Bieżące odcinki cz. 1
Śmiać mi się chce jak czytam wasze posty. Brooke wcale taka biedna nie była
Wręcz przeciwnie. Wiecznie rozbijała małżeństwa i nie wiem, czemu się dziwicie, że Stephanie czy inni tak jej nie znoszą. Masz szczęśliwą rodzine, wszystko układa się jak po maśle, a tu przychodzi taka dziewczyna, "która chce być szczęśliwa
" i bez żadnych wyrzutów sumienia rozbija małżeństwa. Nawet jej córka się tego brzydzi...
Co do twojego postu Wiwi, to wyobraź sobie, że Macy podpisałaby te papiery, nie wszyscy są tacy jak Brooke i latają rozebrani przed żonatymi już na nowo mężczyznami
Może i by z szargało i tak to nic w porównaniu z tym co Brooke robiła. Macy przynajmniej nigdy nikogo nie skrzywdziła. No może oprócz biednej Brooke. Tylko, że ona akurat zasługiwała na to
Nie była zaś taką ofiarą Ridge'a, przynajmniej nie wyglądała podczas incydentów w windzie, przedstawienia w restauracji czy kolekcji sypialnie Brooke 
Ostatnio zmieniony 2006-12-12, 22:48 przez Marisa, łącznie zmieniany 1 raz.
Najprościej tak stwierdzić....ja nie jestem nienawistnikiem Brook,pisałam to juz o wczesniej,ale nie w tym rzecz,najprościej uogólniac i generalizować. Poza tym moge napisac o Tobie że jestes nienawistnikiem Amber,nawet jak zrobi coś dobrze. ....Boldfanka pisze:Szogunka, nie przekonasz "nienawistników" Brooke. Nie trudź się, bo zadne logiczne argumenty do nich nie docierają.Szogunka pisze:Misia, w ten sposób możemy winę przerzucać w nieskończoność. Udowodnić? Brooke nie pojechałaby w góry, gdyby prawnik szybciej dostarczył papiery Thornowi. Dalej, Macy nie byłaby nawet żoną Thorna, gdyby nie podła intryga Trójcy. Lub gdyby Adam nie uratował Macy, ona by i tak już nie żyła, nie mogąc spowodować wypadku. Gdyby Thorne nie wyjechał z Big Bear tak wcześnie, Brooke miała schowane kluczyki w torebce, Macy zapiła do nieprzytomności....
Przecież to nie ma sensu, nie widzisz tego?
Myślę, że nawet gdyby Macy zginęła na skutek trzęsienia ziemi, to też byłaby wina Brooke, bo pewnie Macy znalazła się tam gdzieś z powodu Brooke.![]()
Pisałam gdzieś o historii Brooke w temacie "Najgorsza postać..." w kontekście jej podbojów miłosnych i rzekomych "porzuceń i pożerania" mężczyzn. Pewnie nikt tego nie przeczytał![]()
Ludzie, zrozumcie, to Brooke zawsze była gł. ofiarą Ridge'a oraz przedmiotem intryg i nienawiści Forresterów.![]()
.
A wracając do tematu.....Biedna Brook pokrzywdzona przez Foresterów...przez Ridgea....
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18328
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Powierzchowna ocena. Bridget to niczego nieświadoma smarkula, która teraz staro wygląda, może z czasem zrozumie matkęMarisa pisze:Śmiać mi się chce jak czytam wasze posty. Brooke wcale taka biedna nie była![]()
Wrećz przeciwnie. Wiecznie rozbijała małżeństwa i nie wiem, czemu się dziwicie, że Stephanie czy inni tak jej nie znoszą. Masz szczęśliwą rodzine, wszystko układa się jak po maśle, a tu przychodzi taka dziewczyna, "która chce być szczęśliwa
" i bez żadnych wyrzutów sumienia rozbija małżeństwa. Nawet jej córka się tego brzydzi...
