Brooke bardzo ładnie wyglądała kiedy przyszła razem z Whip'em do CafeRusse .
Bieżące odcinki cz. 1
Whip i Deacon jak koguciki skakały sobie do oczu ,a potem razem grzecznie poszli na kolacje
Brooke bardzo ładnie wyglądała kiedy przyszła razem z Whip'em do CafeRusse .
Brooke bardzo ładnie wyglądała kiedy przyszła razem z Whip'em do CafeRusse .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Raczej Deacon skakał dookoła Whipa, starając mu się coś - nikt nie wie co - zrobić.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
I dobrze, że mu nic nie zrobił. Wydaje mi się, że to Deacon wszystko psuje - gdyby nie latał tak za Brooke i nie przyłożył Whipowi, ten pewnie nie domyśliłby się prawdy.
Zaczyna się fajna akcja, plan Brooke i Deacona chyba niedługo legnie w gruzach. Za dużo osób już wie lub się czegoś domyśla.
O ile dobrze zauważyłam, to mamy już Whipa w czołówce.
Zaczyna się fajna akcja, plan Brooke i Deacona chyba niedługo legnie w gruzach. Za dużo osób już wie lub się czegoś domyśla.
O ile dobrze zauważyłam, to mamy już Whipa w czołówce.
Nie chcę Whipa na stałe!!!!!!
A scenarzyści znów dali plamę - Deacon twierdzi, że whip nie zna prawdy, jedynie się jej domyśla. Tylko czemu nie zaprzecza słowom Whipa? Zresztą w konfrontacji Whip kontra Deacon i Brooke, Bridget uwierzyłaby raczej matce i mężowi, nie rozumiem więc trochę tej afery?

A scenarzyści znów dali plamę - Deacon twierdzi, że whip nie zna prawdy, jedynie się jej domyśla. Tylko czemu nie zaprzecza słowom Whipa? Zresztą w konfrontacji Whip kontra Deacon i Brooke, Bridget uwierzyłaby raczej matce i mężowi, nie rozumiem więc trochę tej afery?
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Bridget kocha swojego męża, więc mnie nie dziwi to, że chce czułości ze strony Deacon'a. Po tym wszystkim ona wyczuwa, że mąż się od niej oddala.
Brooke jest wyraźnie w rozsypce. Panicznie boi sie sytuacji, że córka pozna prawdę. I jeszcze pozwala sobą pomiatać.
Deacon myśli bardzo nierozsądnie. I niestety, też działa nieodpowiedzialnie. W ten sposób daje tylko argumenty Whip'owi. I daje temu facetowi pole do popisu.
Amber jest bardzo szczęśliwa. Widać, że wspólna walka z wrogiem i wielkie oczekiwania co do przyszłości, uskrzydlają ten związek.
Brooke jest wyraźnie w rozsypce. Panicznie boi sie sytuacji, że córka pozna prawdę. I jeszcze pozwala sobą pomiatać.
Deacon myśli bardzo nierozsądnie. I niestety, też działa nieodpowiedzialnie. W ten sposób daje tylko argumenty Whip'owi. I daje temu facetowi pole do popisu.
Amber jest bardzo szczęśliwa. Widać, że wspólna walka z wrogiem i wielkie oczekiwania co do przyszłości, uskrzydlają ten związek.
Ostatnio bardzo przyjemnie ogląda się Ricka i Amber, ,miłość im służy
. Co do Broook to w tej chwili jej największym kłopotem jest nie Whip ale Deacon który jest za bardzo impulsywny. Whip mimo tego, że troche arogancki to jednak co tu dużo mowić uratował Brook
, a Deacon tylko przeżywa, nie wiedziałam, że z niego taki marzyciel, przecież powinien sobie juz dawno uświadomić, że jego związek z Brook nie ma szans, a ten nadal swoje. Najfajniejszy moment w dzisiejszym odcinku to rozmowa Brook i Briget o Deaconie 
"Myśl patrząc na niebo. Na gwiazdy. I nie pomyl ich z tymi, które odbijają się na powierzchni stawu"
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Zgoda że Bridget chce bliskości z mężem, ale gadać o tym ze wszystkimi łącznie z matką?!
Ona jest jakaś dziwaczna (nawiasem mówiąc dobiła ją całkowicie ta rozmową). I jeszcze nikt poza Whipem nie chce iśc na jej durną nudną kolację a ona i tak swoje
No, ale cóż Taylor nie ma swojego wątku to ktoś inny musi denerwować ludzi
Nikt dziś nie zwrócił uwagi na niecodzienną scenkę z Rickiem (Justinem)?
jak rozdarł koszule
a on przeważnie nie zdejmuje do łóżka z Amber. Deacon wziął kilka lekcji karate
a Whip mówi że też się zna
Brooke wyglądała dziś pięknie przed i na kolacji.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
A ona jeszcze wstępuje filmieAdex-fan Brooke pisze: No, ale cóż Taylor nie ma swojego wątku to ktoś inny musi denerwować ludzi![]()
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Możliwe że walczyła o podwyżkę wtedy
a tu nawet wątku Bell nie dał
i była tylko przytakiwaczem ostatnio
Jeszcze co do tej kolacji w Cafe Rose -to takie nudne -czy dziewczyna w wieku Bridget nie mogła wymyślić czegoś atrakcyjniejszego? 
