Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Lizzy
Posty: 1069
Rejestracja: 2007-04-12, 20:23
Lokalizacja: Włocławek

Post autor: Lizzy »

Marisa pisze:
Lizzy pisze: Nie mam pojęcia tez dlaczego Brooke powierzyła Amber swój sekret ::kwasny:: :
Hmm może dlatego, że Amber sama go odkryła? ::jezyk:: ::chytry:: :P . .
Nie wiedziałam bo cały tydzień nie oglądałam a nie chce mi się czytac spojlerów. Ale cieszę się najbardziej że Rick jest w zarządzie :serce: .
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Paco pisze:
Robi pisze:Stephani jest jakaś lekko stuknieta ::plask wczolo: Jej rodzina chciała ukraść firme Brooke
Wiedzą ,że nie mają żadnych szans przy czym było by to nie moralne . Kraść cudzą firme ::plask wczolo:
To nie ona stworzyla tą firme tylko wiadomo kto. To ją boli, ze Brooke sie wpieprzyła i ta gnida tak nie panoszy ::krzyw::
Rridge miał dziś ubaw ::rad:: Banda amatorów bawiąca sie w zarządzanie w tak powaznej firmie :lol:
Mam nadzieje, ze Stefa przycisnie Amber i dowie sie prawdy. Wtedy ona juz to wykorzysta.
Wogole tam w kierownictwie jedna wielka patologia. Na stanowiskach amatorzy do tego jeszcze bezczelni. Nic dziwnego, ze taki Whip traci kontrole. Gość wygląda, ze ma łeb na karku wiec pownie poczeka na jakis błąd by z tego skorzystac
Brooke jak na razie od samego początku robi wszystko legalnie i zgodnie z prawem ::krzyw:: Brooke nie ukradła firmy , to Forresterowie ukradli tkanine BeLieF i ją wykorzystali bez zgody Logan . Gdyby nie ich łapczywość i rządza pieniądza dalej byliby prezesami ,dyrektorami i kim tam by chciali . Ale niestety za głupote , spowodowaną trzeba płacić .
Tekst Stephani były śmieszne , ona chcę walczyć o firme ::loll:: czy do ludu ::loll:: ::plask wczolo: Jedyną siłą jaką dysponuje to podsłuch , na nic więcej jej nie stać . ::plask wczolo:
Awatar użytkownika
Szon
Posty: 107
Rejestracja: 2007-09-22, 19:28
Lokalizacja: Antarktyda

Post autor: Szon »

Nie mogłem dziś oglądać Mody na sukces. Czy opowie mi ktoś co się dziś wydarzyło?
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1023
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Pierwszy odcinek dzisiaj był nudny. Drugi za to ciekawy. Ten cały Whipe nie przypadł mi do gustu. Może dlatego, że w zachowaniu przypomina mi Ridge'a ::jezyk:: Kolejna konfrontacja Brooke ze Stefą. Cieszę się, że Brooke już wróciła do siebie. Dzisiaj wyglądała bardzo fajnie :serce: Niestety Stefa usłyszała co nieco rozmowy Brooke z Amber ::kwasny:: i to może być koniec ukrywania ciąży Brooke
Jeśli chodzi o sprawę Ridge vs Rick to uważam, że Ridge powinien sobie odpuścić i pomóc Rickowi. W końcu Brooke nie zyskała połowy firmy za nic a Forresterowie prpóbowali ją już dwukrotpnie oszukać. Kiedyś Ridpge podłożył jej papier dzięki któremu Brooke zrzekłaby się roszczeń no a teraz ta ostatnia sprawa ze zmianą statusu firmy. I to jak mówił, że nikt nie chce nikogo okraść, jaaaasne ::plask wczolo: Także z czystej przyzwoitości Ridge nie powinien robić więcej problemów, a jak mu się nie podoba to do widzenia ::jezyk::
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Dziś widziałem tylko ostatnie 5 minut drugiego odcinka.

