Bieżące odcinki cz. 1
Mi się dzisiejsze odcinki podobały bardziej niż wczorajsze. A szczególnie ten pierwszy
Najlepsza była końcowa scena kiedy Brooke, Deacon, Rick i Amber stanęli na przeciwko reszty rodzinki i patrzyli się na siebie niczym w jakimś westernie "W samo południe" (nawet pora dnia się zgadza)
Już myślałem, że wyciągną rewolwery 
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
-
Kajeczka90
- Posty: 108
- Rejestracja: 2007-05-23, 17:55
- Lokalizacja: Polska
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Ziggy, być może zobaczysz, jak wróci.
Dziś widziałem 4 odcinki, więc skomentuję tak: Brooke zachowywała się, jakby rzeczywiście chciała dokonać zemsty na rodzinie. Mianowanie Rick'a wicedyrektorem mnie nie dziwi, ale, że mianowała Deacon'a, który ma najmniejsze pojęcie o tego typu biznesie, jak dom mody, to wg mnie już przesada.
Chyba, że jej krok miał tylko jeszcze bardziej poniżyć rodzinę Forrester'ów. Już wystarczająco to zrobiła. Miny wszystkich były jednak świetne i dobrze im tak.
Massimo rzeczywiście już wałkuje ciągle to samo. Ciągle o synu i synu. Zaczyna mnie już trochę irytować ta postać.
Dziś to dopiero zobaczyliśmy siłę firmy pana Marone. Ciekaw jestem ilu to on ma szpiegów w FC?
Rick moim zdaniem niepotrzebnie się wybrał do Ridge'a. To było do przewidzenia, że ten mu nie pomoże. Czuje zbyt wielką złość, by mu jeszcze pomagać. Argument, że obaj sa braćmi w tym momencie raczej nie podziała. Rick chyba będzie musiał poprosić Massimo o pomoc.
Dziś widziałem 4 odcinki, więc skomentuję tak: Brooke zachowywała się, jakby rzeczywiście chciała dokonać zemsty na rodzinie. Mianowanie Rick'a wicedyrektorem mnie nie dziwi, ale, że mianowała Deacon'a, który ma najmniejsze pojęcie o tego typu biznesie, jak dom mody, to wg mnie już przesada.
Massimo rzeczywiście już wałkuje ciągle to samo. Ciągle o synu i synu. Zaczyna mnie już trochę irytować ta postać.
Rick moim zdaniem niepotrzebnie się wybrał do Ridge'a. To było do przewidzenia, że ten mu nie pomoże. Czuje zbyt wielką złość, by mu jeszcze pomagać. Argument, że obaj sa braćmi w tym momencie raczej nie podziała. Rick chyba będzie musiał poprosić Massimo o pomoc.
Ridge ostatnio mu odbija i to bardzo. Chłop jest zdesperowany obecną sytuacja i wykonuje desperacje ruchy. Chce by znów jego rodzinna miała większy wpływ na firme, którą stworzyła. Ale styl żeby to osiągnąc już odpycha nawet Brooke ma gdzieś
Ona zaś też dała sie ponieść. Rick wiceprezesem takiej firmy
Dobre żarty ten szczaw, który nic nie umie nie ma odpowiednich kwalifikacji ma zając takie stanowisko
On ma być przełozonym Ridga haha to są kpiny
Jeszcze lepsze było mianowanie Deacona tego matacza na kierownika działu promocji i reklamy
Smiech na sali
No, ale ostatnio Brooke strasznie znerwicowana wiec wybaczy jej sie te niedorzeczne decyzje.
Dlaczego źle? Przecież Ridge to jego brat, są rodziną, więc chyba powinni się pogodzić. Co by mu niby dało ciągłe boczenie się na Ridge'a i wzajemnie? Rick postąpił bardzo mądrze, a Ridge, który miał okazję przeprosić za to, co zrobił zachował się jak palant.Tomala pisze:Rick ma tupet! Najpierw walczy z Ridgem wszelkimi sposobami, ciągle się z nim kłóci. A jak osiąga swój cel to bezczelnie przychodzi do niego i chce się pogodzić. To idiotyczne
Dzisiejsze odcinki były dosyć ciekawe
Brooke i Deacon
niech oni się zejdą, przecież pasują do siebie jak tak samo jak Tony i Kristen
Megan miała dziś bardzo piękną fryzurę, ona jedyna chce by Brooke i Deacon byli razem! I słusznie
Już myślałem że Stephanie wyzna Ericowi prawdę o tym że Massimo jest prawdziwym ojcem Ridge'a, ale nie ona powiedziała mu tylko o tym że coś do niego poczuła jak zadzwoniła do niej Sally
I ona śmie mówić Brooke że jest zakłamana
Massimo jak zwykle musi wtrącić się do Ridge'a, trochę to już nudne że prawie ciągle spotykają się w Caffe Rush i w dodatku w towarzystwie Sally. Ridge już nawet nie może zjeś spokojnie sałatki
Bardzo podoba mi się zachowanie Kristen i Thorne'a - im nie zależy na władzy tylko na tym żeby firma dobrze prosperowała. Jednak Kristen uważa że "Sypialnie Brooke" powinny wrócić
Brawo Kristen

Brooke i Deacon
Już myślałem że Stephanie wyzna Ericowi prawdę o tym że Massimo jest prawdziwym ojcem Ridge'a, ale nie ona powiedziała mu tylko o tym że coś do niego poczuła jak zadzwoniła do niej Sally
Massimo jak zwykle musi wtrącić się do Ridge'a, trochę to już nudne że prawie ciągle spotykają się w Caffe Rush i w dodatku w towarzystwie Sally. Ridge już nawet nie może zjeś spokojnie sałatki
Bardzo podoba mi się zachowanie Kristen i Thorne'a - im nie zależy na władzy tylko na tym żeby firma dobrze prosperowała. Jednak Kristen uważa że "Sypialnie Brooke" powinny wrócić



