Właśnie!
I jeszcze teksty do Taylor w stylu ,,Gdybyś miała wybierać wybrałabyś mnie, czy dzieci'' były po prosyu śmieszne.
Pomyślałam o tym samymKamil pisze:
Dotychczas myślałem, że Brooke mieszka z Birdget w domu, ale teraz widzę, że one mieszkają na jakimś ... targowisku (?). Nie dość, że ze wszystkich stron są otwarte drzwi (jeden wchodzi frontowymi, drugi od tyłu - rozumiem, że Brooke ma zapasowe schody skoro Kimberly weszła od tyłu i znalazła się od razu na piętrze, bo przy schodach w salonie byli jeszcze Brooke i Thorne), to Rick się gdzieś zawieruszył (pewnie w swoim pokoju), a Bridget, przy rozmowie z Kim, musiała łazić i zaprezentować swoje 354653 drzwi, oczywiście wychodzące z jej pokoju.
Wyjąłeś mi to z ustBrooklyn pisze: Długo się nie trzeba zastanawiać. Każdy odcinek pisze inny scenarzysta?
No własnie......Szogunka pisze:Tylko jak znów dostała się tam Kim, że nikt jej nie zauważył???? Że bezdomni lub złodzieje nie nawiedzają tej posiadłości
Dokładnie nad tym samym się zastanawiałemHannibal pisze:A poza tym jak to możliwe, że Kim po raz pierwszy tak bardzo kocha mężczyznę (o Thorna oczywiście chodzi)? Przecież identycznie zachowywała się w stosunku do Ricka. Można by nawet powiedzieć, że cierpiała z powodu tej nieszczęśliwej miłości straszne katusze. I co, Rick jest już dla niej zupełnie obojętny?