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Tak mi jakoś smutno, że aż nie chce mi się pisać i komentować.
Bardzo żal mi Brooke - wplątała się w sytuację bez wyjścia. Cokolwiek zrobi będzie źle.
Mimo, ze ją kocham nie mogę usprawiedliwić romansu z Deaconem, jak również potępiałam małżeństwo z tym przygłupem Thornem.
Po prostu Bidula ogłupiała zupełnie od tej swojej obsesji do Ridge'a i teraz są tego rezultaty.
Oczywiście w realu takie głupoty jak w scenariuszu nie miałyby miejsca.
Każda kobieta na jej miejscu wymyśliłaby sobie jakiegoś tajemniczego narzeczonego w Europie, pogoniłaby kota Deaconowi, przepędziłaby tego kurdupla Whipa.
Oczywiscie nie kryłaby od początku ciąży i nie doszłoby do skandalu na konferencji prasowej, który wywołała perfidna wiedźma Stephanie na niekorzyść nie tylko Brooke, ale głównie Firmy.
Zresztą ciekawe jak ta kryształowa matka rodziny Stephanie wywinie się z ojcostwa swojego pierworodnego synusia Ridge,a - gł. spadkobiercy i chluby rodziny Forresterów he,he,he
A więc znowu pogrążam się w smutku i czekam na lepsze czasy
Bardzo żal mi Brooke - wplątała się w sytuację bez wyjścia. Cokolwiek zrobi będzie źle.
Mimo, ze ją kocham nie mogę usprawiedliwić romansu z Deaconem, jak również potępiałam małżeństwo z tym przygłupem Thornem.
Po prostu Bidula ogłupiała zupełnie od tej swojej obsesji do Ridge'a i teraz są tego rezultaty.
Oczywiście w realu takie głupoty jak w scenariuszu nie miałyby miejsca.
Każda kobieta na jej miejscu wymyśliłaby sobie jakiegoś tajemniczego narzeczonego w Europie, pogoniłaby kota Deaconowi, przepędziłaby tego kurdupla Whipa.
Oczywiscie nie kryłaby od początku ciąży i nie doszłoby do skandalu na konferencji prasowej, który wywołała perfidna wiedźma Stephanie na niekorzyść nie tylko Brooke, ale głównie Firmy.
Zresztą ciekawe jak ta kryształowa matka rodziny Stephanie wywinie się z ojcostwa swojego pierworodnego synusia Ridge,a - gł. spadkobiercy i chluby rodziny Forresterów he,he,he
A więc znowu pogrążam się w smutku i czekam na lepsze czasy
Ależ teraz są najlepsze czasy od lat, co najmniej od Granta. Dzieje się! Whip robi więcej zamieszania niż "młodzież" z 2000 r. razem wzięta, a zajmuje ułamek jej czasu ekranowego. Massimo mąci, Stefa hamletyzuje w jego sprawie, ale jest ostra względem Brooke - tak być powinno! No, chyba, że chciałabyś by Brooke po prostu była szczęśliwa w związku i w pracy. Wtedy jednak... zresztą popatrz sama co Adex i Robi pisali o Taylor kilka postów wyżej

Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Abec, oczywiście masz rację , ze dużo się dzieje, ale mnie to nie podnieca, lecz martwi.Abec pisze:Ależ teraz są najlepsze czasy od lat, co najmniej od Granta. Dzieje się! Whip robi więcej zamieszania niż "młodzież" z 2000 r. razem wzięta, a zajmuje ułamek jej czasu ekranowego. Massimo mąci, Stefa hamletyzuje w jego sprawie, ale jest ostra względem Brooke - tak być powinno! No, chyba, że chciałabyś by Brooke po prostu była szczęśliwa w związku i w pracy. Wtedy jednak... zresztą popatrz sama co Adex i Robi pisali o Taylor kilka postów wyżej![]()
Oczywiście, ze chciałabym żeby Brooke była szczęśliwa. Tak rzadko to się zdarzało na przestrzeni tych wielu lat.
Zawsze cierpiała albo przez swoje niemądre postępowanie albo przez podłość Forresterów
Po prostu to nie leży w moim charakterze żeby wiecznie się w coś okropnego pakować i żeby nie umieć się bronić gdy jest się w sytuacji na oko bez wyjścia.
A wiesz, ze jestem wiecznym i często rozczarowanym kibicem Brooke.
Niestety miłość nie wybiera i muszę cierpieć razem z nią pozostając przy jej boku





