Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Raczej nie podoba mi się że Brooke wróciła do FC. Ale w całym tym wątku najbardziej ciekawi mnie jaki dostanie gabinet? Może też co miała kiedyś Stephanie, kiedy Brooke była szefową.
Amber i Thomas już mnie trochę nudzą.
Pomysł zatrudnienia Amber mi się podoba. A Felicii nie bo to doprowadzi do jeszcze większych podziałów w rodzinie Forresterów.
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Tomala pisze:Ale w całym tym wątku najbardziej ciekawi mnie jaki dostanie gabinet? Może też co miała kiedyś Stephanie, kiedy Brooke była szefową.
Ale do tego gabinetu wejdzie co najwyżej tapczan, a Brooke powinna mieć w gabinecie wielkie łoże :mrgreen: :lol:

Stephanie i tak nic nie robi w tej firmie, więc powinna oddać swój gabinet Brooke. Miała uczynić z niego oazę spokoju i moralności, a uczyniła miejsce libacji alkoholowych, wcześniej był tam burdel, także już nic gorszego w tym miejscu się nie zdarzy :lol: :P

Koniec odcinka świetny, triumfująca Brooke z Ridge'm i Eric'em :D Bardzo fajnie ogląda się te trójkę, jeżeli chodzi o sprawy zawodowe :D
Angel1122
Posty: 16
Rejestracja: 2007-05-08, 16:55
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Angel1122 »

Ehh tym razem Ridge będzie się wyżywał na Amber.. :x
Awatar użytkownika
Beja
Posty: 1289
Rejestracja: 2007-06-06, 17:59
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Beja »

Taak, biedna Amber... Poprzednio było grożenie zapaloną pochodnią, ciekawe co Ridge wymyśli teraz. :evil:
Deacon jest straszny, on chyba nie może się powstrzymać od nabijania się i przygadywania Massimowi... Ciekawe jest, że Massimo zdaje się mieć kontakt z rzeczywistością wtedy, kiedy sytuacja potwierdza romans Deacona i Jackie, a nic nie słyszy, kiedy Jackie wygania Deacona. :roll:
Angel1122
Posty: 16
Rejestracja: 2007-05-08, 16:55
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Angel1122 »

Mass chyba żałuje że nie zastrzelił wtedy Deacona :D
Pamiętam dobrze tą scenę i to cudowne przerażenie na twarzy Deacona gdy Massimo przystawił mu pistolet do głowy :D
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Deacon to tchórz. Kiedy Massimo dowiedział się o romansie, to pokornie próbował go udobruchać, a częstuje się jego cygarami dopiero kiedy myśli, że Massimo go nie widzi. Jakby wiedział, że Mass kontaktuje, to pewnie by poprawiał te cygara, żeby równo leżały ::loll::
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Deacon naprawdę zachowuje się prymitywnie. Co to za sztuka kopać leżącego ::plask wczolo: A Massima zrobiło mi się bardzo żal jak go zobaczyłem na tym wózku poobwiązywanego jakimiś bandarzami.
Ridge mnie strasznie dzisiaj wkurzył. Cały czas bluzga na Amber a tymczasem jego kochana Brooke kiedy była w wieku Amber była bardzo podobna do niej ::plask wczolo: I jakoś nie żałuje że się z nią zwiazał.
Czy nie macie ostatnio wrażenia że Ridge'owi w szybkim tempie przybywa siwych włosów na głowie?
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Tomala pisze:Cały czas bluzga na Amber a tymczasem jego kochana Brooke kiedy była w wieku Amber była bardzo podobna do niej I jakoś nie żałuje że się z nią zwiazał.
W jakim sensie . Jak dla mnie ich młodość to dwa różne światy . Jedna studiowała i pracowała , druga kradła dzieci lub je uwodzi :roll:
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Robi pisze: W jakim sensie . Jak dla mnie ich młodość to dwa różne światy . Jedna studiowała i pracowała , druga kradła dzieci lub je uwodzi
Jedna uwiodła najstarszego z familii Forresterów, a druga najmłodszego. Jakaś analogia jest :P



Amber jest jedyna w swoim rodzaju. Jej radość, kiedy wychodziła od Thorne'a była powalająca :zeby: :zeby: :zeby: :zeby: :zeby: :zeby: ::cojest:: ::cojest:: ::cojest:: ::cojest::
Cieszy mnie postawa Thorne'a, któy umie oddzielić sprawy zawodowe od prywatywnych. Powiedział Amber, że nie popiera tego związku, ale chce ją jako pracownika.

