Bieżące odcinki cz. 1
Ja też nie mogę uwierzyć w miłość Brooke do Thorna. Wiem z własnego doświadczenia, że jak się kocha mężczyznę, który ma braci, to jego bracia nie są równie atrakcyjni. Nie można sobie zrobić takiego zastępstwa, to nigdy nie będzie to samo. A ona chyba jest bardzo zdesperowana, albo całkiem zgłupiała. Bo jak można spać z bratem faceta, którego kocha od lat? A potem będzie sobie ich porównywać? Albo jak będzie mogła znowu być z Ridgem, to mu powie "jestewś najlepszy"
Szkoda mi Brooke, bo zamiast znaleźć miłość uwikłała się w kolejne problemy.
Aktualnie oglądam "Chicago Fire", "Chicago P.D.", "Chicago Med" i "Orange Is the New Black"
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
- alexisjunior
- Posty: 261
- Rejestracja: 2006-05-27, 15:07
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Rzeczywiście Becky wyglądała jakby wróciła z potańcówki w stylu country, a nie uczestniczyła w rozmowie kwalifikacyjnej. Bez wyczucia smaku i stylu i baardzo bezkrytyczna. Chyba wolałam ją w ogrodniczkach i rozciągniętej koszuli.
Natomiast sceny z Rickiem i anielską Kimberly są beznadziejne, podobnie jak z Manekinem i Herbatką. Im ich więcej tym bardziej nie chce się oglądać serialu.
Szkoda, że nie pokazali wczoraj Bruczki i Thorna. Obecne odcinki bez nich to strata czasu.
Natomiast sceny z Rickiem i anielską Kimberly są beznadziejne, podobnie jak z Manekinem i Herbatką. Im ich więcej tym bardziej nie chce się oglądać serialu.
Szkoda, że nie pokazali wczoraj Bruczki i Thorna. Obecne odcinki bez nich to strata czasu.
Bóg ukrył piekło w samym sercu raju - Paulo Coelho
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
-
Ryan Lavery
Dzisiejsze odcinki, mimo, że bez Brooke, były dość ciekawe. Najpierw wzruszyła mnie Taylor - widać, że bardzo boi się o dzieci. Zaryzykuje nawet własne zdrowie i życie oby tylko dzieci urodziły się zdrowe. Świetna postawa, brawo Taylor! Ale o siebie też trzeba dbać.
Dziwi mnie niezmiernie, że między Rickiem i Kimberly do niczego nie doszło. Dziwne, wręcz bardzo - że Rick nie skorzystał z okoliczności...
Dziwi mnie niezmiernie, że między Rickiem i Kimberly do niczego nie doszło. Dziwne, wręcz bardzo - że Rick nie skorzystał z okoliczności...
Irytuje mnie stanowisko Kim w sprawie Brooke i Thorne'a, ale dziś
mówiła całkiem do rzeczy.
Poza zbiżeniami na jej zapadnięte konciki ust,
całkiem przyjemnie ją się oglądało.
Niestety nie mogę tego powiedzieć o CJu.
Dziś (jak zwyklę zresztą) pokazał jaki z niego palant. Ma pretensje do Kim,
że nie podoba jej się tak brzydal jak on.
Tay była żałosna. Gdy wyciąnęła
tę Biblię, bałem się, że zacznie "śpiewać"
Amber wyglądała dziś wstrętnie.
Niestety Louren też.
Zato Becky była boska. 
Tylko gdzie podziała się Brooke
Zażyła nasenne tabletki Thorne'a i przespała
kilka ostatnich odcinków czy co

mówiła całkiem do rzeczy.
całkiem przyjemnie ją się oglądało.
Dziś (jak zwyklę zresztą) pokazał jaki z niego palant. Ma pretensje do Kim,
że nie podoba jej się tak brzydal jak on.
tę Biblię, bałem się, że zacznie "śpiewać"
Niestety Louren też.
Tylko gdzie podziała się Brooke
kilka ostatnich odcinków czy co
Hej!
Od dawna podoba mi się ta stronka ale nigdy wcześniej sie nie wpisywałam. Moją ulubioną postacią jest Brooke, bo chyba tylko ona jedna jest normalna osoba z krwi i kości. Cała reszta to albo święte (np. Taylor ) albo ofiary losu (Macy)...Brooke jest fajna bo czasem postępuje słusznie, a czasem nie i to jest normalne. Jestem bardzo zaskoczona, że cieszy sie na forum tak małym poparciem, bo z tego, co przeczytałam powyżej jest bardzo lubiana...dziwne...
Od dawna podoba mi się ta stronka ale nigdy wcześniej sie nie wpisywałam. Moją ulubioną postacią jest Brooke, bo chyba tylko ona jedna jest normalna osoba z krwi i kości. Cała reszta to albo święte (np. Taylor ) albo ofiary losu (Macy)...Brooke jest fajna bo czasem postępuje słusznie, a czasem nie i to jest normalne. Jestem bardzo zaskoczona, że cieszy sie na forum tak małym poparciem, bo z tego, co przeczytałam powyżej jest bardzo lubiana...dziwne...
Jasmine






