Można zgodzić się z Boldfanką co do Thorna - jego zachowanie ostatnio wobec wszystkich jest skandaliczne, ale naprawdę każdy wie w kogo wrodziła się Bridget... w swoją matkę przecieżBoldfanka pisze:A ja jestem bardzo zadowolona z tej sceny pocałunkowej![]()
Może wreszcie Brooke przejrzy na oczy i zobaczy jaki z Thorna durny, debilowaty palant i do tego napalony skunks myślący nie głową, ale niestety tylko podbrzuszem - to jego cała inteligencja.![]()
A ta jego niby dobroć, to po prostu jełopstwo i brak orientacji w każdej niemal sytuacji. No , zwykły niedorozwój umysłowy.![]()
![]()
Tak bym chciała żeby Brooke pogoniła go na cztery wiatry i całą tę koszmarną rodzinę na czele z podłą, wredną córką, która wrodziła się całkowicie w Stephanie. Chociaż to dziwne, bo nie jest jej krewną. Widocznie wychowanie i "zapatrzenie się" wystarczy.![]()
O Kimberly szkoda pisać, bo sobie pobrudzę klawiaturę![]()
Natomiast szkoda pracy Morgan i prestiżu firmy, no, ale co tam - zadowolenie starej wiedźmowatej psychopatki jest ważniejsze.
Brooke powinna im odebrać wszystkie premie, pensje itp. za narażenie Firmy na straty![]()
Mam nadzieję, że Brooke tak szybko się nie złamie. Szkoda tylko jej cierpienia, ale ma już biedna wprawę gdy Ridge ją ciągle rzucał, mimo że niektórzy tutaj ciągle plotą, że to ona skrzywdziła Ridżunia i całą bandę Forresterów.![]()
A wię Brooke, hajda na koń i na pohybel Forresterom![]()
.
Och, gdybym ja mogła wpaść tam na plan i pomóc Brooke rozpędzić tę nikczemną hołotę![]()
, a właściwie dokopać tym durnym, sadystycznym scenarzystom
Szkoda Morgan rzeczywiście, no ale zdarzyła się ważniejsza i ciekawsza rzecz na tym pokazie.
Tak, wszyscy skrzywdzili biedną Brooke