Co do twojego postu Wiwi, to wyobraź sobie, że Macy podpisałaby te papiery, nie wszyscy są tacy jak Brooke i latają rozebrani przed żonatymi już na nowo mężczyznami
Może i by z szargało i tak to nic w porównaniu z tym co Brooke robiła. Ona przynajmniej nigdy nikogo nie skrzywdziła. No może oprócz biednej Brooke. Tylko, że ona akurat zasługiwała na to
![]()
Nie była zaś taką ofiarą Ridge'a, przynajmniej nie wyglądała podczas incydentów w windzie, przedstawienia w restauracji czy kolekcji sypialnie Brooke
Przychylam się do tego co pisaliście o Brooke, to wina wariatki Macy co się stało. Ogólnie ostatnie odcinki fajne, ciekawe, ale totalnie niedopracowane, Brooke bez obrażeń, nieświadomi mający gdzieś Thorne'a Forresterowie, Spectra też zaślepiona żalem, tylko Darla fajnie się odezwała aby skupili się na pożegnaniu Macy, trójka Taylor,Ridge,Eryk porażka jak znowu zaczeli knuć za plecami Stephanie. Co do pogrzebu to ciekawe czy w trumnie jest Macy czy szczątki kobiety co jej pomagała?
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
1. Brooke jest postacią ciekawą, lubię ją, bo widać że chce dobrze. Ale nie zawsze jej wychodzi, tak jak z tymi papierami... To był błąd, ale nie zamierzona złośliwość.
2. Bridget. Musze to napisać. Ma piękną matkę, to powinna być chociaż ładna. Niestety nie jest. I wygląda na nieprzyjemną. A przecież poprzednia Bridget była milutka, delikatna i lubiła Amber.
3. Kimberly wygląda ładnie w czarnych włosach. Naprawdę duzo lepiej. Ta czerń podkreśla jej kolor oczu. Tylko denerwuje mnie głupota postaci. Krzyczy na Brooke, a tego nie znoszę, jak takie młode pyskują starszym. Co innego kiedy kłóca się dojżałe kobiety. Poza tym brnie w obronę siostry nie parząc wogóle na uczucia Ricka, którego podobno kocha.. Szkoda gadać.
4. Śmierć Macy nie z gruszki ni z pietruszki. Chyba im się pomysły powoli kończą. Nie powinna przeżyć tego wypadku, ale biorąc pod uwagę magiczne właściwości powietrza pod Big Bear i załamującą się nieopodal czasoprzestrzeń wszystko jest możliwe
Śmierci Macy nikt nie jest winien. Nawet jej bym nie winiła, z rozpaczy straciła rozum, po uderzeniu go odzyskała, za późno.
2. Bridget. Musze to napisać. Ma piękną matkę, to powinna być chociaż ładna. Niestety nie jest. I wygląda na nieprzyjemną. A przecież poprzednia Bridget była milutka, delikatna i lubiła Amber.
3. Kimberly wygląda ładnie w czarnych włosach. Naprawdę duzo lepiej. Ta czerń podkreśla jej kolor oczu. Tylko denerwuje mnie głupota postaci. Krzyczy na Brooke, a tego nie znoszę, jak takie młode pyskują starszym. Co innego kiedy kłóca się dojżałe kobiety. Poza tym brnie w obronę siostry nie parząc wogóle na uczucia Ricka, którego podobno kocha.. Szkoda gadać.
4. Śmierć Macy nie z gruszki ni z pietruszki. Chyba im się pomysły powoli kończą. Nie powinna przeżyć tego wypadku, ale biorąc pod uwagę magiczne właściwości powietrza pod Big Bear i załamującą się nieopodal czasoprzestrzeń wszystko jest możliwe
Śmierci Macy nikt nie jest winien. Nawet jej bym nie winiła, z rozpaczy straciła rozum, po uderzeniu go odzyskała, za późno.
Aktualnie oglądam "Chicago Fire", "Chicago P.D.", "Chicago Med" i "Orange Is the New Black"
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18328
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
1. Alkoholiczką była prędzej, Brooke zabierała jej alkoholMarisa pisze:Tak pewnie, że jej wina, wariatce Macy chciało się popaść alkoholizm, rozbić swoje miejsce i bez powodu wjechać w cysternę. Nudziło jej się![]()
2. Ukradła auto, wjechała z powodem czy bez, ale wjechała -bardzo normalne rzeczywiście
3. Mogła zrozumieć że Thorne jej nie kocha.
4. Poszła do Granta
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
[quote="Boldfanka
Ludzie, zrozumcie, to Brooke zawsze była gł. ofiarą Ridge'a oraz przedmiotem intryg i nienawiści Forresterów.
