Od 2x06 "Glee" moim zdaniem w końcu wróciło do poziomu z sezonu 1.

Ostatnie 2 odcinki były po prostu genialne!
Sue została dyrektorką

Najlepsza była scena jak wzięła Will'a do tej sali widowiskowej, oznajmiła mu, że Beiste zrezygnowała, wypuściła konfeti i ten jej śmiech

Mimo, że ona potrafi być taka wredna to kocham ją. I jej program. W odcinku halloweenowym fajne było jak powiedziała, że "Haloween to święto, w którym rodzice przebierają małych chłopców za dziewczynki, a dziewczynki za szmaty"

I uwielbiam jeszcze podsumowanie na koniec odcinka: "And this is how Sue sees it"
Fajnie, że znów pojawiła się Teri

Bardzo ją lubiłem w 1. sezonie
Bardzo się ucieszyłem, że Puck już wrócił z poprawczaka. Strasznie go brakowało w serialu.
Doznałem szoku jak ten chłopak pocałował Kurt'a

Ciekawi mnie teraz jak to się dalej potoczy. Chciałbym, żeby Kurt był z tym Brainem. Jest strasznie sympatyczny
Bardzo polubiłem Holly Holiday xD Jest taka wyluzowana
Co do piosenek to ostatnio jest genialnie również pod tym względem. Bardzo podobało mi się wykonanie "Teenage Dream" Katy Perry, "Forget You" Cee-Lo, to co śpiewały dziewczyny wspólnie, to był chyba miks dwóch piosenek, z której jedną znałem, ale nie znam jej tytułu, a 2. nie znałem, ale ogólnie super to wyszło. No i na koniec 2x07 genialne połączenie "Umbrelli" Rihanny z "Singing in the rain"
