Bardzo mi sie podobał dzisiejszy drugi odcinek. Uwielbiam takie pokazowe odcinki.
Obie kolekcje były dobrze zrobione, poziom był wyrównany, a pomysł z oklaskami był dziwny. Przypomniało mi się "Od przedszkola do Opola", gdzie też wyłaniano zwyciężcę po decybelach oklasków.
Deacon wie, co mówi. Jeśli Massimo zostanie ubezwłasnowolniony, to Deacon położy swoje "łapska" nie tylko na jego majątku, ale zabierze mu też żonę. Mass, jeśli wyzdrowieje, odzyska prawo decydowania o sobie, ale wtedy może być już za późno. I on ma tego świadomość.
Agatka - dzięki! Żaluję bardzo, że to przegapiłam, ale nie mogę uwierzyć, że tak szybko doszło do kolejnego pokazu. Uwielbiam ten subiektywnie płynący czas w soapkach
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Wczorajsze odcinki genialne były Już jak przybrali te bokserkie pozy, wiedziałam, że pojedynek będzie zacięty To głupie wybierać po oklaskach, komu się więcej podobają kreacje I szkoda, iż Thorne przegrał Bo jego projekty były lepsze moim zdaniem. Jednak Eric był dumny z syna, tak miło się kończyło.. Oby więcej tak zaciętych i wspaniałych pokazów w przyszłości było
Ja nie rozumiem Eryka - najpierw mówi, że już nigdy nie będzie faworyzował żadnego ze swoich synów, a chwilę później mówi Thorne'owi, że ten jest jego jedynym synem... To było niepoważne, co sobie musiał pomyśleć Ridge... Eryk popełnił kolejny błąd - kolejny po tym, jak wybrał Ridge'a jako tego, który ma zostać w FC.
Zgadzam się z Tobą Beja. Eric przesadził, ale w drugą stronę. Z miny Ridge'a było widać, że nie jest zadowolony, zobaczymy, jaka będzie jego dalsza reakcja na te słowa. Z biologicznego punktu widzenia Eric ma rację - ale z biorąc pod uwagę relacje, jakie panują miedzy nim a Ridge'em, to, delikatnie mówiąc, nietakt. Przeprosiny skierowane w stronę Thorne'a były spóźnione, i to o wiele lat.
A jeszcze w tym samym odcinku Thorne mu mówił, "obyś ty nigdy sie nie przekonał jak to jest" :D Jaka ta nasza "moda" jest przewrotna Eric popełnił błąd, ale na niekorzyść Ridge'a, więc mi się to podoba Darla dzisiaj pięknie wyglądała i jak zawsze wspierała męża, naprawde świetna z niej postać.
Damians pisze:Mógłby siedzieć na kasie w jednym z tych butików
Już go widzę podkładającego kod kreskowy pod czytnik, albo wybijającego numery na kasie fiskalnej
Wogóle to jest bez sensu że Jackie i Nick są teraz niby najbardziej wpływowymi ludźmi w świecie mody. Przecież on się na tym kompletnie nie zna, a ona wcześniej pracowała u Lauren, więc zajmowała się kosmetykami. A Massimo jak jej podarował te butiki to mówił że nikt lepiej niż ona nie zna się na modzie
Ridge jak zwykle paskudny pod każdym wzgędem... Czy on sam siebie słyszy? Jak można byc aż tak bezczelnym, wrednym i zadufanym w sobie kretynem?!
Dobrze że wyjeżdża na pare tygodni, mam nadzieje żę już nie wróci
Co do Brooke to chyba zapomniała jak to było gdy jej Ridguś porobił ją w Wenecji tak samo jak teraz jej synuś chce porobic amber