Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Popełniam błędy dlatego ,że jestem dyslektykim ::jezyk:: Poza tym niech każdy patrzy na siebie :mrgreen: ::krzyw::

Stwierdzenie ,że Brooke zawsze stawała na drodze Macy i Thorne mnie rozbawił ::loll:: Czy Claudia to też Brooke :?: ::loll::

Brooke mogła przecież nazwać Macy pijaczką , poza tym to Macy rozpoczeła tą kłótnie i najechała na Brooke .
katarzynka

Post autor: katarzynka »

"Czy wiesz kto stoi przed Tobą?!" buahahaaha ::loll:: no nie mogę ::loll:: Macy powinna dostać jakąś nagrodę za wypowiadane kwestie :!: :zeby: ::jezyk::
A rozmowa Clarka z Erickiem taka sztuczno-naciągana że aż się niedobrze robiło ::ysz::
Więc zapytowuję się - kto pisze dialogi w B&B :?: :?:
Awatar użytkownika
wiwi
Posty: 4763
Rejestracja: 2005-08-24, 20:07
Lokalizacja: Police

Post autor: wiwi »

Ashlar, uwielbiam czytać Twoje posty :) Trafiasz zawsze w sedno i przy tym często z humorem :) Bzdury tu niektórzy wypisują, że Brooke ciągle stawała na przeszkodzie szczęściu Thorne'a i Macy. To Macy zawsze była zazdrosna o kobiety w życiu Thorne'a - Karen, Claudia, teraz Brooke. Niby dlaczego Brooke ma przyjmować razy od dwóch naiwnych siostrzyczek? Macy jest alkoholiczką i doskonale wiemy, że to jest powód dla którego Thorne nie zakończył jeszcze swojego małżeństwa. Przecież gdy Macy pojawiła się w jego biurze powiedział, że musi to zakończyć, ale wtedy dowiedział się o jej ponownej chęci sięgnięcia po alkohol i zabrakło mu odwagi. Tragiczne jest to zachowanie Macy - traktowanie swojej trzeźwości jak kartę przetargową... Cieszę się, że Brooke powiedziała jej to w twarz, bo by pewnie nadal chodziła i obłudnie powtarzała jak to Thorne jest z nią z miłości i nie ma co się bać Brooke, gdy chwilę wcześniej uzależnia swoje picie/niepicie od przyszłości jej małżeństwa ;)
Gabra-Sheila
Posty: 2572
Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
Lokalizacja: Jedlicze

Post autor: Gabra-Sheila »

Wczoraj mnie Kim i Macy najbardziej wnerwiała :x Macy przyszla do Brooke, to było dobre, jak Logan jej powiedziała ,,gdybyś nie była alkoholiczką bylibyśmy małżeństwem" :lol: A Thorne'a mi szkoda, biedaczek meczy się z Macy :(
Becky i CJ są tacy szczęśliwi, szkoda mi Amber :( Dobrze, że Sally i Stephanie ją wspierają. A Becky miewa coraz mocniejsze bóle brzucha :(
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Nie oglądałam odcinków w poniedziałek, wieć Sally i Stepahnie trzymające się za ręce to dla mnie hit!
Zagadzam się z Marisą, że nie jest ważne, jak małżeństwo się układa. Nie wolno go rozwalać. Małżeństwo to decyzja DWOJGA. Jeśli się nie układa, może zostać rozwiązane. Ale niestety Thorne trwa w nim, więc taka jest jego decyzja, niezależnie, czy mi się to podoba, czy nie.
Mam ochotę walnąć Kim w głowę. Agresywna się kurczę staję przez Modę.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Truskawka

Post autor: Truskawka »

Uważam, że Thorne powinien przestać spotykać się z Brooke. Ma przecież żonę i powinien być jej wierny. Czas leczy rany i z pewnością by o niej zapomniał (o Brooke). Poza tym powinni z Macy wziąć długi urlop i wyjechać gdzieś na przynajmniej 2tygodnie, to bardzo by im pomogło.

No ciekawe, czy dziś Becky się dowie. Jak myślicie?
Awatar użytkownika
anna
Posty: 242
Rejestracja: 2006-10-30, 09:11
Lokalizacja: SC

Post autor: anna »

