Bridget jest na nartach
Helen- co ona, zwykła służąca miała w takiej wielkiej walizce???
A drugi odcinek już nie był z roku 1999 tylko 2000
Kimberly natomiast jak zwykle, głupia siksa....
LoLex i Abec-nie mieszajcie fikcji z realem. Wg fikcji,czyli rzeczywistości fikcyjnej-(akcja B&B) Brooke spędziła święta z Thorne'em,czyli swym kochankiem,a nie z córkąForrester pisze:Chyba żartujesz LoLex. Matka powinna spędzać święta z córką, więc większe pretensje można mieć do Brooke, a nie do Stephanie, że nie zaprosiła Bridget. Nie wiem dlaczego wszyscy uważają to za atak na Brooke, przecież to są fakty ! Matka tak nie postępuje i nie spędza świąt z kochankiem tylko z dzieckiem.LoLex pisze:Ja się zgadzam. Niektórzy zapominają o granicy żartu i zaczynają krytykować Brooke za to, że aktorka grająca Bridget nie występuje.![]()
![]()
![]()
Co to za porównanie do ojca Taylor, który występuje raz na 200 odcinków. A Brooke jak taka biedna i skrzywdzona mogła pojechac na święta do swojej rodziny, której nie odwiedzała latami...
Nie mają się nijak. To pierwsze bezpośrednio powoduje to drugie.Thorne pisze: LoLex i Abec-nie mieszajcie fikcji z realem. Wg fikcji,czyli rzeczywistości fikcyjnej-(akcja B&B) Brooke spędziła święta z Thorne'em,czyli swym kochankiem,a nie z córkąA 'realem' jest tymczasowa niedyspozycja aktorki odtwarzającej rolę Bridget. I te dwie kwestie mają się do siebie nijak. Brooke to egoistka,myśląca tylko o sobie i szukająca remedium na swe 'lęki istnienia',a już zdaje się znalazła-Thorne <lol2>