Bieżące odcinki cz. 1
Według mnie Thorne miał rację, że nie doszłoby do takiej sytuacji gdyby nie intryga Erica, Ridge'a i Taylor. On byłby nadal z Brooke i nie podejmowałby decyzji bazując na fałszywych informacjach. Thorne padł ofiarą oszustwa a to z kolei uderzyło w Macy. Stephanie była śmieszna wrzeszcząc na cały kościół, tak samo Sally, CJ i Clarke. Niech wyjdą na dwór i rozstrzygną to na pięści
Przyjaźń CJ'a z Rickiem też musiała być okropnie fałszywa skoro Rick nie może spokojnie złożyć mu kondolencji tylko dlatego, że ma na nazwisko Forrester 
Jedno mną wstrzsąsnęło - zachowanie Stephanie. Jaka matka jest zdolna stanąć przed synem, wyzywać go, obrażać i bić? Kocha się za coś? Warunkowo? Własne dziecko? Może przecież nie popierać, nie akceptować jego związków i decyzji, nie zgadzać się z nim, ale Stepha zawsze reaguje silną agresją gdy ktoś sprzeciwia się jej wizji świata. Skoro to wiem, to czemu byłam wstrząśnięta? Bo byłam pewna, że po raz kolejny szlag ją trafi na miejscu.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Nie wiem, co złego widzicie w zachowaniach Spectrów
Według mnie zachowywali się normalnie, byli bardzo rozgoryczeni i rozżaleni, więc chyba mieli do tego prawo. CJ nie chciał widzieć Ricka, bo ten i tak poparłby Brooke, a nikt w sytuacji CJ'a nie miałby ochoty tego słuchać. Do Stephanie też nic nie mam, no może tylko to, że mogła przywalić Thornowi z liścia, a nie pięścią go w klate walnąć
Bardzo kochała Macy, a po tym jak Thorne ją potraktował i to jeszcze z powodu Brooke, której Stephanie nienawidzi nie mogłaby powiedzieć "Biedna Macy, ale Thorne skarbie nie martw się wszystko się ułoży", bo wyszłaby na idiotkę, która nie wie czego chce, a jej miłość do Macy nie mogłaby się wtedy nazywać miłością. W jej oczach Thorne jest winny i fakt, że jest jej synem nie ma tu nic do rzeczy. Oczywiście, że nadal go kocha, ale ma do niego wielki żal. Najgłupszym elementem dzisiejszego odcinka był jak zwykle nasz kochany Ridżunio
I jeszcze ta mina kiedy Stephanie upadała

Wszyscy Ci , którzy byli w kościele chyba dostali przed wejściem w głowe cegłą - bo nie wiem jak ich zachowanie wytłumaczyć . Sally, CJ i Clarke nie myślą wogóle o Macy tylko na zemście na Forresterach . Stephani szczyt obłudy i chamstwa nic dodać nic ująć , to samo dotyczy reszty Forresterów . Co do Thorne według mnie powinien pojechać na pogrzeb Macy , ale nie powinien zabierać głosu i stawać w pierwszym szeregu.
Śmiać mi się chcę jak czytam posty antyfanów Brooke ( z 10 postów wcześniej ) Nam faną Logan wmawiają brak obiektywizmu i nie przyjmowanie czyjś argumentów , ale sami zachowują się tak samo ,a większości jeszcze gorzej z dodatkiem chamstwa i głupoty
.
Boldfanko jestem z Tobą
Boldfanko jestem z Tobą
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Szczyt chamstwa
Możesz mi napisać, w którym momencie
Nie chcą się zemścić tylką chcą wyrzucić z siebię gorycz i rozpacz. A do Throne'a mają żal o to co się stało.
Co do drugiej części postu, już sobie wyjaśniłyśmy wszystko z Boldfanką, uznałyśmy, że obrażanie i wyzywanie siebie nie ma sensu więc z łaski swojej skończ z czymś takim jak to:
Co do drugiej części postu, już sobie wyjaśniłyśmy wszystko z Boldfanką, uznałyśmy, że obrażanie i wyzywanie siebie nie ma sensu więc z łaski swojej skończ z czymś takim jak to:
Bo teraz to ty okazałeś szczyt chamstwaRobi pisze:ale sami zachowują się tak samo ,a większości jeszcze gorzej z dodatkiem chamstwa i głupoty
Przede wszystki powinni mieć za złe do świetej trójcy czyli Taylor/Ridge/Eric ale napewno i tak okażą się nie niewinni.Marisa pisze:Szczyt chamstwaMożesz mi napisać, w którym momencie
![]()
Nie chcą się zemścić tylką chcą wyrzucić z siebię gorycz i rozpacz. A do Throne'a mają żal o to co się stało.
Co do drugiej części postu, już sobie wyjaśniłyśmy wszystko z Boldfanką, uznałyśmy, że obrażanie i wyzywanie siebie nie ma sensu więc z łaski swojej skończ z czymś takim jak to:Bo teraz to ty okazałeś szczyt chamstwaRobi pisze:ale sami zachowują się tak samo ,a większości jeszcze gorzej z dodatkiem chamstwa i głupoty
Zachowanie Stephani Twoim zdaniem było na miejscu
Co do drugiej części wypowiedzi : Mówie to co widzę , wasze posty poprostu są takie ,ale ja na to nic niestety nie poradze , więc kończe temat bo i tak on nie ma sensu .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Kłótnia w kościele... Bosz...
Przed nimi stoi trumna a Sally, Clarke i C.J myślą tylko jak dokopać Forresterom.
Steph nie lepsza, bedzie w świętym miejscu wyzywać Brooke.
Ciekawy jestem co by Macy pomyślała o tym co oni tam wyprawiali. Mogli rozstrzygnąc to w domu. A tak na marginesie - kościół świętej rodziny!?
Tak mówili?
Według mnię Thorne zachował się głupio mówiąc na cały kościół żeto wina Erica i Risge'a. Jakby chciał oczyścić się z zarzutów.
Owszem ma trochę racji ale to on najpierw nieprzemyślał sprawy i zaraz ożenił się z Macy a potem od niej odszedł! Jeszcze brakuje żeby zrzucić winę na Ricka bo to on nakrzyczał na Throne'a aby odszedł od Macy i poszedł do Brooke...
Nie róbcie zamieszania i nie wińcie wszystkich naokoło!
Pokażcie wreszcie Morgan!
Według mnię Thorne zachował się głupio mówiąc na cały kościół żeto wina Erica i Risge'a. Jakby chciał oczyścić się z zarzutów.
Pokażcie wreszcie Morgan!
Tak, było na miejcu, a co miała skakać z radości, że jej syn zakochał się w Brooke, może jeszcze zaproponuje, żeby od razu po pogrzebie się pobrali
Słucham
A ty co za pępek świata się uważasz, że możesz nas obrażać.
Moim zdaniem zasłużyłeś na ostrzeżenie. Przyznaje, święta nie jestem, ale już swoje odpokutowałam. Nazywanie nas chamami i debilami jest co najmniej nie na miejscu 
Słucham
Cosmo masz racje z tym zachowaniem w kościele .
II) Gdzie jest napisane ,że antyfani Brooke mogą obrażać fanów Brooke , ale już nie odwrotnie
Ja tego w regulaminie nie widzę . Ja nikogo nie nazwałem chamem a tym bardziej debilem , ja tylko stwierdziłem wasze zachowanie jakie reprezentujecie w tej kwestii. Poza tym i całe szczęście ,że ty nie jesteś ani adminem ani moderatorką bo już dawno na tym forum zostali by sami fani Amber.
I) Podobno jesteś katoliczką wierzącą ,więc moim zdaniem ty tu pierwsza powinnaś reagowac na to jak ludzie zachowują się w domu Bożym , a nie ja bezbożnik .Marisa pisze:Tak, było na miejcu, a co miała skakać z radości, że jej syn zakochał się w Brooke, może jeszcze zaproponuje, żeby od razu po pogrzebie się pobrali![]()
![]()
SłuchamA ty co za pępek świata się uważasz, że możesz nas obrażać.
Moim zdaniem zasłużyłeś na ostrzeżenie. Przyznaje, święta nie jestem, ale już swoje odpokutowałam. Nazywanie nas chamami i debilami jest co najmniej nie na miejscu
II) Gdzie jest napisane ,że antyfani Brooke mogą obrażać fanów Brooke , ale już nie odwrotnie
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
O, fajnie, Marisa niech będzie Adminem.Robi pisze:Poza tym i całe szczęście ,że ty nie jesteś ani adminem ani moderatorką bo już dawno na tym forum zostali by sami fani Amber.
ekhm, powracając do tematu MNS. Wielki plus dla Kimberly! Siedziała jak szara myszka w ławce obserwując kłótnie rodzin sama w nich nie bierąc udziału! No i darla ale ona nie należy do rodziny... Także plus dla ich obu!
Bridget na Hawajach!?
W normalnych warunkach bym się oburzyła, ale nie pierwszy raz spotykam się z kłótniami podczas pogrzebów, a gdy człowiek cierpi, nic innego się dla niego nie liczy.
Nigdzie nie jest napisane, wogóle co to za podział na fanów i antyfanów
Każdy użytkownik ma równe prawa i obowiązki. Co do tego czy zostaliby tylko fani Amber, to grubo się mylisz, widzę różnice między adminem, a zwykłym użytkownikiem, to tak samo jak prezydent może nie znosić brunetów, ale przecież nie może ich wyrzucić z kraju. Zwykły obywatel natomiast może się troszeczke bardziej wysunąć ze swoimi racjami.
Nigdzie nie jest napisane, wogóle co to za podział na fanów i antyfanów
Ja przynajmniej mam jakies poczucie humoru, w przeciwieństwie chyba do Ciebie.....Boldfanka pisze:Masz dziwne poczucie humoru jeżeli tak się uśmiałaś czytając ogólną krytykę nienawistnego stosunku niektórych forumowiczów do jednej postaci serialu.ana pisze:
Ludzie,dawno sie tak nie uśmiałam....Boldfanko ja myśłałąm że jako "osoba starsza" jak piszesz masz jakis dystans, obiektywizm i zdrowe podejście w stosunku do serialu...no ale cóż...
Poza tym każdy może wypowiadac się i pisac o czym chcę i oceniać bohaterów jak chce, zważywszy na to że są to postacie FIKCYJNEDlaczego więc naskakujesz na osoby realne??Chyba serial miesza Ci się z rzeczywistością...........I co z tego że od dawna oglądasz serial?Jak narazie komentarze dotyczą nie tak odległej przeszłości,a Ty robisz z siebie wielce doświadczonego wiekiem znawcę....To jest przykre
a może raczej śmieszne...
Tym bardziej, ze powtarzają nieprawdziwe zarzuty o "wiecznym rozbijaniu małżeństw", egoiźmie itp nie znając prawdziwej historii Brooke, bo oglądają serial od niedawna lub zaczynali jako dzieci w podstaawówce i pewnie niewiele rozumieli lub nie pamiętają.
Twoje wycieczki osobiste i pouczanie mnie personalne są conajmniej nieeleganckie i nic Cię do tego nie upoważnia.
Zarzucasz mi że "naskakuję na osoby realne". A Ty co robisz w stosunku do mnie i jeszcze kpisz, że uważam siebie za wielką znawczynię serialu.
Nie wiem czy jesteś osobą starszą, czy młodszą, ale na pewno obrażalską i niegrzeczną i odnoszącą się do wszystkiego bardzo personalnie i emocjonalnie. Właśnie TY, a nie ja.![]()
Co do znajomości serialu, to oglądam go od początku i nie jako dziecko szkolne, a poza tym nagrywam więc robię to uważnie, a nie w przerwie między zupą i drugim daniem.
(tylko nie weź tego znowu do siebie personalnie - to był przykład abstrakcyjny).
I czy to wada, że się zna serial i nawet namawia innych żeby zapoznali się z przeszłością by nie wygłaszać powierzchownych opinii?
No i na zakończenie - ja też mam takie same prawa na tym forum jak Ty i też mam prawo wygłaszać swoje opinie w sposób stanowczy i jednoznaczny, a serial mi się nigdy nie mieszał z rzeczywistością, bo to by znaczyło, że jestem egzaltowaną małolatą, a jak złośliwie zaznaczyłaś jestem osobą starszą
Moje wycieczki personalne...Nie bede tego komentować ,ale dodam że nie zamierzam Cie pouczać....i ja obrażalska
A i słówko do Robiego-apropo obiektywizmu-Ty go przeciez nie masz,sam to nie dawno stwierdziłeś, więc co sie dziwisz?
Dzisiejsze odcinki były strasznie smutne,ale podobała mi się Sally-wszystko wygarnęła Thornowi





