Przyszła pora podsumować ankietę. Pytanie brzmiało: który strój na hallowenowym balu podobał Ci się najbardziej? Zagłosowało 6 forumowiczów, wyniki prezentują się następująco:
Annie 2 (33%)
Olivii - 1 (16%)
Caitlin - 1 (16%)
Hillary - 0 (0%)
Bette - 0 (0%)
Francesci - 1 (16%)
AJ'a - 0 (0%)
Cole'a - 0 (0%)
Gregory'ego - 0 (0%)
Michaela - 0 (0%)
Vanessy - 0 (0%)
wszystkie mi się podobały - 1 (16%)
żaden mi się nie podoba - 0 (0%)
Najwięcej głosów, bo 2 zdobyła Annie ze swoją fryzurą aż do nieba.
Nowa ankieta wg pomysłu mailo będzie jutro, bądź w weekend.
A co do dzisiejszego odcinka. Było za dużo magii. Hilary w ciągu sekundy zmieniała wygląd, w końcu wyglądała tak samo jak mumia Bernie'go. Tu scenarzyści przegięli. To jest wręcz głupie. Lubię fantasy - ale soap opery niezbyt się do takich wątków nadają - jeśli już, to można wprowadzać wątki, znane z życia, np. jakiś duch zmarłego, karty tarota (jak u Carmen), astrologia. "Przeklęte" klejnoty tu już się nie zmieszczą. Za dużo science fiction.
A propos Tima. Sara powiedziała, że powinien się ogolić, czy coś w tym stylu. Tymczasem w czasie tej sceny aktor był gładziutki, ani jednego włoska. Chyba, że czegoś nie dostrzegłem.
