Bridget pewnie dużo je i śpi. Jak wyjdzie ze swojego pokoju, będzie z pewnością doroślejsza... Szkoda, że jej nie ma, pamiętam, że w interesujący sposób kłóciła się z Brooke...Goku pisze:Bridget nic nie wie bo od pół roku siedzi u koleżanki i się obżera...
Bieżące odcinki cz. 1
-
DziQusSek
Faktycznie w dzisiejszym odcinku rodzinka wygladala jak na porzebie
niestety Ridżu nawet czarny kolorek nie wyszczupli twojego kopacza na mordzie hahaahahahah Suknia Amber - bielsza nie będzie - nie powinna sobie robic koka nie pasuje do niej - Stapha włozyla szałowe wdzianko - błyszczaca bluzeczka - hehe moja mam mówi ze se taka wypatrzy w miescie i kupi . . . dzisiejsze odcinki nie byly nudne tylko szkoda ze Tawny nie było - zgasiła by wszystkich swoimi żenującymi tekstami i manierami <lol>
wszyscy tu się świetnie bawią a na bridget spadła najciezsza robota i zawija wszystkie kreacje w sreberka heheh
wszyscy tu się świetnie bawią a na bridget spadła najciezsza robota i zawija wszystkie kreacje w sreberka heheh
Najbardziej śmiać mi się dziś chciało jak Amber wyskoczyła w tej szarawej sukni z tym kokiem na głowie i znowu się tak strasznie szczerzyła...
Wcześniej powiedziała do siebie, że szkoda, że Kim tego nie zobaczy, a jak ja zauważyła to nie mogła wściekłości opanować...
Poza tym ona w przemowie o miłości, uczuciach, ach i och a ten biedny frajer Rick prawie się wycofał, patrzył na Kim jak tonący który idzie na dno, a kiedy Amber zrobiła wściekłą minę spuścił głowę i zmusił się do złożenia przysięgi, w której nawet nie padło: ,,kocham Cię" żałosne!!!
Co do tego, że nie zaprosili Brooke, szczyt kultury i klasy, żeby ten wymoczek do własnej matki nie zadzwonił, kiedy dowiedział się że Stepha i podła żonka tego nie zrobiły...Zwykły dupek!
Nie wiem co Kim w nim widzi, bo dla mnie to kompletny bezjajowiec...
Co do reszty rodzinki, to dość żałosan ceremonia, poza Stephą wszyscy byli przeciwni temu związkowi a teraz sielanka i oni nie są obłudni??? Ta święta Tylor, wzór cnót i moralności a knuje i spiskuje razem z nimi...
Nie mogę sie doczekać Brooke w akcji!!!
Wcześniej powiedziała do siebie, że szkoda, że Kim tego nie zobaczy, a jak ja zauważyła to nie mogła wściekłości opanować...
Poza tym ona w przemowie o miłości, uczuciach, ach i och a ten biedny frajer Rick prawie się wycofał, patrzył na Kim jak tonący który idzie na dno, a kiedy Amber zrobiła wściekłą minę spuścił głowę i zmusił się do złożenia przysięgi, w której nawet nie padło: ,,kocham Cię" żałosne!!!
Co do tego, że nie zaprosili Brooke, szczyt kultury i klasy, żeby ten wymoczek do własnej matki nie zadzwonił, kiedy dowiedział się że Stepha i podła żonka tego nie zrobiły...Zwykły dupek!
Co do reszty rodzinki, to dość żałosan ceremonia, poza Stephą wszyscy byli przeciwni temu związkowi a teraz sielanka i oni nie są obłudni??? Ta święta Tylor, wzór cnót i moralności a knuje i spiskuje razem z nimi...
Nie mogę sie doczekać Brooke w akcji!!!
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Kimberly sama się zagrzebała! Kiedy opowiedziała Becky o odnowieniu przysięgi małżeńskiej przez Ricka i Amber ta ucieszyła się ,że jej synek ma wspaniały dom i kochającą rodzinę. Kim nie zastanawiała się ,że utwierdzi tym telefonem Becky w tym ,że Rick kocha Amber. Brooke i tak nic by nie zdziałała na tym odnowieniu przysięgi, jej obecność wzbudziła by tylko kontrowersje wśród Ridga, Taylor, Thorna i Macy a nie wśród syna i synowej.
Nobody does it better
Alexander pisze:Kimberly sama się zagrzebała! Kiedy opowiedziała Becky o odnowieniu przysięgi małżeńskiej przez Ricka i Amber ta ucieszyła się ,że jej synek ma wspaniały dom i kochającą rodzinę. Kim nie zastanawiała się ,że utwierdzi tym telefonem Becky w tym ,że Rick kocha Amber. Brooke i tak nic by nie zdziałała na tym odnowieniu przysięgi, jej obecność wzbudziła by tylko kontrowersje wśród Ridga, Taylor, Thorna i Macy a nie wśród syna i synowej.
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
Ocena postaci dzisiejszego dnia :
Nie ma co omawiać każdego z osobna ,ponieważ jest ich tak dużo że na każdą z postaci przypada kilka króciutkich scen:
1 odcinek:
Erick , Ridge i Taylor zamiast spiskować ,powinni pomóc Thornowi i Brooke przekonać Stephani do ich związku. Macy dzisiaj była taka szczęśliwa , tylko szkoda że ona nic nie wie że Thorne ma w sercu kogoś innego. Dzisiaj Sally zachowywała się jak dama z klasą . Dzisiaj fajny tekst walnął C.J. do Amber i ErickaIII ,, on zachowuje się jak nie twoje dziecko,, czy jakoś tak . Ale dzisiaj wygrywa Cesarzowa że wstała z tronu

2 odcinek :
Erick i Ridge ciąg dalszy bełkotu. Brooke: jedyna mądra która się domyśliła co zaplanowała Stephani i Macy. Moim zdaniem Megan jest fajną kobitką. W tym odcinku fajny tekst walnął Thorne do ojca ,, kryzys wieku średniego,,- w tym filmie są same kryzysy
. Dzisiaj wyczułem nutke zazdrości u Ericka w sprawie Brooke i Thorne. Gdzie się podziała Taylor w drugim odcinku?
Nie ma co omawiać każdego z osobna ,ponieważ jest ich tak dużo że na każdą z postaci przypada kilka króciutkich scen:
1 odcinek:
Erick , Ridge i Taylor zamiast spiskować ,powinni pomóc Thornowi i Brooke przekonać Stephani do ich związku. Macy dzisiaj była taka szczęśliwa , tylko szkoda że ona nic nie wie że Thorne ma w sercu kogoś innego. Dzisiaj Sally zachowywała się jak dama z klasą . Dzisiaj fajny tekst walnął C.J. do Amber i ErickaIII ,, on zachowuje się jak nie twoje dziecko,, czy jakoś tak . Ale dzisiaj wygrywa Cesarzowa że wstała z tronu
2 odcinek :
Erick i Ridge ciąg dalszy bełkotu. Brooke: jedyna mądra która się domyśliła co zaplanowała Stephani i Macy. Moim zdaniem Megan jest fajną kobitką. W tym odcinku fajny tekst walnął Thorne do ojca ,, kryzys wieku średniego,,- w tym filmie są same kryzysy
Ostatnio zmieniony 2006-08-25, 16:58 przez Robi, łącznie zmieniany 1 raz.