[/quote]
.A może na przykład w windzie też byłą ofiarą?Albo odbijając Erica Stefani?O a może wymyślajac Sypialnie i latając półnaga?Albo chowając się pod łóżko?No bez przesady.Nie ma się co dziwić,że np.Stefa jej nienawidzi
Tay i tak wykazuje wobec Brooke dużo dobroci.I zawsze to Brooke latała za Ridzem a nie na odwrót.To nie jest tak,że ja jestem anty Brooke.Po prostu wobec sytuacji Brooke-Thorne-Macy nie popieram jej i nie popre.Uważam,że rozbiła udany związek i tyle.Nie zamierzam tego popierać.Czasem jestem po stronie Bruk ale nie w sprawach damsko-męskich.
Ludzie, zrozumcie, to Brooke zawsze była gł. ofiarą Ridge'a oraz przedmiotem intryg i nienawiści Forresterów.
Team Hunter:)A jak!
Tego steku bzdur, śmiesznej świętoszkowatości, pruderii i hipokryzji oraz prymitywnego moralizowania w atakach na Brooke nie da się skomentować. To jest po prostu żałosne.
Najśmieszniejsze jest gdy niektórzy oglądają serial od niedawna, a komentują jakby wszystko wiedzieli od początku jak było z Brooke.
Nawet nie chcą się zapoznać z suchymi faktami.
Pewnie dlatego, że nie mogliby powtarzać tych bzdur, które teraz wygłaszają w serialu inne postaci na temat Brooke.
Czasem myślę, że spalił się dawny scenariusz i zniszczyły taśmy z dawnymi odcinkami.
Nowi scenarzyści nie zaglądają do archiwum i piszą te obecne bzdury nie zastanawiając się, że starsi ludzie pamiętają jak było naprawdę.
Teraz ogląda serial nowe pokolenie i ma wciskany kit i zupełnie inny obraz większości byłych wątków i dawnych wydarzeń.
A te oburzenia skromnych dziewic, w tych czasach, na temat "nagości" Brooke lub występowania w bieliźnie jest najśmieszniejsze, szczególnie jak się chodzi do większości szkół z gołymi pępkami, spodniami ledwo przykrywajacymi kości łonowe i majtkami wychodzącymi z tyłu przy każdym nachyleniu.
Do tego dekolty do pół piersi. I to wszystko w wieku kilkunastu lat.
A Brooke, dorosła kobieta mająca prawo do seksu i układania sobie życia jest moralizowana i oceniana przez młodzież nie mającą jeszcze pojęcia o życiu i nie znającą dokładnie serialu.
Można byłoby się uśmiać, ale myślę, że bardziej chce się zapłakać.
Najśmieszniejsze jest gdy niektórzy oglądają serial od niedawna, a komentują jakby wszystko wiedzieli od początku jak było z Brooke.
Nawet nie chcą się zapoznać z suchymi faktami.
Pewnie dlatego, że nie mogliby powtarzać tych bzdur, które teraz wygłaszają w serialu inne postaci na temat Brooke.
Czasem myślę, że spalił się dawny scenariusz i zniszczyły taśmy z dawnymi odcinkami.
Nowi scenarzyści nie zaglądają do archiwum i piszą te obecne bzdury nie zastanawiając się, że starsi ludzie pamiętają jak było naprawdę.
Teraz ogląda serial nowe pokolenie i ma wciskany kit i zupełnie inny obraz większości byłych wątków i dawnych wydarzeń.
A te oburzenia skromnych dziewic, w tych czasach, na temat "nagości" Brooke lub występowania w bieliźnie jest najśmieszniejsze, szczególnie jak się chodzi do większości szkół z gołymi pępkami, spodniami ledwo przykrywajacymi kości łonowe i majtkami wychodzącymi z tyłu przy każdym nachyleniu.
Do tego dekolty do pół piersi. I to wszystko w wieku kilkunastu lat.
A Brooke, dorosła kobieta mająca prawo do seksu i układania sobie życia jest moralizowana i oceniana przez młodzież nie mającą jeszcze pojęcia o życiu i nie znającą dokładnie serialu.