Dzięki za wyjaśnienia odnoście Whip'a. Ja w pierwszym momencie myslałem, że to Greg. ::plask wczolo: Coś mi tu nie pasowało, przecież on nie był szefem działu promocji. Ja również nie dziwię się jego wściekłości. Przecież Deacon nie ma w ogóle doświadczenia na tym stanowisku. Brooke popełniła w tym momencie duży błąd. Mogła Deacon'owi wynagrodzić w inny sposób.
Stephanie wróciła do swoich starych zwyczajów i napada na Amber chcąc dowiedzieć się o Brooke. Myśli, że znajdzie na nią jakieś kompromitujące materiały. ::kwasny:: Amber znów między młotem, a kowadłem. :|
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Ridge już zaczyna przyjaźnić się z Massimem, czyli Marone stopniowo dopina swego :wink: Zmiany Brooke w firmie są żenujące, Amber, Bridget i Deacon nie mają pojęcia za co się zabierają, Rick liznął trochę wiedzy, ale to kropla w morzu potrzeb. Nie bronię Ridga, bo jego plan też nie był fair, ale mimo wszystko on wie na czym ten interes polega zdecydowanie więcej niż cała czwórka razem wzięta.

Jak Stephanie dowie się co ukrywa Brooke, wreszcie będzie mogła się na niej zemścić. Nic nie powinno ujść jej bezkarnie. Firma w rękach ludzi, którzy nie mają o niej pojęcia może tylko splajtować ::kwasny::

I pojawił się wreszcie Whip. Już widać, że nie da sobie w kaszę dmuchać ::ok::
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Paco pisze:
Robi pisze:t;]Natomiast coś takiego zrobiła Brooke :?: Przespała się z meżczyzną , który według prawa był jej męzem , bo serce ,a w zasadzie nic , nie należało do Bridget . Od samego początku mówił wszystkim ( tylko nie Bridget ) ,że jej nie kocha .
,,Rujunuj zwązku córki'' ::loll:: ::loll:: ::loll:: Już od kilku miesięcy bardziej idiotycznej wypowiedzi nie słyszałem . ::loll:: ::loll:: ::loll:: Oprócz tego papierku to gdzie jest ten związek :?: ::loll:: ::loll:: ::loll::
Hmm co za brednie....Takie tłumaczenia są naprawde załosne :oops:
Co takiego zrobiła? Otóż zrobiła wielkie swiństwo zwłaszcza swojej córce jak i swojej rodzinie. Przekroczyła wszelkie granice. Decydując sie na takie cos doskonale wiedzieła co sie z tym moze wiązac. To było wstrętne. Przy okazji też siebie zeszmaciła takim zachowaniem bo zrobić cos takiego moze tylko ehhh nie będę już uzywał bardziej dosadnych słow...
I Nie ma to, żadnego znaczenia jak układało sie Bridget z Deaconem. Brooke doskonale wiedziała, ze on jest jej bardzo bliski. A i tak to olała. Takich rzeczy nie robi sie osobie, którą sie kocha. Wiadomo, ze takim wyczynem mozna strasznie zranic i zawieść, ale takie pojęcia chyba Brooke są obce.
Oczywiście...Brook zawsze zrobi z siebie ofiarę...zawsze szuka tej jedynej miłości rozbijając inne związki,które trwaja i przez jej wtrącanie walczą bądź walczyły o przetrwanie-Thorne i Macy,Ridge i Taylor- chociaz tu Brook sie nie udało,nawet paradowanie w bieliźnie i żenujące sytuacje w saunie ::loll:: ::krzyw:: i teraz Bridget-własna córka i zięć... ::plask wczolo: Deacon oczywiście jest totalnym chamem i gnojem i robi świństwo żonie...ale własna matka....porażka ::plask wczolo: I nagle zapałała do zięcia wielka miłościa :lol: :lol: Ta jedyną (jak u Ridge'a i Thorne'a ::loll:: )Ciekawe co by zrobiła gdyby nagle Ridge chciał z nią być :roll: :lol: W końcu to zawsze o nim marzyła i on jest jej przeznaczony ::loll::
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