Twarz Ridge'a w oknie :mrgreen: Przypomniało mi się, jak Sheila odgięła żaluzje, a tam zobaczyła Stephanie ::loll:: On jest jakiś nienormalny. Miał pretensje do Stephanie, że zawsze go kontrolowała itd., a sam zachowuje się tak samo w stosunku to syna. W ogóle Ridge zrobił się ostatni taki bezczelny ::plask wczolo: Jak na konferencji, kiedy wbrew Eric'owi powiedział, że Thorne ukradł projekty ::plask wczolo:

Mnie nie zal Massima, w pełni zasługuje na takie cierpienie. Teraz może tylko ziać jak smok ::loll:: A Deacon wrócił do swoich dawnych manier, bardzo dobrze.


I bardzo fajnie było wiedzieć Sally :zeby: :serce: Jej monolog świetny, aż miło było popatrzeć :) :D :cry:
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Sally sie wyraźnie nanudziła w domu, dlatego od niej bije triumfalizmem, kiedy wróciła do pracy.
Ridge mógłby się odczepić od Amber. Sam w swojej młodości latał za różnymi panienkami. Sprawdza się tu psychologiczna teoria, że ludzie, którzy popełniali błędy wychowawcze, przekazuje je swoim dzieciom. Stephanie kontrolowała Ridge'a, jakoś mu się to zakodowało i on idzie w jej ślady kontrolując syna.
Na miejscu Deacon'a zachowywałbym sie nieco ostroźniej, czyli nie zbliżałbym się do Jackie. A nuż Mass wybudzi się? I zobaczy dwuznaczną sytuację. A on juz niejedno zdążył zobaczyć....
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Damians pisze:Jedna uwiodła najstarszego z familii Forresterów, a druga najmłodszego. Jakaś analogia jest
To raczej Eric uwiódł młodą absolwentkę :lol:
Mikiks
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

Ridż i Deacon to tzw. "faceci": Ridż znajduje radość w fizycznym grożeniu bezbronnym kobietom (a Brooke to rajcuje, kolejny dowód na jej dziwkowatość), a Deacon potrafi zachowywać się szczerze tylko przy spraliżowanym "warzywie" :shock: Żal, dwie najgorsze, najgłupsze, najbardziej dupkowate postacie.
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Mikiks pisze:tylko przy spraliżowanym "warzywie" :shock:
"Warzywo" ::loll:: ::loll:: Deacon rozwalił mnie tym tekstem. I jakie zdziwienie było w głosie lektora. U nas na takie osoby mówi się delikatniej "roślinki".

Robi pisze:To raczej Eric uwiódł młodą absolwentkę :lol:
A czy to nie Rick uwiódł młodą nianię? :wink:
Obie zaszły w ciążę, poślubi Forresterów...
Mikiks
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

Deacon teraz mówi na Massimo "warzywo", ale ciekawe co zrobi jak Massimo odzyska siły :: bow :: Mam nadzieje, że tak właśnie będzie, a tzw. facet Deacon bedzie miał pełne gacie :)
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Damians pisze:A czy to nie Rick uwiódł młodą nianię
Ale co to ma do tego co pisałem ::loll::
Amber chciała wejść do rodziny , a Rick poniosły hormony, potem Rick się opamietał kiedy zobaczył Kimberly i jak sam stwierdził na Amber nie może patrzeć ::loll:: Potem ją znów zostawił i tak w kółko . Poza tym on był wtedy na studiach, Brooke dawno po studiach , już nie mówiąc o wieku Eric ::loll::
Zablokowany