nie jest zachłanną osobą. Ona myśli o swojej rodzinie: mężu i dzieciach i ich przyszłości, sama też oczewiście przy tym skorzysta ale to nie powód aby robić z niej podłą egoistkę. Rozumiem ją że doradza Rickowi w końcu to jej mąż i ma chyba w tej całej sprawie prawo do głosu. Gdyby nie ona Brooke już by podarowała akcje Ridgowi.
Damians, Megan nie ma nic do powiedzenia, musi słuchać Ridga w końcu Brooke sama mianowała go dyrektorem pod jej nieobecność. Ale Ridge też zaczyna się wyłamywac nie do końca podoba mu sie polityka Brooke. Ciekawe czy wprowadzi swoje pomysły i zacznie inaczej zarządzac firmą, czy bedzie lojalny wobec Brooke?
Bridget jak zawsze głupiutka i naiwniutka. Ma pecha dziewczyna najbliższe jej sercu osoby robią jej świństwa za plecami a ona ciągle im pomaga i ich wspiera.
Amber nie jest zachłanną osobą. Ona myśli o swojej rodzinie: mężu i dzieciach i ich przyszłości, sama też oczewiście przy tym skorzysta ale to nie powód aby robić z niej podłą egoistkę. Rozumiem ją że doradza Rickowi w końcu to jej mąż i ma chyba w tej całej sprawie prawo do głosu. Gdyby nie ona Brooke już by podarowała akcje Ridgowi.
Dawidku, właśnie to jak oni traktują Megan jest dla mnie dziwne
Kiedyś Stefa przy niej nakrzyczała na Brooke, a gdy Megan wyszła, to Brooke do Srefy z pretensjami, aby nie mówiła tak przy pracownikach. Ale dla mnie Megan jest kimś więcej niż zwykłym pracownikiem. Jest na wszystkich ślubach, niektórych przyjęciach, zna wiele tajemnic i przede wszystkim jest najlepszą przyjaciółką Brooke.
Jej pozycja nie jest zagrożona ( tylko Brooke może ją zwolnić, tak jak było w przypadku Morgan - Stefie nie pomogła ani prośba ani groźba - decyzja należała do Logan ). Tak teraz powinna być "wierniejsza" Brooke i informować ją o poczynaniach, knuciach i intrygach Forresterów. Powinna być takim wewnętrznym "agentem"
Dlatego uważam, że w dzisiejszym odcinku powinna najpierw zadzwonić do Brooke, a potem wezwać tragarzy czy iść na skargę do Ridge'a...
Jej pozycja nie jest zagrożona ( tylko Brooke może ją zwolnić, tak jak było w przypadku Morgan - Stefie nie pomogła ani prośba ani groźba - decyzja należała do Logan ). Tak teraz powinna być "wierniejsza" Brooke i informować ją o poczynaniach, knuciach i intrygach Forresterów. Powinna być takim wewnętrznym "agentem"
Dlatego uważam, że w dzisiejszym odcinku powinna najpierw zadzwonić do Brooke, a potem wezwać tragarzy czy iść na skargę do Ridge'a...
Kilka dni temu napisałem, że Amber sporo straciła w moich oczach, ale teraz odrabia straty
Rzeczywiście tak jak powiedział Rick - Amber może i nie przepada za Brooke, ale nie obgaduje jej w jej własnym gabinecie i nie wyrzuca rzeczy Brooke pod jej nieobecność. Co w ogóle Stefa sobie myśli, że może tak po prostu przejąć gabinet Brooke
Puki co to Brooke ma pakiet większościowy więc Stefa może szukać nowego gabinetu w schowku na szczotki
A Taylor ostatnimi czasy to już w ogóle nie ukrywa swojego prawdziwego oblicza
Szkoda, że dzisiaj nie pokazali Tony'ego, Kristen i Zende. A tak przy okazji, to o co chodzi z tą kurtką Zende bo ja nic z tego nie rozumiem - jakaś błyszcząca podszewka

Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
-
Gabi
Podobała mi się rakcja Ricka, powinien jeszcze przywalić Taylor... A łóżko powinno być tam z powrotem. Ja na miejscu Ridga bym się pokłuciła z żoną, ona jest wredna jak Stefania. Szkoda mi Brooke, serial się zrobił do D*** od czasu jej załamania. Powinna się trochę optymistycznie nastawić, a nie wszystko w czarnych kolorach laska widzi... Mam nadzieję że niedługo Brooke przejdzie(zanim Stefania wyniesie cały jej gabinet). 