Można byłoby się uśmiać, ale myślę, że bardziej chce się zapłakać.
a zawsze wydawało mi się że "do tanga trzeba dwojga"... Brooke rozbijała małżeństwa? Hmmmm to facetów należałoby uznać za bezmózgie yeati skoro porzucają to cudne małżeńskie życie i odchodzą od kochających żonMarisa pisze:Śmiać mi się chce jak czytam wasze posty. Brooke wcale taka biedna nie była![]()
Wręcz przeciwnie. Wiecznie rozbijała małżeństwa i nie wiem, czemu się dziwicie, że Stephanie czy inni tak jej nie znoszą. Masz szczęśliwą rodzine, wszystko układa się jak po maśle, a tu przychodzi taka dziewczyna, "która chce być szczęśliwa
" i bez żadnych wyrzutów sumienia rozbija małżeństwa. Nawet jej córka się tego brzydzi...
Co do twojego postu Wiwi, to wyobraź sobie, że Macy podpisałaby te papiery, nie wszyscy są tacy jak Brooke i latają rozebrani przed żonatymi już na nowo mężczyznami
Może i by z szargało i tak to nic w porównaniu z tym co Brooke robiła. Macy przynajmniej nigdy nikogo nie skrzywdziła. No może oprócz biednej Brooke. Tylko, że ona akurat zasługiwała na to
![]()
Nie była zaś taką ofiarą Ridge'a, przynajmniej nie wyglądała podczas incydentów w windzie, przedstawienia w restauracji czy kolekcji sypialnie Brooke
Ridge - też w ascezie nie żyje
Czy wreszcie Thorne... też od kobiet nie stroniący
A i Brooke była żoną... była w związku małżeńskim który się rozpadł przez jedną czy drugą panią...
BOLDFANKO... amen... niektórym to by się ostre korepetycje z serialu przydały... albo jakis geriavit farmaton bo pamięć szwankuje
Ja oglądam od dawna z przerwami, bo nie zawsze mogłam. Na początku jak Brooke była młodym chemikiem, nielubiłam jej. Uwielbiałam Caroline. Ale zmieniłam zdanie o Brooke i mam wrażenie, że albo ona się zmieniła, albo ja, albo my obie. 
Nie jest wcale taka groźna. Jakby jej Thorn nie chciał, to przecież nic by nie mogła zrobić. Z tym rozbijaniem małżeństw jest przesada. Przynajmniej teraz, bo całej przeszłości nie znam. Przecież Ridge został z Taylor i Brooke musiała się z tym pogodzić. Co prawda lepiej by było dla niej gdyby nie żebrała o miłość. Ale widac nie ma oporów. Macy nie miała oporów żeby zdradzać Thorna ileś tam lat temu. Taylor oszukała Brooke, która była jej przyjaciółką. Każda z tych postaci, którą widzimy na ekranie nie jest do końca dobra ani zła. Są to różne odcienie szarości. Ja lubię wielu z nich, może poza Kimberly. Zastanawiam się z czego wynika to że bronimy kogoś a kogos potępiamy, niezależnie od tego jakie są fakty. Myślę że chodzi o wygląd zewnętrzny i tyle. Reszta to tylko dobra argumentacja, jak w sądzie;) Bo jak można powiedzieć że Brooke jest winna śmierci Macy? Popełniła błąd z tymi papierami, ale przecież nie zabiła Macy. Najwięcej w tym wszystkim zawinił Thorn, ale on tez jest biedak, bo go oszukano. Za to ci którzy oszukiwali, byli pewni że Thorn to tylko karpys Brooke, chronili życie Stephanie. Można sobie wybierać kogo się obarczy winą i o to chodzi scenarzystom. Dajecie się im manipulować. Ja to oglądam na spokojnie, poza małym wyjątkiem, ale to już wiecie.
Nie jest wcale taka groźna. Jakby jej Thorn nie chciał, to przecież nic by nie mogła zrobić. Z tym rozbijaniem małżeństw jest przesada. Przynajmniej teraz, bo całej przeszłości nie znam. Przecież Ridge został z Taylor i Brooke musiała się z tym pogodzić. Co prawda lepiej by było dla niej gdyby nie żebrała o miłość. Ale widac nie ma oporów. Macy nie miała oporów żeby zdradzać Thorna ileś tam lat temu. Taylor oszukała Brooke, która była jej przyjaciółką. Każda z tych postaci, którą widzimy na ekranie nie jest do końca dobra ani zła. Są to różne odcienie szarości. Ja lubię wielu z nich, może poza Kimberly. Zastanawiam się z czego wynika to że bronimy kogoś a kogos potępiamy, niezależnie od tego jakie są fakty. Myślę że chodzi o wygląd zewnętrzny i tyle. Reszta to tylko dobra argumentacja, jak w sądzie;) Bo jak można powiedzieć że Brooke jest winna śmierci Macy? Popełniła błąd z tymi papierami, ale przecież nie zabiła Macy. Najwięcej w tym wszystkim zawinił Thorn, ale on tez jest biedak, bo go oszukano. Za to ci którzy oszukiwali, byli pewni że Thorn to tylko karpys Brooke, chronili życie Stephanie. Można sobie wybierać kogo się obarczy winą i o to chodzi scenarzystom. Dajecie się im manipulować. Ja to oglądam na spokojnie, poza małym wyjątkiem, ale to już wiecie.
