Bieżące odcinki cz. 1
Ja także niechciałbym wiedzieć o chorobie ale jakbym już wiedział to pewnie na siłe wmawiałbym sobie że "nic się nie stanie i przeżyję" bo słyszałem że podobno 90% tych którzy tak sądzą naprawde przeżywają
...Ale wróćmy do tematu...Dzisiejsze odcinki oceniam 6/10...Więcej niż połowa bo nie było Kimberly
...
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Z braku czasu oglądam w kratkę odcinki z tego tygodnia, więc poczytam ten temat dokładniej jak nadrobie przegapione odcinki -ale napewno moge skomentowac że denerwująca była Kimberly, która przynosi siostrze więcej szkody niz pożytku, denerwująca była Taylor robiąc głupie miny dziś do Morgan, Sally miaął za długie przemowy, CJ źle postąpił że nie powiedział Becky, Becky już przesadza z tym mówieniem o szczęściu, Clarke jakby był inna postacią jakiś taki dobry i mądry
Fajnie że Amber ma wsparcie Sally i Stephanie-które teraz jak stare przyjaciółki razem.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Tak czy inaczej uważam, że Amber postąpiła nie fair.
Becky tyje w zastraszającym tempie, co nijak się ma do choroby. Mogli chociaż wziąć aktorkę na dietę. Jestem też przerażony tym, że Amber dawała jej leki w owocowych koktajlach - nie dziwie się, że jak CJ dzisiaj jej dał, to Becky chwilę później miała ból trzustki. Jak można serwować chorej na trzustkę takie bomby.
Becky tyje w zastraszającym tempie, co nijak się ma do choroby. Mogli chociaż wziąć aktorkę na dietę. Jestem też przerażony tym, że Amber dawała jej leki w owocowych koktajlach - nie dziwie się, że jak CJ dzisiaj jej dał, to Becky chwilę później miała ból trzustki. Jak można serwować chorej na trzustkę takie bomby.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Dzisiejsze odcinki dały mi dziś trochę do myślenia. Po pierwsze CJ dobrze zrobił proponując Slub Becky, nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy, a jeszcze, że nie powie jej. Wiedziałem, że będzie ciężko jej powiedzieć, ale CJ postanowił inaczej. Zastanawiam się czy ten ślub nie wpłynie przypadkiem pozytywnie na sytuację dziecka. Nie znam prawa kalifornijskiego i federalnego w tym względzie. Ale może CJ miał jakiś cel pod tym względem? Może w jakiś sposób chce zabezpieczyć małego Eric'a?
Scena końcowa drugiego (3086 odcinka) mnie zaskoczyła. Takie coś to chyba bardzo rzadko scenarzyści wymyślają. Becky zgadza się na to by wyjść za mąż, a tu Amber "Przykro mi". Jak w najlepszej komedii pomyłek. Mimo dość smutnego wątku, to jednak ta scena mnie nieco rozbawiła.
Zastanawiam się, czy Ridge wcześniej nie zadeklarował się w banku nasienia. I może się okazać tak, że Morgan nieświadomie wybrała Ridge'a jako ojca jej dziecka. Cechy nawet by pasowały do niego, choć wiadomo, że umięśnionych, czarnowłosych facetów z piwnymi włosami są setki, a nawet tysiące. Ale Ridge jako dawca - przyszło mi coś takiego do głowy. I ostatecznie to on będzie jcem dziecka Morgan. O tej szlachetności nikt nie musi przecież wiedzieć.
W oryginalnej nomeracji był malutki jubileusz (3300 odcinek).
Chcę zwrócić uwagę także na mój ostatni post w temacie "MNS na TVP1". Wczoraj dałem tam dość istotny dopisek.
Scena końcowa drugiego (3086 odcinka) mnie zaskoczyła. Takie coś to chyba bardzo rzadko scenarzyści wymyślają. Becky zgadza się na to by wyjść za mąż, a tu Amber "Przykro mi". Jak w najlepszej komedii pomyłek. Mimo dość smutnego wątku, to jednak ta scena mnie nieco rozbawiła.
Zastanawiam się, czy Ridge wcześniej nie zadeklarował się w banku nasienia. I może się okazać tak, że Morgan nieświadomie wybrała Ridge'a jako ojca jej dziecka. Cechy nawet by pasowały do niego, choć wiadomo, że umięśnionych, czarnowłosych facetów z piwnymi włosami są setki, a nawet tysiące. Ale Ridge jako dawca - przyszło mi coś takiego do głowy. I ostatecznie to on będzie jcem dziecka Morgan. O tej szlachetności nikt nie musi przecież wiedzieć.
