Stephanie vs Sally
Pragnie pojednania, ale kłamie - to się nie wyklucza. Prawdę mówiąc właśnie to poradziła jej Taylor. A Stefa to wyczuła. Nie twierdzę, że to dobrze - pewnie dla wszystkich byłoby lepiej, gdyby Stefa zatańczyła na ślubie Brooke i Thorne'a. Ale takie są fakty.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Cesarzowa jak dla mnie wielce się nie zastanawiała o co chodzi Brooke, bo obojętnie co ta powie, to będzie dla Stefy bzdura i skażenie moralne wielkiej rodziny cesarskiej . Nawet nie chodzi o to, żeby się polubiły tylko żeby się tolerowały.Abec pisze:Pragnie pojednania, ale kłamie - to się nie wyklucza. Prawdę mówiąc właśnie to poradziła jej Taylor. A Stefa to wyczuła. Nie twierdzę, że to dobrze - pewnie dla wszystkich byłoby lepiej, gdyby Stefa zatańczyła na ślubie Brooke i Thorne'a. Ale takie są fakty.
Zapomnijmy na chwilę o naszych sympatiach i antypatiach do bohaterów serialu.
Obiektywnie Stefa ma rację - Brooke ją okłamała. Może, gdyby celem Brooke była zgoda, nie Thorne, Stefa by ją zaakceptowała. Bo jej intuicja nie zadziałałaby w ten sposób.
Tylko, że to by się nigdy nie stało. Gdyby nie Thorne, Brooke nie przyszłaby do Stefci.
Obiektywnie Stefa ma rację - Brooke ją okłamała. Może, gdyby celem Brooke była zgoda, nie Thorne, Stefa by ją zaakceptowała. Bo jej intuicja nie zadziałałaby w ten sposób.
Tylko, że to by się nigdy nie stało. Gdyby nie Thorne, Brooke nie przyszłaby do Stefci.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Nie zaakceptowałaby, bo ona z góry przekreśla Brooke, choćby nie wiem jaka była sytuacja. Poza tym nie wydaje mi się, że Stefa pomyślała, że Brooke chodzi o Thorne'a i wg mnie intuicja Cesarzowej w ogóle nie zadziałała.
LOL a ja myślałem, że to temat Brooke vs. Stephanie, ale żeśmy się rozpisali.
LOL a ja myślałem, że to temat Brooke vs. Stephanie, ale żeśmy się rozpisali.
Ostatnio zmieniony 2006-08-17, 18:31 przez LoLex, łącznie zmieniany 1 raz.
Mailo: piszemy o psychologii Stefci. Jest to odbiegnięcie od tematu, ale nie aż tak duże. Tego typu minioftopy są właściwie niezbędne w wątkach takich jak ten. Nie można wszystkiego wrzucać do wątku o dzisiejszym odcinku.
LoLex: Tego nie wiemy. A co wiemy - że Brooke kłamie, a Stefcia się tego domyśla.
LoLex: Tego nie wiemy. A co wiemy - że Brooke kłamie, a Stefcia się tego domyśla.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Zawsze można się przenieść do innego tematu. Ja uważam, że nie powinno się kończyć dyskusji, bo nie nawiązuje ściśle do tematu (to swoisty zamach na wolność słowa), ale na tym forum trzeba właśnie się pilnować.
[ Dodano: 2006-08-17, 18:34 ]
Nie mogę tego nazwać kłamstwem Brooke, widząc to, co robi Amber. Więc uważasz, że Ridge, Thorne, Eryk, Taylor też są kłamcami?
[ Dodano: 2006-08-17, 18:34 ]
Nie mogę tego nazwać kłamstwem Brooke, widząc to, co robi Amber. Więc uważasz, że Ridge, Thorne, Eryk, Taylor też są kłamcami?
Ridge i reszta po prostu nie mówią prawdy. Brooke kłamie, mówiąc, że jej celem jest zgoda. To nie to samo.
Co do Amber - w jaki sposób jej zachowanie ma kogokolwiek usprawiedliwić?
Teraz już naprawdę odchodzimy od tematu - na posty o Brooke nie będę w tym topicu odpowiadał.
Co do Amber - w jaki sposób jej zachowanie ma kogokolwiek usprawiedliwić?
Teraz już naprawdę odchodzimy od tematu - na posty o Brooke nie będę w tym topicu odpowiadał.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Ale Stefa np. akceptuje dzieci Sally, choć bynajmniej nie jest to oczywiste (Macy jest przecież związana nie tylko z matką, lecz także z jej firmą, a CJ nie dawno był dla niej zwyczajnie chamski, jak zapewne wszyscy pamiętamy). Konsekwentnie niedawno namawiała Clarke'a by przeszedł do SF - wbrew interesom firmy, właśnie ze względu na chłopaka.
Ostatnio zmieniony 2006-08-18, 11:48 przez Abec, łącznie zmieniany 1 raz.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
No nie zawsze tak było. Jak na początku samym jak nie wiedziała, że Macy jest córką Sally to ją zaakceptowała. Nawet mówiła, że Macy jest jak "powiew świeżości" czy coś takiego:) Ale jak sie dowiedziała, że to córka Sally to zrobiła taka jazde, że masakra. Potem jej stosunek do Macy się zmieniał raz na dobre raz na złe. Różnie to bywało.Abec pisze:Ale Stefa np. akceptuje dzieci Sally, choć bynajmniej nie jest to oczywiste (Macy jest przecież związana nie tylko z matką, lecz także z jej firmą, a CJ nie dawno był dla niej zwyczajnie chamski, jak zapewne wszyscy pamiętamy). Konsekwentnie niedawno namawiała Clarke'a by przeszedł do SF - wbrew interesom firmy, właśnie ze względu na chłopaka.