Ta scena jak Amber wybiegła za Rick'iem była dobra
Boże, skąd oni wytrzasnęli tę księżniczkę
Ona rządzi, ale chyba Księżycem
Ta scena była totalnie idiotyczna i zrobiona tylko po to, aby pokazać nam słuszność decyzji Ridge'a
Czasami wkurzają mnie takie sceny...
Mogli w te miejsce wcisnąć przewidującą Sally
Bo co tak właściwie Stefa polazła do Massima?
Ona też się musi wszędzie wcisnąć
Miny Taylor przy stole były żałosne
Robiła minki jakby chciało jej się siku...

Boże, skąd oni wytrzasnęli tę księżniczkę
Bo co tak właściwie Stefa polazła do Massima?
Miny Taylor przy stole były żałosne
Wiedziałam,że Ridge coś wymyśli
To,że zlikwidował "Sypialnie Brooke" uważam za szczyt bezczelności
Brooke miała do niego pełne zaufanie,dlatego pozwoliła mu kierować firmą na czas swojej
nieobecności-gdyby wiedziała,co Ridge zrobi-nigdy nie kierował by firmą
Teraz Brooke ma ważniejsze sprawy na głowie,ale mam nadzieję,że Rick pokaże
Ridge'wi kto tu rządzi
Deacon chyba faktycznie martwi się o Brooke-rozmowa z Megan trochę mu dała,ale dalej
nie wie najważniejszego...
Prawie uwierzyłam,że Deacon przyjechał do Brooke-a tu sen
Ludzie,ostatnio nie ma odcinka bez snów i wyobrażeń-to już trochę wkurzające
Najbardziej denerwuje mnie Taylor w gabinecie Forresterów
Co ta kobita tam robi?-z wykształcenia jest psychiatrą,a zamiast pomagać pacjentom
siedzi w firmie,robi durne miny i ze Stefą obgaduje Brooke
To,że zlikwidował "Sypialnie Brooke" uważam za szczyt bezczelności
Brooke miała do niego pełne zaufanie,dlatego pozwoliła mu kierować firmą na czas swojej
nieobecności-gdyby wiedziała,co Ridge zrobi-nigdy nie kierował by firmą
Teraz Brooke ma ważniejsze sprawy na głowie,ale mam nadzieję,że Rick pokaże
Ridge'wi kto tu rządzi
Deacon chyba faktycznie martwi się o Brooke-rozmowa z Megan trochę mu dała,ale dalej
nie wie najważniejszego...
Prawie uwierzyłam,że Deacon przyjechał do Brooke-a tu sen
Ludzie,ostatnio nie ma odcinka bez snów i wyobrażeń-to już trochę wkurzające
Najbardziej denerwuje mnie Taylor w gabinecie Forresterów
Co ta kobita tam robi?-z wykształcenia jest psychiatrą,a zamiast pomagać pacjentom
siedzi w firmie,robi durne miny i ze Stefą obgaduje Brooke
Miłość nie potępia- miłość oczyszcza i dźwiga.
(Henrik Ibsen)
Właśnie napisałam 300 post!
(Henrik Ibsen)
Właśnie napisałam 300 post!
Dzisiejsze odcinki były moim zdaniem najnudniejsze z całego tygodnia. Mogli by w końcu pokazać Kristen, Tony'ego i Zende, którzy chyba wracają z tej Afryki już 5 odcinków a dojechali tam w jeden odcinek.
Ciekawe co powie Brooke na zmiany w firmie? A już myślałem, że Thorne nie powie "Tak". Ale niestety... Po ostatnich odcinkach muszę stwierdzić, że zaczynam lubić Brooke i coraz mniej lubić Taylor. Ale w głosowaniu na Najlepszą Postać MNS na pewno nie zagłosuję na Brooke. A wracając do dzisiejszych odcinków , uwierzyłem, że ta rozmowa Deacona i Brooke dzieje się naprawdę. A tu taka niespodzianka... Jedyne co mnie zainteresowało dzisiaj to te złudzenie Brooke. A poza tym to dość nudne odcinki.
Ciekawe co powie Brooke na zmiany w firmie? A już myślałem, że Thorne nie powie "Tak". Ale niestety... Po ostatnich odcinkach muszę stwierdzić, że zaczynam lubić Brooke i coraz mniej lubić Taylor. Ale w głosowaniu na Najlepszą Postać MNS na pewno nie zagłosuję na Brooke. A wracając do dzisiejszych odcinków , uwierzyłem, że ta rozmowa Deacona i Brooke dzieje się naprawdę. A tu taka niespodzianka... Jedyne co mnie zainteresowało dzisiaj to te złudzenie Brooke. A poza tym to dość nudne odcinki.