Aktualnie oglądam "Chicago Fire", "Chicago P.D.", "Chicago Med" i "Orange Is the New Black"
Stek bzdur?Po prostu pisze to co myśle i taka jest moja opinia tej całej sytuacji.A Mode oglądam od podstawówki więc myśle,że nie tak krótko.Może wszystkiego nie pamietam ale nie żyje tym serialem!A Brooke układa sobie życie kosztem innych.Boldfanka pisze:Tego steku bzdur, śmiesznej świętoszkowatości, pruderii i hipokryzji oraz prymitywnego moralizowania w atakach na Brooke nie da się skomentować. To jest po prostu żałosne.
Najśmieszniejsze jest gdy niektórzy oglądają serial od niedawna, a komentują jakby wszystko wiedzieli od początku jak było z Brooke.
Nawet nie chcą się zapoznać z suchymi faktami.
Pewnie dlatego, że nie mogliby powtarzać tych bzdur, które teraz wygłaszają w serialu inne postaci na temat Brooke.
Czasem myślę, że spalił się dawny scenariusz i zniszczyły taśmy z dawnymi odcinkami.
Nowi scenarzyści nie zaglądają do archiwum i piszą te obecne bzdury nie zastanawiając się, że starsi ludzie pamiętają jak było naprawdę.
Teraz ogląda serial nowe pokolenie i ma wciskany kit i zupełnie inny obraz większości byłych wątków i dawnych wydarzeń.
A te oburzenia skromnych dziewic, w tych czasach, na temat "nagości" Brooke lub występowania w bieliźnie jest najśmieszniejsze, szczególnie jak się chodzi do większości szkół z gołymi pępkami, spodniami ledwo przykrywajacymi kości łonowe i majtkami wychodzącymi z tyłu przy każdym nachyleniu.
Do tego dekolty do pół piersi. I to wszystko w wieku kilkunastu lat.
A Brooke, dorosła kobieta mająca prawo do seksu i układania sobie życia jest moralizowana i oceniana przez młodzież nie mającą jeszcze pojęcia o życiu i nie znającą dokładnie serialu.
Można byłoby się uśmiać, ale myślę, że bardziej chce się zapłakać.
Team Hunter:)A jak!
Z Waszych postów wnioskuję, że ostatnie odcinki były bardzo ciekawe
. Szkoda, że nie mogłam ich obejrzeć. 
Co do Brooke, uważam, że to nie jest tak, że ona rozbiła małżeństwo Thorne'a i Macy. gdyby Thorne chciał być naprawdę z Macy, nie pozwoliłby sobie na romansowanie z Brooke. Powinien być silny i zdecydowany w swych uczuciach. To przecież nie jest tak, że kobieta chce być z jakimś mężczyzną, a on musi się temu poddać. Nie traktujmy mężczyzn jako ofiary egoistycznych kobiet i, z drugiej strony, nie uważajmy kobiet za jedyne winowajczynie rozbitych małżeństw.
Co do Brooke, uważam, że to nie jest tak, że ona rozbiła małżeństwo Thorne'a i Macy. gdyby Thorne chciał być naprawdę z Macy, nie pozwoliłby sobie na romansowanie z Brooke. Powinien być silny i zdecydowany w swych uczuciach. To przecież nie jest tak, że kobieta chce być z jakimś mężczyzną, a on musi się temu poddać. Nie traktujmy mężczyzn jako ofiary egoistycznych kobiet i, z drugiej strony, nie uważajmy kobiet za jedyne winowajczynie rozbitych małżeństw.
