Bieżące odcinki cz. 1
Co do szczęścia dziecka to ono powinno być z matką, mam nadzieje że Bacy zrozumie swój błąd i pojedzie do tej Wenecji po to aby odebrać swoje dziecko. Teraz co do Brooke , ona już dawno by powidziała swoim dzieciom ale nie może ponieważ ta informacja może komuś wylecieć przez język i Stefcia się o tym dowie i padnie na ziemie.
Gdyby Brooke tak bardzo przejmowała się Stephanie, to by jej wkółko nie nękała i co najważniejsze - zostawiła by Thorne'a w spokoju
Aczkowiek nie sądze, aby zachowanie Stephanie odpowiadąło mi w 100%. Nie podoba mi sie, jak traktuje Brooke. Jeżeli zaś chodzi owybór między Steph i Brooke, wolę Steph, gdyż jest 100 razy lepszą matką niż Brooke...
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Brooke jest osobą pokrzywdzoną przez los , przede wszystkim przez Stephanią, a przy Thornie może na chwile zapomnieć o całym życiu . Co do tego że Brooke powinna zostawić Stephanią w spokoju ze względu na zdrowie, ja się z tym nie zgadzam ponieważ : po pierwsze Brooke od samego początku była traktowana przez Cesarzową jak śmieć i z tego powodu nie powinna przejmować się Królową, po drugie oni są dorośli i Brooke jak i Thorne sami decydują o swoim życiu. Gdyby miał wybierać między obiema Paniami napewno i to bez zastanowienia wybrałbym Brooke jako lepszą matke .
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Eric podsłuchiwacz, skandaliczne.
Prawie wszyscy jadą do Wenecji, będzie tam ciekawie.
Amber znowu wyrzuciła matkę. I dobrze.
Amber nie mogła znaleźć ciekawszego miejsca na wakacje i podróż poślubną.
Kimberly nieładnie wyglądała w tej bluzeczce.
Amber lepsze włosy miała wcześniej, teraz ma taki bałagan na głowie w moim odczuciu.
Stephanie zaczyna rozumieć, że błądzi sterując całą rodzinką.
Tawny to kompletna idiotka, wszędzie chce się wcisnąć.
Jeden wniosek, będzie ciekawie.
I wreszcie wiemy gdzie jest Bridget.
Prawie wszyscy jadą do Wenecji, będzie tam ciekawie.
Amber znowu wyrzuciła matkę. I dobrze.
Amber nie mogła znaleźć ciekawszego miejsca na wakacje i podróż poślubną.
Kimberly nieładnie wyglądała w tej bluzeczce.
Amber lepsze włosy miała wcześniej, teraz ma taki bałagan na głowie w moim odczuciu.
Stephanie zaczyna rozumieć, że błądzi sterując całą rodzinką.
Tawny to kompletna idiotka, wszędzie chce się wcisnąć.
Jeden wniosek, będzie ciekawie.
I wreszcie wiemy gdzie jest Bridget.
- Macy jest wspaniała...
- Taaaaak... Wspaniała.
Ale tekst odcinka to stanowczo We Francji możemy oficjalnie pić z marzeń Kim. Ostatecznie straciłem do niej resztki sympatii
- Taaaaak... Wspaniała.
Ale tekst odcinka to stanowczo We Francji możemy oficjalnie pić z marzeń Kim. Ostatecznie straciłem do niej resztki sympatii
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Tawny przeszła dziś samą siebie
Co za baba
Myślałam,że Taylor jest mądrzejsza i nareszcie postawi się Ridżusiowi...ale nie lepiej go posłuchać i się męczyć niż postąpić według własnego uznania
Ridge nic nie robi tylko gada o tym,że Stefa umrze no i oczywiście bez przerwy gapi sie na Brooke...
Giovanni był niezły jak się dowiedział o Macy
Już nie mam słów na Kimberly,wiedźma do kwadratu
Thorne ale się podniecił w samolocie,
ale Brooke brutalnie sprowadziła go na ziemię
Co on sobie wyobrażał
Świetne to było
A Eric z projektanta staje się detektywem,podsłuchuje,podgląda i wymyśla genialne plany
Tak trzymać panie Rutkowski

Myślałam,że Taylor jest mądrzejsza i nareszcie postawi się Ridżusiowi...ale nie lepiej go posłuchać i się męczyć niż postąpić według własnego uznania
Ridge nic nie robi tylko gada o tym,że Stefa umrze no i oczywiście bez przerwy gapi sie na Brooke...
Giovanni był niezły jak się dowiedział o Macy
Już nie mam słów na Kimberly,wiedźma do kwadratu
Thorne ale się podniecił w samolocie,
A Eric z projektanta staje się detektywem,podsłuchuje,podgląda i wymyśla genialne plany
Pozytywnie zaskoczyła mnie dzisiaj Kimberly: wreszcie jakoś się ubrała i zrobiła coś z tymi kłakami (czyt. włosami). Ale zachowanie jak zwykle dno. I te zezzo-coś, co robiła tym wielkimi gałami, jak Amber oznajmiła jej, że podróz poślubną chce spędzać tylko z mężem. Brooke jest zwykle genialna w tych swoich sztucznych uśmieszkach, ale by się opanowała, bo w każdej chwili mógłby ją Rick przyłapiać, albo Amber -to już całkiem gorzej dla niej
Tawny wredota odcinka. A Sierotą Dnia zostaje... tak, Rick. Co za kutafon, jak Amber może z takim czymś być.. . Taylor dzisiaj świetne fochy strzelała. A Dinozaur Ridge nawet taki tragiczny dzisiaj nie był.
Ciekawe tylko ile teraz tygodni będą lecieć do tej Wenecji
P.S. o tych żałosnych marzeniach sennych Kimberly nawet nie wspominam
Ciekawe tylko ile teraz tygodni będą lecieć do tej Wenecji
P.S. o tych żałosnych marzeniach sennych Kimberly nawet nie wspominam
To gapienie się na Brooke było ze strony Ridge'a aktorstwem. Chce ją w sobie rozkochać, by Thorne ją rzucił, a potem wystawić do wiatru. Przecież dziś jeszcze rozmawiał z Taylor o tym planie.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 




