Przecież do żartAlexander pisze:Nie no Taylor nie ma takiego charakteru aby się bić... Wiedziałem ,że z tego nic nie będzie oprócz lekkiej sprzeczki.
Bieżące odcinki cz. 1
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Jaką??Że Stephanie zaraz po aborcji Morgan wykastrowała Ridge'a a on jej wybaczył??Klaudusia pisze:Dla mnie na początku to było zabawneMisia pisze:Zabawne jest jak wszyscy mówią,że Ridge był playboyem![]()
![]()
Ale teraz przestało być
To jest przykre bo oni mogą sobie mówić co chcą,a ja i tak znam smutną prawdę
![]()
Dzisiejszy odcinek już lepszy niż poprzednie a to za sprawą kilku wydarzeń:
-Nie było Kim!!!
-Sztuczne zapłodnienie Morgan do którego nie doszło...
-Becky na początku o mały włos odkryła by prawdę...
-Na szczęście C.J. szybko zainterweniował...
Mnie zastanawia jak to możliwe, że Stefa, Sally, Amber i CJ tak głośno rozmawiali a wręcz pokrzykiwali w pokoju sypialnym Becky, a w pomieszczeniu obok była właśnie Becky i oczywiście nic a nic nie słyszała
Coś bardzo grube mają te ściany w mieszkaniach.
A poza tym to wcale nie było dziwne, że wszyscy nagle udali się na "tajne zebranie".
No cóż w Modzie wszystko jest możliwe...
Aha, trochę mnie rozśmieszyło, że przy sztucznym zapłodnieniu jakiemu miała poddać się Morgan byli Taylor i Ridż, którzy trzymali ją za rękę i dopingowali ją.
Nawet nie zdziwiłabym się gdyby to doktor poprosił właśnie Ridża żeby dokonał owego zapłodnienia.
Wiem, że może i Morgan bała się zabiegu, ale czy musiało być przy tym tyle osób? Jak dla mnie to przyjazń między Ridżem , Taylor i Morgan jest sztuczna. 
Aha, trochę mnie rozśmieszyło, że przy sztucznym zapłodnieniu jakiemu miała poddać się Morgan byli Taylor i Ridż, którzy trzymali ją za rękę i dopingowali ją.
Wszystko ma kiedyś swój koniec, ale nie "Moda na sukces"! 
Pięknie ujęteMonia pisze:Mnie zastanawia jak to możliwe, że Stefa, Sally, Amber i CJ tak głośno rozmawiali a wręcz pokrzykiwali w pokoju sypialnym Becky, a w pomieszczeniu obok była właśnie Becky i oczywiście nic a nic nie słyszała![]()
Coś bardzo grube mają te ściany w mieszkaniach.
A poza tym to wcale nie było dziwne, że wszyscy nagle udali się na "tajne zebranie".
No cóż w Modzie wszystko jest możliwe...
Aha, trochę mnie rozśmieszyło, że przy sztucznym zapłodnieniu jakiemu miała poddać się Morgan byli Taylor i Ridż, którzy trzymali ją za rękę i dopingowali ją.Nawet nie zdziwiłabym się gdyby to doktor poprosił właśnie Ridża żeby dokonał owego zapłodnienia.
Wiem, że może i Morgan bała się zabiegu, ale czy musiało być przy tym tyle osób? Jak dla mnie to przyjazń między Ridżem , Taylor i Morgan jest sztuczna.
Dokładnie się z tym zgadzamKlaudusia pisze:Pięknie ujęteMonia pisze:Mnie zastanawia jak to możliwe, że Stefa, Sally, Amber i CJ tak głośno rozmawiali a wręcz pokrzykiwali w pokoju sypialnym Becky, a w pomieszczeniu obok była właśnie Becky i oczywiście nic a nic nie słyszała![]()
Coś bardzo grube mają te ściany w mieszkaniach.
A poza tym to wcale nie było dziwne, że wszyscy nagle udali się na "tajne zebranie".
No cóż w Modzie wszystko jest możliwe...
Aha, trochę mnie rozśmieszyło, że przy sztucznym zapłodnieniu jakiemu miała poddać się Morgan byli Taylor i Ridż, którzy trzymali ją za rękę i dopingowali ją.Nawet nie zdziwiłabym się gdyby to doktor poprosił właśnie Ridża żeby dokonał owego zapłodnienia.
Wiem, że może i Morgan bała się zabiegu, ale czy musiało być przy tym tyle osób? Jak dla mnie to przyjazń między Ridżem , Taylor i Morgan jest sztuczna.
Pomyślałam sobie dokładnie wszystko to samo co Ty
I myślę,że było więcej takich osób
Poieram w 1000%.Takie rzeczy to tylko w ModzieMonia pisze:Aha, trochę mnie rozśmieszyło, że przy sztucznym zapłodnieniu jakiemu miała poddać się Morgan byli Taylor i Ridż, którzy trzymali ją za rękę i dopingowali ją.Nawet nie zdziwiłabym się gdyby to doktor poprosił właśnie Ridża żeby dokonał owego zapłodnienia.
Wiem, że może i Morgan bała się zabiegu, ale czy musiało być przy tym tyle osób? Jak dla mnie to przyjazń między Ridżem , Taylor i Morgan jest sztuczna.
Ja dzisiaj nie oglądałem MNS , może ktoś ma scenke kłótni Taylor i Stephani 
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
-
Truskawka
Jest za gruba jak na stan choroby. Wygląda jak pączek w maśle, a z odcinka na odcinek jest jeszcze okrąglejsza. Jest aktorką i powinna zrzucic chociaż troszkę dla potrzeb filmu.Estera pisze:Przepraszam bardzo,ale dlaczego ma schudnąć?..Truskawka pisze:Becky-pączuszku schudnij!
Przecież bardzo dobrze wygląda...
Nie jest za chuda,ani za gruba...
Dzisiejszy odcinek był hardcore'owy - zabieg Morgan. Co ten lekarz chciał jej zrobić
.
Strasznie dziwne dla mnie to pseudozaangażowanie Erica i Stephanie w chorobę Becky. Zamiast próbować zapewnić jej najlepsze warunki sanitarno-medyczne siedzą u niej w domu zupełnie nie wiem po co. Dziwne też, że wiecznie zapracowany Eric, który często nie miał czasu dla swoich kobiet, czy dzieci nagle znalazł tyle czasu dla Becky
.
.
.
Strasznie dziwne dla mnie to pseudozaangażowanie Erica i Stephanie w chorobę Becky. Zamiast próbować zapewnić jej najlepsze warunki sanitarno-medyczne siedzą u niej w domu zupełnie nie wiem po co. Dziwne też, że wiecznie zapracowany Eric, który często nie miał czasu dla swoich kobiet, czy dzieci nagle znalazł tyle czasu dla Becky
Przy chorobach trzustki owoce i warzywe nie są wskazaneana pisze:A co w wodzie miał rozpuścić? I jakie bomby??To koktajl owocowy,takie maja mało kalorii, a nawet jeśli to Becky bedzie tracić na wadzeWięc jej to nie zaszkodzi...........
"piwnymi włosami"Dawidek pisze:Cechy nawet by pasowały do niego, choć wiadomo, że umięśnionych, czarnowłosych facetów z piwnymi włosami są setki, a nawet tysiące.





