Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

A nie mówiłam, że Thorne nie zasługuje na Brooke? Ja mam zawsze rację :!: :lol:
Nie mogę już na nich patrzeć gdy są razem, to jest groteska do kwadratu.
Jedyne dla mnie pocieszenie to końcowa mina Brooke w scenia ze Stephanie.
Może jednak weźmie się wreszcie w kupę i dokopie starej Wiedźmie i reszcie tej Bandy F.
:twisted:
Ralphie

Post autor: Ralphie »

Nelya pisze:ale 2 odcinki bez Amber to dla mnie tragedia...
Dokładnie......dla mnie tak samo. Miejmy nadzieję że dziś będzie inaczej 8)
piotrek11
Posty: 119
Rejestracja: 2006-12-29, 17:52
Lokalizacja: Lublin

Post autor: piotrek11 »

Mi osobiście sama scena , gdy Thorne sobie wszystko przypominał , co mówili Forresterowie i Macy podobała . No ale puenta tych rozmyślań :? - żałosne :evil: . Choć i tak nie przestaje lubić Thorna
Arjen Robben
Electra

Post autor: Electra »

Wczorajsze odcinki były hmmm... dramatyczne. Ale wiało już nudą, jak Thorne walał się i przypominał sobie jego wspólne chwile spędzone z Brooke. A Kimberly dziś nieco mnie wkurzająca niż zwykle (ładną miała piżamkę ;D), ale i tak jej nie lubie i chyba nie polubię. żal mi Brooke, naprawde jest nieszczęśliwa. Ale za nic nie zrozumiem tego, że tak daje manipulować sobą tej gówniarze Bridget. Szkoda, że zabrakło Amber. I szkoda, że nie powiedziała ona o swoich podejrzeniach choćby Rickowi.
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Mi się sceny z Thorne'm bardzo podobały. Najpierw patrzy na zdjęcie, potem przypomina sobie dobre i miłe sceny, aż tu nagle trzask-prask i wyskakuje zła Stefa....
Tylko ta puenta, że " oni mieli racje" mi się nie podobała, jednak była ona prawdziwa.

Jak widzę razem Bridget i Kimberly to mi się słabo robi. Mogły już włączyć sobie tego DOKTORA ŻIWAGO(pisownia foniczna) i go oglądać, a nie podglądać biednego Thorna....
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Robi pisze:Co Taylor robi firmie Forresterów :?: Co odcinek to ona tam jest , dzisiaj tak samo było . A czy przypadkiem ona nie jest na tak zwanym ,,bezrobociu '' :?:
Jak już to na "macierzyńskim" lub "wychowawczym" :wink:
Ale za nic nie zrozumiem tego, że tak daje manipulować sobą tej gówniarze Bridget.
A Ty nie manipulujesz rodzicami ::chytry::
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Electra

Post autor: Electra »

Szogunka, może staram się manipulować, ale w codziennych drobnych sprawach. Bridget natomiast pozbawia swoją matkę szczęścia. Sądze, że ona tak naprawde jej nie kocha. Myśli tylko o sobie, o tym, co powiedzą koleżanki. To jest takie szczeniackie i godne pogardy ;/.
Nelya

Post autor: Nelya »

dzisiaj były urocze odcinki :D z tą wspólną nocą Kimberley i Thorne'a od razu wydawało mi sie podejrzane: on ją rozdziewicza po pijaku, a ona taka zachwycona? Jednocześnie gratuluję jej stopnia inteligencji i tego, jak późno zorientowała się, jak Thorne odebrął to, co powiedziała... no chyba, że myśli, że fakt spania z nią w jednym łóżku mógł zrobić na nim taaakie wrażenie :D
wreszcie Amber, ślicznie wyglądała :D
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Nelya mnie zaciekawiła. Nie mogłam dziś oglądać, a wygląda na to, że się działo. niech dobra duszyczka opisze dzisiejsze odcinki proszę!
Electra, wiem, sama nie znoszę smarkuli. Mój komentarz był przekomarzaniem się, co bardzo lubię :wink:
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Awatar użytkownika
nutelka
Posty: 520
Rejestracja: 2006-08-28, 20:56
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: nutelka »

Rick dzisiaj był daremny, Brooke nieszczęśliwa /jak zazwyczaj/.Ładnie wyglądała Amber.
Dojrzałam w końcu do tego,żeby głośno powiedzieć:nie lubię Kimberly!
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