Czytajć ostatnie posty można zauważyć, że odwieczny konflikt znów odżył. Nie spodziewałam się takiego poruszenia. Dramatyczne sytuacje - wiadomo, ale nie sądziłam, że aż do tego stopnia skupimy się na szukaniu winnych. Ale to ma swoje dobre strony. Mało postaci, to choć ta tematyka może być szeroko komentowana.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Ludzie,dawno sie tak nie uśmiałam....Boldfanko ja myśłałąm że jako "osoba starsza" jak piszesz masz jakis dystans, obiektywizm i zdrowe podejście w stosunku do serialu...Boldfanka pisze:Tego steku bzdur, śmiesznej świętoszkowatości, pruderii i hipokryzji oraz prymitywnego moralizowania w atakach na Brooke nie da się skomentować. To jest po prostu żałosne.
Najśmieszniejsze jest gdy niektórzy oglądają serial od niedawna, a komentują jakby wszystko wiedzieli od początku jak było z Brooke.
Nawet nie chcą się zapoznać z suchymi faktami.
Czasem myślę, że spalił się dawny scenariusz i zniszczyły taśmy z dawnymi odcinkami.
Nowi scenarzyści nie zaglądają do archiwum i piszą te obecne bzdury nie zastanawiając się, że starsi ludzie pamiętają jak było naprawdę.
Teraz ogląda serial nowe pokolenie i ma wciskany kit i zupełnie inny obraz większości byłych wątków i dawnych wydarzeń.
A Brooke, dorosła kobieta mająca prawo do seksu i układania sobie życia jest moralizowana i oceniana przez młodzież nie mającą jeszcze pojęcia o życiu i nie znającą dokładnie serialu.
Można byłoby się uśmiać, ale myślę, że bardziej chce się zapłakać.
Poza tym każdy może wypowiadac się i pisac o czym chcę i oceniać bohaterów jak chce, zważywszy na to że są to postacie FIKCYJNE
Masz dziwne poczucie humoru jeżeli tak się uśmiałaś czytając ogólną krytykę nienawistnego stosunku niektórych forumowiczów do jednej postaci serialu.ana pisze:
Ludzie,dawno sie tak nie uśmiałam....Boldfanko ja myśłałąm że jako "osoba starsza" jak piszesz masz jakis dystans, obiektywizm i zdrowe podejście w stosunku do serialu...no ale cóż...
Poza tym każdy może wypowiadac się i pisac o czym chcę i oceniać bohaterów jak chce, zważywszy na to że są to postacie FIKCYJNEDlaczego więc naskakujesz na osoby realne??Chyba serial miesza Ci się z rzeczywistością...........I co z tego że od dawna oglądasz serial?Jak narazie komentarze dotyczą nie tak odległej przeszłości,a Ty robisz z siebie wielce doświadczonego wiekiem znawcę....To jest przykre
a może raczej śmieszne...
Tym bardziej, ze powtarzają nieprawdziwe zarzuty o "wiecznym rozbijaniu małżeństw", egoiźmie itp nie znając prawdziwej historii Brooke, bo oglądają serial od niedawna lub zaczynali jako dzieci w podstaawówce i pewnie niewiele rozumieli lub nie pamiętają.
Twoje wycieczki osobiste i pouczanie mnie personalne są conajmniej nieeleganckie i nic Cię do tego nie upoważnia.
Zarzucasz mi że "naskakuję na osoby realne". A Ty co robisz w stosunku do mnie i jeszcze kpisz, że uważam siebie za wielką znawczynię serialu.
Nie wiem czy jesteś osobą starszą, czy młodszą, ale na pewno obrażalską i niegrzeczną i odnoszącą się do wszystkiego bardzo personalnie i emocjonalnie. Właśnie TY, a nie ja.
Co do znajomości serialu, to oglądam go od początku i nie jako dziecko szkolne, a poza tym nagrywam więc robię to uważnie, a nie w przerwie między zupą i drugim daniem.
(tylko nie weź tego znowu do siebie personalnie - to był przykład abstrakcyjny).
I czy to wada, że się zna serial i nawet namawia innych żeby zapoznali się z przeszłością by nie wygłaszać powierzchownych opinii?
No i na zakończenie - ja też mam takie same prawa na tym forum jak Ty i też mam prawo wygłaszać swoje opinie w sposób stanowczy i jednoznaczny, a serial mi się nigdy nie mieszał z rzeczywistością, bo to by znaczyło, że jestem egzaltowaną małolatą, a jak złośliwie zaznaczyłaś jestem osobą starszą



