Bridget Forrester
Należy oczywiście oddzielić postać Bridget od aktorki, scenarzyści piszą rożne role...
Ja nie trawię samego wyglądu J.F., przygarbionej sylwetki, plam na twarzy, fryzury...
Mam nadzieję, że scenarzyści będą dla niej łaskawści, a reżyser zatrudni kogoś innego.
Ja nie trawię samego wyglądu J.F., przygarbionej sylwetki, plam na twarzy, fryzury...
Mam nadzieję, że scenarzyści będą dla niej łaskawści, a reżyser zatrudni kogoś innego.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Zgadzam się z Tobą, Alexander. Sam też nie wiem co o tym wszystkim sądzić. Poczekajmy na ciąg dalszy.Alexander pisze:Ja już sam nie wiem jak ocenić tą całą sytuację, z jednej strony skoro Brooke kocha Thorna i między nimi jest gorące uczucie wystawione na próbę przetrwało to może warto pozwolić im na miłość ale z drugiej strony to żałosne...
Jednak Bridget coraz bardziej martwi się bardziej tym co powiedzą ludzie niż uczuciami swojej matki.
[ Dodano: 2007-01-06, 21:53 ]
Szogunka pisze:Należy oczywiście oddzielić postać Bridget od aktorki, scenarzyści piszą rożne role....
Zgadzam się całkowicie. Niektórzy widać łączą aktora z postacią. Przynajmniej mi się tak wydaje.
Finnigan to porażka. Jej maniera aktorska jest niesamowicie irytująca. Ubierają ją w okropne stroje. Ma strasznie pretensjonalny ton głosu i jest, co tu owijać w bawełnę, brzydka.
Chociaż z drugiej strony to może być małym plusem - w realu nie żyją sami piękni ludzie - w Modzie do tej pory tak.
Bridget wprowadza nowe trendy - Moda na brzydotę (lub, eufemistycznie, pospolitość). 
Szogunka pisze:(...)
Ja nie trawię samego wyglądu J.F., przygarbionej sylwetki, plam na twarzy, fryzury...
Mam nadzieję, że scenarzyści będą dla niej łaskawści, a reżyser zatrudni kogoś innego.
To w końcu dobrze życzysz p. Finnigan (by scenarzyści byli dlań łaskawi, czyli chyba pisali jej ciekawą i dużą rolę), czy źle (by wyleciała). Bo w to, że aż tak zmieszały ci się światy nasz i ten w którym rozgrywa się akcja MnS ciężko mi uwierzyć.
FanieStefci, to chyba nie ona decyduje w co jest ubrana na planie. Skoro więc producenci ubiuerają ją w pretensjonalne stroje, to chyba oczekują różnież pretensjonalnego aktorstwa. I takie mają, chyba więc gra dobrze...
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Miałem nadzieję, że na TVP1 chociaż trochę polubię Bridget i docenię w jakiś sposób jej grę aktorską bez dubbingowania tej postaci, ale niestety aktorka w swojej grze jest denerwująca i irytująca
. Obecnie nawet przy Kimberly wygląda blado. Nie daj Boże, że Bridget miałaby odgrywać sceny miłosne z którymś z bohaterów w przyszłości - to będzie prawdziwa katorga
.
Za to aktorka dużo ciekawiej prezentuje się w serialu "Krok od domu"
.
Za to aktorka dużo ciekawiej prezentuje się w serialu "Krok od domu"