ana pisze:
Paco pisze:
Robi pisze:t;]Natomiast coś takiego zrobiła Brooke :?: Przespała się z meżczyzną , który według prawa był jej męzem , bo serce ,a w zasadzie nic , nie należało do Bridget . Od samego początku mówił wszystkim ( tylko nie Bridget ) ,że jej nie kocha .
,,Rujunuj zwązku córki'' ::loll:: ::loll:: ::loll:: Już od kilku miesięcy bardziej idiotycznej wypowiedzi nie słyszałem . ::loll:: ::loll:: ::loll:: Oprócz tego papierku to gdzie jest ten związek :?: ::loll:: ::loll:: ::loll::
Hmm co za brednie....Takie tłumaczenia są naprawde załosne :oops:
Co takiego zrobiła? Otóż zrobiła wielkie swiństwo zwłaszcza swojej córce jak i swojej rodzinie. Przekroczyła wszelkie granice. Decydując sie na takie cos doskonale wiedzieła co sie z tym moze wiązac. To było wstrętne. Przy okazji też siebie zeszmaciła takim zachowaniem bo zrobić cos takiego moze tylko ehhh nie będę już uzywał bardziej dosadnych słow...
I Nie ma to, żadnego znaczenia jak układało sie Bridget z Deaconem. Brooke doskonale wiedziała, ze on jest jej bardzo bliski. A i tak to olała. Takich rzeczy nie robi sie osobie, którą sie kocha. Wiadomo, ze takim wyczynem mozna strasznie zranic i zawieść, ale takie pojęcia chyba Brooke są obce.
Oczywiście...Brook zawsze zrobi z siebie ofiarę...zawsze szuka tej jedynej miłości rozbijając inne związki,które trwaja i przez jej wtrącanie walczą bądź walczyły o przetrwanie-Thorne i Macy,Ridge i Taylor- chociaz tu Brook sie nie udało,nawet paradowanie w bieliźnie i żenujące sytuacje w saunie ::loll:: ::krzyw:: i teraz Bridget-własna córka i zięć... ::plask wczolo: Deacon oczywiście jest totalnym chamem i gnojem i robi świństwo żonie...ale własna matka....porażka ::plask wczolo: I nagle zapałała do zięcia wielka miłościa :lol: :lol: Ta jedyną (jak u Ridge'a i Thorne'a ::loll:: )Ciekawe co by zrobiła gdyby nagle Ridge chciał z nią być :roll: :lol: W końcu to zawsze o nim marzyła i on jest jej przeznaczony ::loll::
Jak zwykle post dość o wąskim polu widzeniu , ale jakoś to mnie nie dziwi ::krzyw:: a teraz do rzeczy . Brooke jak wiele ludzi ,baa jak większość ludzi ma swoje zawirowania miłosne ,i ciągle szuka szczęścia , chcę w końcu ułożyć sobie zycie czy w tym coś dziwnego :?: Tak jak ma się doczynienia dość z tokiem myślenia rodziny patriarchalnej. Gdzie kobiet powinna ożenić się i obojętnie co by się działo stać przy mężu . A każda inna kobieta ,która ma wielu facetów co w dzisiejszych czasach jest rzeczą normalną jest złem najgorszm , ją tylko czeka piekło ::loll:: Brooke jak większość kobiet i w życiu i serialu miała wiele rozterek miłosnych , przeyżć i doznań . Jeżeli ktoś potępia Brooke za to jaka jest musi potępić wszystkie kobiet w serialu bo każda z nich ma coś na sumieniu Taylor i jej noc charytatywna w domku w górach czy Amber i jej melina z Raymondem w hotelu . Mówienie ,że to ta Logan najgorsza i wogóle jest groteskowe i komiczne ::krzyw::
Druga sprawa , robienie z Deacona i Bridget udanego małżeństwa ,baa mówienie wogóle ,że to jakikolwiek związek jest tragikomiczne . Mężczyzna ,który mówi z obrzydzeniem o swojej wybrańce ,a potem raz za raz ją zdradza oraz żonie ,która pierwszy raz w życiu się zauroczyła i to owe zauroczenie okazało się wielką miłością jest nie porozumieniem . To jest fasra , ale akurat to nie jest w tym wszystkim najśmieszniejsze . Bo rzeczą ,która najbardziej mnie rozbawia jest to ,że część z użytkoników stawia związek Bridget i Deaocna na piedestale cnót małżeńskich , uznaje to małżństwo za wzorowe i się oburza jak można je niszczyć w taki sposób jaki zrobiła to Logan . Przecież to nonsens ::plask wczolo: Zamiast współczuć Bridget ,że ma takiego męża jakiego ma , to robi się z tego związku wzór do naśladowania i tylko dlatego ,ponieważ Brooke przespała się ze swoim zięciem , zięciem na papierze ::plask wczolo:
Awatar użytkownika
Paco
Posty: 306
Rejestracja: 2006-02-07, 21:55
Lokalizacja: Wlkp

Post autor: Paco »