'Jeśli Connor nie załatwi tej sprawy to ja ją załatwię' - ::loll:: ciekawe co zrobisz? Pobijesz Ricka i Stephanie? ::loll:: Widze też że Amber nie odpycha za bardzo Ricka kiedy ją całuje. Ale to wszystko jest bezsensowne.
Taylor i Brooke bardzo się zbliżyły po ostatnich zdarzeniach. Plus dla psycholożki.
Pierwszy raz widziałem śmiejącą się Steph! Wow! ::cojest::
Awatar użytkownika
anna
Posty: 242
Rejestracja: 2006-10-30, 09:11
Lokalizacja: SC

Post autor: anna »

Cosmo pisze:'Jeśli Connor nie załatwi tej sprawy to ja ją załatwię' - ::loll:: ciekawe co zrobisz?
Dokładnie tak samo pomyślałam :D
Taki młody gniewny..., on i Rick traktuja Amber i małego jak zabawke która sobie wzajemnie wydzierają....oboje podpadli w mych oczach...
Moda przemija, styl pozostaje.
Coco Chanel
Kitty
Posty: 868
Rejestracja: 2006-07-30, 16:26
Lokalizacja: ...

Post autor: Kitty »

Zachowanie Kim jest coraz gorsze. ::plask wczolo: Żal patrzeć, jak nie ustaje w próbach zdobycia Thorne'a. "Spaliśmy w jednym łóżku, to było piękne" - tekst Kim do Bridget. ::plask wczolo: ::cojest:: I wielce zszokowana, że Thorne może pomyśleć, że w nocy wydarzyło się coś więcej niż "spanie w jednym łóżku". ::plask wczolo: Te niby niewinne spojrzenia na Bridget. ::plask wczolo:
Bardzo żal mi Brooke - podjęła decyzję o rozstaniu z Thornem dla dobra dzieci. Widać jednak, że bardzo cierpi. :(
Ciekawe, jaki to sposób CJ załatwi sprawę z Forresterami i małym Ericem. :roll: Niewiele może niestety. Pozostają więc działania Connora. Nie dziwię się CJowi, że jest coraz bardziej zdenerwowany całą sytuacją.
Awatar użytkownika
Klaudusia
Posty: 495
Rejestracja: 2006-05-16, 20:33
Lokalizacja: Celtic Dream :)

Post autor: Klaudusia »

Kim przeszła samą siebie.Wyleciała do Thorne'a z tekstem "byłeś cudowny" zupełnie nie wiem dlaczego ::plask wczolo: Co cudownego jest w spaniu u boku pijanego i zapewne śmierdzącego alkoholem faceta ::ke:: Naprawdę nie wiem...
Biedna Brooke :cry: Chyba z tej desperacji wylądowała dziś u Taylor :wink: Współczuję bo nie może porozmawiać z nikim normalnym.A Ridżunio i jego żonka proponują jej coś do zjedzenia ::plask wczolo: No chyba aż tak źle nie jest.W tej scenie poczułam się jakbym była u babci."Jedz dziecko bo tak źle wyglądasz" ::cojest::
CJ zachowuje się jakby był z "buszu" wypuszczony.To wszystko na pewno udałoby się załatwić spokojniej z odrobiną cierpliwości i szacunku dla innych ludzi...
:serce: Brooke Logan :serce:
SallyFan

Post autor: SallyFan »

Klaudusiu określenie "z buszu" do CJ-a jest trafione w dziesiątke. Nie wiem co mu strzeliło... ::ke::

Wyjątkowo postanowiłem oglądnąć odcinki, bo niedługo znów wracam do oglądania na stałe ::rad::

Za to dzisiaj Kimberly mi zaimponowała. Trzeba być bardzo mądrą kobietą by mówić o tym jaki był "dobry" Thorne. Tak i że niby chodziło jej tylko o spanie u boku. W czym był dobry Thorne? W tym że koło niej spał? Kim ma oryginalne podejście do świata...
Mimo wszystko lubie ten wątek.

Liczyłem na to, że zobacze dziś Morgan ale nici z tego. Za to podobała mi się Taylor :serce:

Wątek Rick/Amber/C.J. to najgłupszy wątek wymyślony przez scenarzystów pomijając jedynie romans Stephanie z kilkanaście lat młodszym Jamesem Warwickiem. Amber zrobiłaby najmądrzej rzucając obu i wiążąc się z kimś innym (najlepiej oczywiście z Ridżuniem, albo z Ericiem).
Nie wiem po co udawali pozory dobrej konwersacji... A co obchodzi Ricka, Erica i Stephanie, że CJ jest dobry w pływaniu? ::ke:: CJ ma kompleksy i chce żeby go adoptowali dobrzy i kochający Forresterowie?

Ale gwiazdą odcinka był... Ridge! Ta jego mina kiedy Brooke sie popłakała - :serce: - miód, smród i ubóstwo w jednym :serce: :serce: :serce:

Ogólnie mówiąc: Meksykańska masakra piłą motorową ::rad::
Zablokowany