Truskawka pisze:Uważam, że Thorne powinien przestać spotykać się z Brooke. Ma przecież żonę i powinien być jej wierny. Czas leczy rany i z pewnością by o niej zapomniał (o Brooke). Poza tym powinni z Macy wziąć długi urlop i wyjechać gdzieś na przynajmniej 2tygodnie, to bardzo by im pomogło.
Zgadzam sie przeciez jak byli w Amsterdamie zdala od Brook to bylo im dobrze :)
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Myślałam, że nie pokazywali Amsterdamu ::chytry::
Już to kiedyś pisałam, ale irinocznie, że wszyscy dookoła będą wiedzieli o chorobie Becky oprócz niej samej. Tymczasem niestety to prawda :cry:
Co za głupia sytuacja. Nieuczciwa wobec Becky.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

anna pisze: Zgadzam sie przeciez jak byli w Amsterdamie zdala od Brook to bylo im dobrze :)
Tylko wtedy Thorne jeszcze nie wiedział co się naprawde stało Wenecji . Związek dwojga ludzi bez miłości to nie związek , to dotyczy Macy i Thorne . Macy chodzi jak takie ciele i nie widzi co się dzieje do okoła . Mam nadzieje ,że Thorne zachowa się jak mężczyzna i powie wszystkim prawde co tak naprawde czuje .
Awatar użytkownika
anna
Posty: 242
Rejestracja: 2006-10-30, 09:11
Lokalizacja: SC

Post autor: anna »

Thorne jest kaprysem Brook, jej sie wydaje ze go kocha, jak juz z nim będzie to jej sie po pewnym czasie znudzi... i go rzuci, bo znow odkryj ejak bardzo kocha Ridga... i kołeczko sie kreci...
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

anna pisze:Thorne jest kaprysem Brook, jej sie wydaje ze go kocha, jak juz z nim będzie to jej sie po pewnym czasie znudzi... i go rzuci, bo znow odkryj ejak bardzo kocha Ridga... i kołeczko sie kreci...
Być może , ale czy ty lub ktoś inny ma prawo im zabrać chwile szczęścia :?: NIE :!:

Więc walka Brooke i Thorne o to aby być razem jest uzasadniona . I to co powiedziała Logan do Macy jest brutalną prawdą .
Awatar użytkownika
anna
Posty: 242
Rejestracja: 2006-10-30, 09:11
Lokalizacja: SC

Post autor: anna »

Robi pisze:
anna pisze:Thorne jest kaprysem Brook, jej sie wydaje ze go kocha, jak juz z nim będzie to jej sie po pewnym czasie znudzi... i go rzuci, bo znow odkryj ejak bardzo kocha Ridga... i kołeczko sie kreci...
Być może , ale czy ty lub ktoś inny ma prawo im zabrać chwile szczęścia :?: NIE :!:

Więc walka Brooke i Thorne o to aby być razem jest uzasadniona . I to co powiedziała Logan do Macy jest brutalną prawdą .
Ale to ich chwilowe szczescie zrani innych. Cała rodzinka Froresterow cierpi z tego powodu, Jeszcze Macy a przez co i jej matka przezywa jej bol.
I po co? Dla kilku chwil? Ktore potem Brook uzna za pomylke... ::kwasny:: Gdyby jeszcze znim do konca byla bo to milosc jej zycia to rozumiem....
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

anna pisze:
Robi pisze:
anna pisze:Thorne jest kaprysem Brook, jej sie wydaje ze go kocha, jak juz z nim będzie to jej sie po pewnym czasie znudzi... i go rzuci, bo znow odkryj ejak bardzo kocha Ridga... i kołeczko sie kreci...
Być może , ale czy ty lub ktoś inny ma prawo im zabrać chwile szczęścia :?: NIE :!:

Więc walka Brooke i Thorne o to aby być razem jest uzasadniona . I to co powiedziała Logan do Macy jest brutalną prawdą .
Ale to ich chwilowe szczescie zrani innych. Cała rodzinka Froresterow cierpi z tego powodu, Jeszcze Macy a przez co i jej matka przezywa jej bol.
I po co? Dla kilku chwil? Ktore potem Brook uzna za pomylke... ::kwasny:: Gdyby jeszcze znim do konca byla bo to milosc jej zycia to rozumiem....
Albo oni zranią innych albo zranią siebie . Poza tym związki Macy i Thorne zawsze kończyły się porażką , ponieważ oni nigdy nie byli sobie przeznaczeni . Brooke i Throrne nigdy nie próbowali byc razem i dlatego mają prawo spróbować . I walka ich o swoje uczucia , jakie widzimy teraz w filmie , jest moim zdaniem w pełni uzasadniona.
Awatar użytkownika
anna
Posty: 242
Rejestracja: 2006-10-30, 09:11
Lokalizacja: SC

Post autor: anna »

Kwestia punktu widzenia i zdania 8)
Kitty
Posty: 868
Rejestracja: 2006-07-30, 16:26
Lokalizacja: ...

Post autor: Kitty »

Sytaucja Brooke Thorne Macy jest coraz poważniejsza :cry: .
Ale tak to jest jak się podejmuje pochopnie decyzje ( mówię o Thornie i jego oświadczynach wobec Macy). Brooke jest coraz bardziej zdecydowana w walce o uczucie Thorne'a.
Ciekawe czy Amber odważy się ujawnić Becky i CJowi prawdę o chorobie Becky.
Kim - ale zacięta i konkretna w słowach. Aż mnie zaskoczyła. W końcu Brooke to matka jej ukochanego. No ale Kim walczy o szczęście swej siostry.
Zablokowany