Robi pisze:Brooke jak wiele ludzi ,baa jak większość ludzi ma swoje zawirowania miłosne ,i ciągle szuka szczęścia , chcę w końcu ułożyć sobie zycie czy w tym coś dziwnego :?:
Oczywiscie, ze nic ::krzyw:: Dziwne za to jest jej postępowanie i dobor partnerów. Upodobała sobie całą rodzinke :lol: A to co im wygaduje co chwile innemu o wielkiej miłości rozbawia ::rad:: Słowa "Kocham Cie" rozdaje na lewo i prawo :zeby: A ostanio nawet Decaon sie na to załapał :oops:
Robi pisze:Druga sprawa , robienie z Deacona i Bridget udanego małżeństwa ,baa mówienie wogóle ,że to jakikolwiek związek jest tragikomiczne
Związek jest jaki jest. Przeciez chyba widac, ze tylko Bridget jest zaangazowana. Ale to w zupełnosci wystarcza...Tak Decon moze ma gdzie Bridget, ale to nie upowaznia Brooke do tego by robic takie rzeczy. Nie jest to warte bo wie, ze jednak Bridget ma do niego słabość i zadne potem jej argumenty do niej nie trafią tylko bardzo zranią. Niech Brooke powie do niej przeziez to tylko papierowy zwiazek nic sie nie stało zobaczymy czy Bridget to kupi :zeby: ::loll::
Robi pisze:Zamiast współczuć Bridget ,że ma takiego męża jakiego ma , to robi się z tego związku wzór do naśladowania i tylko dlatego ,ponieważ Brooke przespała się ze swoim zięciem , zięciem na papierze ::plask wczolo:
:zeby: :zeby: :zeby: I takim bydlakiem Brooke sie zadowolila ::rad:: Przypomnij sobie jak go wczesniej traktowała jak nazywałą itp. A teraz prosze wspanialy męzczyzna oddała mu sie bez wiekszego oporu ::rad:: ::loll:: ::loll:: I nie przynudzaj juz z tym zieciem na papierze bo mierny argument. Ale jakos trzeba sie bronic. Wychodzi to niudolnie.
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18327
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Chce tu ktoś wmówić że nie ma żadnej miłości między Deaconem i Brooke? Oczywiście wiadomo że nie jest to taka miłość jakie już bywały, ale jednak Brooke przed samą sobą (co najpierw zauważyła Megan) uświadomiła sobie że to nie mógł być sam seks, więc jak pisałem na realia tego serialu jest to prawdą obecnie, chociaż przeciez nikt tu tego romansu nie pochwala ani nie twierdzi że Ridge przestał na zawsze być przeznaczeniem Brooke (mimo ich obecnych relacji) a Robiemu chyba chodziło o Bridget i przypomnienie jak wygląda jej małżeństwo bo niektóre wypowiedzi były tu nieudolne bo jedyny ich przekaz to tylko jaka ta Brooke zła ::rad:: Megan jest przekonana że powinni być razem dla dobra dziecka a ja jednak nie jestem przekonany bo co innego zdrada z teściową a co inego zamiana córki na teściową na stałe. A co do Stephanie to ona nawet jakby nie miała za co to chciałaby się mścić, żeby jeszcze sama jak zawsze nie przejechała się na tej swojej wrogości i obsesji na punkcie Brooke.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Paco pisze:
Robi pisze:Brooke jak wiele ludzi ,baa jak większość ludzi ma swoje zawirowania miłosne ,i ciągle szuka szczęścia , chcę w końcu ułożyć sobie zycie czy w tym coś dziwnego :?:
Oczywiscie, ze nic ::krzyw:: Dziwne za to jest jej postępowanie i dobor partnerów. Upodobała sobie całą rodzinke :lol: A to co im wygaduje co chwile innemu o wielkiej miłości rozbawia ::rad:: Słowa "Kocham Cie" rozdaje na lewo i prawo :zeby: A ostanio nawet Decaon sie na to załapał :oops:
Upodobała sobie jak większość kobiet w serialu np Taylor , natomiast wiele innych bohaterek miało np dwóch Forresterów ,ale tylko ze względu na to ,że grały dość krótko w serialu . Serialu ,który pochodzi z gatunku opera mydlana - warto przeczytać co to znaczy ::krzyw:: Oczywiście ,że reżyser mógł dodawać nowych bohaterów ,ale to nie Klan ::loll::
Paco pisze:
Robi pisze:Druga sprawa , robienie z Deacona i Bridget udanego małżeństwa ,baa mówienie wogóle ,że to jakikolwiek związek jest tragikomiczne
Związek jest jaki jest. Przeciez chyba widac, ze tylko Bridget jest zaangazowana. Ale to w zupełnosci wystarcza...Tak Decon moze ma gdzie Bridget, ale to nie upowaznia Brooke do tego by robic takie rzeczy. Nie jest to warte bo wie, ze jednak Bridget ma do niego słabość i zadne potem jej argumenty do niej nie trafią tylko bardzo zranią. Niech Brooke powie do niej przeziez to tylko papierowy zwiazek nic sie nie stało zobaczymy czy Bridget to kupi :zeby: ::loll::