W oryginalnej nomeracji był malutki jubileusz (3300 odcinek).
Chcę zwrócić uwagę także na mój ostatni post w temacie "MNS na TVP1". Wczoraj dałem tam dość istotny dopisek.
-
Estera
Zastanawia mnie jedna sprawa. Gdy Becky i CJ wracali z Santa Barbara był wieczór. Wobec taego akcja która się aktualnie rozgrywa powinna być w nocy. A tymczasem np. Morgan, Taylor i Ridge są u lekarza, no i inne wydarzenia mają miejsce tak jakby był dzień. Zawsze myślałam, że poszczególne wątki rozgrywają się w jednym momencie. Na perzykład CJ rozmawia z Becky, a w międzyczasie Morgan jest u lekarza. Trochę nie rozumiem tego całego zamieszania z czasem.
Co do sprawy CJa i Becky,być może, jak napisał Dawidek, CJ oświadczając się Becky miał jakiś cel względem dziecka, chciał podjąć się odpowiedzialności za małego Erica.Uważam, że CJ słusznie postąpił oświadczając się Becky. Myślę jednak, że już najwyższy czas powiedzieć Becky prawdę o chorobie. A sytuacja z tekstem Amber " przykro mi" okazała się niezręczna. Jestem ciekawa, jak Amber z niej wybrnie.
Co do sprawy CJa i Becky,być może, jak napisał Dawidek, CJ oświadczając się Becky miał jakiś cel względem dziecka, chciał podjąć się odpowiedzialności za małego Erica.Uważam, że CJ słusznie postąpił oświadczając się Becky. Myślę jednak, że już najwyższy czas powiedzieć Becky prawdę o chorobie. A sytuacja z tekstem Amber " przykro mi" okazała się niezręczna. Jestem ciekawa, jak Amber z niej wybrnie.
-
Estera
[quote="Kitty"]Zastanawia mnie jedna sprawa. Gdy Becky i CJ wracali z Santa Barbara był wieczór. Wobec taego akcja która się aktualnie rozgrywa powinna być w nocy. A tymczasem np. Morgan, Taylor i Ridge są u lekarza, no i inne wydarzenia mają miejsce tak jakby był dzień. Zawsze myślałam, że poszczególne wątki rozgrywają się w jednym momencie. Na perzykład CJ rozmawia z Becky, a w międzyczasie Morgan jest u lekarza. Trochę nie rozumiem tego całego zamieszania z czasem.[quote]
Ja też te nigdy nie rozumiałam
....
Ja też te nigdy nie rozumiałam
Odcinek pierwszy nie do zniesienia natomiast ...
Podobał mi się drugi odcinek
Przede wszystkim kłótnia Taylor i Stephanie ,wreszcie Taylor powiedziałą prawdę Stephanie co o niej myśli
Sally i Clarke-chociaż dziwi mnie ,że Clarke nie godzi sie na slub CJ-a z Becky,mam nadzieję ,że CJ go przekona
Podobał mi się drugi odcinek
Przede wszystkim kłótnia Taylor i Stephanie ,wreszcie Taylor powiedziałą prawdę Stephanie co o niej myśli
Sally i Clarke-chociaż dziwi mnie ,że Clarke nie godzi sie na slub CJ-a z Becky,mam nadzieję ,że CJ go przekona
Oglądam: Złotopolscy, Klan, Plebania, Barwy Szczęścia, Emmerdale, Samo Życie
-
Estera
Przekona go...Tkk_Sally pisze:Odcinek pierwszy nie do zniesienia natomiast ...
Podobał mi się drugi odcinek
Przede wszystkim kłótnia Taylor i Stephanie ,wreszcie Taylor powiedziałą prawdę Stephanie co o niej myśli
Sally i Clarke-chociaż dziwi mnie ,że Clarke nie godzi sie na slub CJ-a z Becky,mam nadzieję ,że CJ go przekona
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
CJ naprawdę kocha Becky i oboję powinni byc szczęsliwi ale niestety życie razem nie jest im dane. Mam jednak nadzieje ,że Clarck nie stanie na drodze szczęścia Becky i CJa.... Bo po tym co dziś powiedział boje się ,że może nie dojść do ślubu. Jeśli Becky dowie się ,że Clarck nie godzi się na ślub sama zrezygnuje!
Nobody does it better
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz



