Bieżące odcinki cz. 1
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
No więc właśnie... widziała... sytuacja była ewidętna... a mimo to w główce Tay się uroiło że Morgan postanowiła dalej ukrywać tą "sytuację" i "owoce" tej sytuacji... bo przecież ona Clarka nie lubiAlexander pisze:Ale przecież Taylor wróciła się do domu Morgan wtedy kiedy ona rozmawiała z Clarkiem i Taylor podsłuchała jak Morgan mówi ,ż najważniejsze aby Taylor się nie dowiedziała, więc Taylor wie o czymś, stąd jej podejrzenia.
Scenarzyści od początku ośmieszają tę postać - dyplomowany psycholog... a naiwny jak dwulatek... do tego dający sobą sterować niemalże przez wszystkich
Zgadzam się. Zamiast dowiedzieć się czego wg Morgan ma nie wiedzieć ciągle jej broni i dopuszcza do siebie, że Morgan może mieć przed nią jakąś tajemnicę.
[ Dodano: 2006-12-28, 11:34 ]
I mam jedno pytanie nie związane z tematem: kiedy pojawi się bridget w naszej czołówce? a także kiedy (już nie w czołówce) pojawią sie xxxxxx i xxxxxx? Prosze o odpowiedz.
[ Dodano: 2006-12-28, 11:34 ]
I mam jedno pytanie nie związane z tematem: kiedy pojawi się bridget w naszej czołówce? a także kiedy (już nie w czołówce) pojawią sie xxxxxx i xxxxxx? Prosze o odpowiedz.
Ostatnio zmieniony 2006-12-28, 13:39 przez dominik, łącznie zmieniany 1 raz.
Takie pytanie to na forum spoilerowym.dominik pisze:
[ Dodano: 2006-12-28, 11:34 ]
I mam jedno pytanie nie związane z tematem: kiedy pojawi się bridget w naszej czołówce? a także kiedy (już nie w czołówce) pojawią sie xxxxx i xxxxx? Prosze o odpowiedz.
Ostatnio zmieniony 2006-12-28, 13:39 przez B@r, łącznie zmieniany 1 raz.
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Ludzie Stefa to naprawde ma tupet............włamała się do nieswojego mieszkania,szparała w nieswoich rzeczach i wszystko jest ok............i ona śmie cokolwiek mówic o moralności i byc wzorem dla innych...........
Taylor..............to juz kompletna porażka dla pani doktor.........takiej "niekumatej" specjalistki jeszcze nie spotkałam i nie chce spotkać............
Może to wynika z tego, że naprawde wierzy w ludzi albo z naiwności??
Ridge............nie dziwie sie że jest wsciekły....każdy by był.........
Tylko ciekawe jak będzie chciał rozwiązać ten problem.......no ale cóz za głupote trzeba płacić.......
Amber i CJ
jak dla mnie piękna para
Thorne.............szkoda słów.....
Taylor..............to juz kompletna porażka dla pani doktor.........takiej "niekumatej" specjalistki jeszcze nie spotkałam i nie chce spotkać............
Ridge............nie dziwie sie że jest wsciekły....każdy by był.........
Amber i CJ
Thorne.............szkoda słów.....
Ana, dawno się z Tobą tak nie zgadzałem.ana pisze:Ludzie Stefa to naprawde ma tupet............włamała się do nieswojego mieszkania,szparała w nieswoich rzeczach i wszystko jest ok............i ona śmie cokolwiek mówic o moralności i byc wzorem dla innych...........![]()
Taylor..............to juz kompletna porażka dla pani doktor.........takiej "niekumatej" specjalistki jeszcze nie spotkałam i nie chce spotkać............Może to wynika z tego, że naprawde wierzy w ludzi albo z naiwności??
![]()
Cieszę się Lolex, że jednak nie we wszytkich kwestiach się różnimyLoLex pisze:Ana, dawno się z Tobą tak nie zgadzałem.ana pisze:Ludzie Stefa to naprawde ma tupet............włamała się do nieswojego mieszkania,szparała w nieswoich rzeczach i wszystko jest ok............i ona śmie cokolwiek mówic o moralności i byc wzorem dla innych...........![]()
Taylor..............to juz kompletna porażka dla pani doktor.........takiej "niekumatej" specjalistki jeszcze nie spotkałam i nie chce spotkać............Może to wynika z tego, że naprawde wierzy w ludzi albo z naiwności??
![]()
;p
Dla mnie zachowanie Kimberly było obrzydliwe. 
Najpierw kokietowała Thorne'a ( zalotne uśmieszki, spojrzenia, pozy - okropieństwo
), a potem ten pocałunek. Dziewczyna z zasadami - powiedziałby ktoś.
Tak rozpacza po stracie siostry, stale o niej myśli, a uwodzi mężczyznę, który był jej mężem.
Ridge płakał - ale się wzruszyłam
. Biedne zrozpaczone dziecko, skrzywdzone przez okrutną kobietę.


Najpierw kokietowała Thorne'a ( zalotne uśmieszki, spojrzenia, pozy - okropieństwo
Tak rozpacza po stracie siostry, stale o niej myśli, a uwodzi mężczyznę, który był jej mężem.
Ridge płakał - ale się wzruszyłam
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Zgadzam się Kitty...
Kimbely jest bardzo pogrążona w żałobie, rzuca słowa na wiatr, tak bardzo cierpi ,że nie wychodzi z domu, nie ma ochoty na kontakty z ludźmi ale na kontakt z Thornem, mężem swojej zmarłej siostry ma, te jej zaloty do Thorna są strasznie głupie.
Tak, gdzie Ridge nie może tam matke pośle...
Szkoda komentarza na tego biednego chłopczyka...
Kimbely jest bardzo pogrążona w żałobie, rzuca słowa na wiatr, tak bardzo cierpi ,że nie wychodzi z domu, nie ma ochoty na kontakty z ludźmi ale na kontakt z Thornem, mężem swojej zmarłej siostry ma, te jej zaloty do Thorna są strasznie głupie.
Tak, gdzie Ridge nie może tam matke pośle...
Szkoda komentarza na tego biednego chłopczyka...
Nobody does it better
Zaloty Kim są strasznie prymitywne.
Najlepszy jest Clarke- wybawiciel Morgan.
Swoją zawziętością i zacietrzewieniem przpomina mi CJa. Cóż, jaki ojciec, taki syn.
Zastanawiam się, czy przez Clarke'a przemawia szczera chęć pomocy Morgan czy osobiste pragnienie zemsty na Forresterach.
Bo jak na mój gust pan Garrison zbyt często porównuje sytuację Morgan do swojej, kiedy miał z Forresterami na pieńku. 
Najlepszy jest Clarke- wybawiciel Morgan.
Zastanawiam się, czy przez Clarke'a przemawia szczera chęć pomocy Morgan czy osobiste pragnienie zemsty na Forresterach.
Jak dla mnie zmiana Kimberly była niewidoczna. Zachowuje się wobec Thorne'a obrzydliwie, ale warto też popatrzeć na samego Thorne'a. Powinien odtrącić Kim, a nie całować się z nią. Jest żałosny... Karygodne zachowanie. On i Brooke są siebie warci
Jestem pewny, że Kim tylko ściągnie sukieneczkę, to Thorne od razu poleci za nią do łóżka. Cali Forrester'owie...
Kocham Gladys
To, podobnie jak Sally, serce tego serialu
Szkoda, że tak rzadko występuje.
Czuję ogromną satysfakcję widząc płaczącego Ridge'a
Popełnił błąd, niech teraz poniesie konsekwencje
Gdyby był wierny i miał zasady, to nawet po telefonie i mailu od żony powinien odmówić Morgan. Mina Stefci była groźna
Uwielbiam ją taką 
Kocham Gladys
Czuję ogromną satysfakcję widząc płaczącego Ridge'a
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195