Związek jest jakiego nie powinno być . I niestety lekarstwa na głupote nie ma, jeżeli Bridget dalej wierzy Deacon'owi ,nawet po tych zdradach i o tym co mówił na jej temat to naprawdę trzeba mieć jakieś urojenia , a jej zangażowanie raczej wynika z jej strachu porażki oraz dokopani rodzince ,że ona potrafi ::plask wczolo: Poza tym Brooke będąc z Deacon'em była przekonana ,że to już koniec ( w tym przypadku nawet nie było początku ::krzyw:: poza urojeniami Bridget )
Paco pisze:
Robi pisze:Zamiast współczuć Bridget ,że ma takiego męża jakiego ma , to robi się z tego związku wzór do naśladowania i tylko dlatego ,ponieważ Brooke przespała się ze swoim zięciem , zięciem na papierze ::plask wczolo:
:zeby: :zeby: :zeby: I takim bydlakiem Brooke sie zadowolila ::rad:: Przypomnij sobie jak go wczesniej traktowała jak nazywałą itp. A teraz prosze wspanialy męzczyzna oddała mu sie bez wiekszego oporu ::rad:: ::loll:: ::loll:: I nie przynudzaj juz z tym zieciem na papierze bo mierny argument. Ale jakos trzeba sie bronic. Wychodzi to niudolnie.
Brooke jak i wszyscy bohaterowie mieli ze sobą rózne starcia a potem było OK ,więc co to za argument ::krzyw:: ( czyżby pamięć wybiórcza :?: ) A jedynie co jest nieudolne śmieszne ,a wrecz przykre to stwarzanie z Bridget i Deacona super małżeństwa ::plask wczolo: ale tak to już jest jak nie ma nic konkretnego do powiedzenia to coś trzeba stworzyć ::plask wczolo:
Gabra-Sheila
Posty: 2572
Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
Lokalizacja: Jedlicze

Post autor: Gabra-Sheila »

Dawno nie komentowałam zachowań bohaterów ::krzyw:: No więc, super, że Brooke wtedy zdążyła i dokopała Ridge'owi 8) Fajna była rozmowa Ridge'a z Massimem :) Amber wie o sekrecie Brooke, ale bardzo dobrze, że Logan nie powiedziała jej, kto jest ojcem dziecka, to by to było! :shock: Ale Amber nie wydusiła tego do Bruczki ::krzyw:: Teraz matkę Ricka i Bridget nawet lubię ::jezyk:: NIc sobie nie robiłam z gróźb Stefy, ale jak pod koniec wzięła do Amber powiedziała takim tonem ,,powiedz mi, jaki sekret ma Brooke", przestraszyłam się jej :P
Awatar użytkownika
katarzynka
Posty: 719
Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: katarzynka »

Stefanija zaniosła się szaleńczym śmiechem trimfu - uuułłłłaaa :twisted:
Nie podoba mi się to bo ostatnio Brooke wzbudza raczej przyjazne uczucia.
Takoż cieszy mnie zachowanie Deacona, jakiś taki odpowiedzialny, opanowany, rozsądny, normalnie jak nie on :wink:
GL Forever
Posty: 1815
Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
Lokalizacja: Polska

Post autor: GL Forever »

Stephanie fajnie potraktowała Bruk w drugim odcinku ::jezyk:: Rządzisz, Stephanie :zeby:
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Stefa była dziś boska! :serce: Niezłe miała a teksty no i zaskoczyła Brooke na konferencji...
Team Hunter:)A jak!
Zablokowany