Zgadzam się całkowicieRobi pisze:Biedni ForresterowieW końcu ktoś im pokazał ,że nie zawsze można wygrywać .
Mam nadzieje, że Amber w końcu zdecyduje z kim chcę być . Jak narazie jest na rozdrożu i nie wie co zrobić - jak zwykle ma mętlik w głowie.
Sally cudownie zagrała![]()
Odcinki bez Brooke to nie odcinki![]()
Taylor nadal głupiutka![]()
Bieżące odcinki cz. 1
Paulincia mnie CJ też z początku wkurzał,jak zgrywał cwaniaczkapaulincia pisze:Mnie denerwuje zachowanie CJaPrzecież to Rick wychowywał małego od początku to Rick żył w przekonaniu, że to jego syn, a CJ pojawił się w życiu małego na tak krótko i nagle nie wyobraża sobie życia bez małego?? Do tego według mnie zachowuje się okropnie. Mam nadzieję, że Amber zmądrzeje i wybierze Ricka, bo kiedyś CJa lubiłam teraz niestety już tego nie moge powiedzieć...
A Rick mnie tak już denerwuje, że normalnie.............
Ostatnio zmieniony 2007-02-01, 20:12 przez ana, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Nelya
Postaram się streścić zgodnie z prośbą... w 1 odcinku Ridge natknął się na Clarke'a, trochę się nasprzeczali. Clarke opowiadał, że wychowa syna Morgan na wiernego tradycji Spectry, a ten gdy dorośnie rozbije Forresterów i nazwał to cudowną ironią losu, co strasznie zdenerwowało Ridge'a. Domyślał się, że rozmówca wie już od Morgan, kto jest faktyznie ojcem dziecka. Rick zreflektował się, że wszystkie rzeczy CJ'a zniknęły. W Insomnii Darla próbuje coś wyciągnąc od Amber, ale ta się opiera. W końcu śpiewa "Torn Between 2 Lovers". W tle lecą wtedy wspomnienia na przemian chwil spędzonych z Rickiem/CJem. Od razu widać, że jest rozdarta i nie wie, którego wybrać, ale zaprzecza. CJ i Sally udają się w odwiedziny do Stefy i Ricka. Wywiązuje się długa gadka, każdy 5 razy przyznał, że anjważniejsze jest dobro Erica Juniora i nie należy go oddzielać od Amber. Do sporu doszło dopiero wtedy, gdy... idę na jak ja nie libie poniedziałku, skończę potem 
CJ kocha małego Erica. Poza tym Eric jest synkiem Becky. Nieważne, że CJ był przy tym dziecku krócej niż Rick. Chce być ojcem Erica nawet ze względu na Becky.
Czasem mam wrażenie, że CJ czuje się gorszy od Ricka, ma jakieś kompleksy (niepotrzebnie moim zdaniem) i między innymi dlatego jest porywczy. Czuje się zagrożony.
Rozbawiło mnie, jak Steph i Sally dzwoniły w tym samym czasie do swoich prawników.
Prawdziwa wojna.
Clarke przegina.
Chce się odegrać na Ridge'u, ale wszystko ma swoje granice. Mówi, że jest przyjacielem Morgan i wykorzystuje tę przyjaźń do własnych celów. To znaczy nie tylko, zależy mu na Morgan, ale chce "upiec dwie pieczenie na jednym ogniu".
Cwaniaczek. 
Czasem mam wrażenie, że CJ czuje się gorszy od Ricka, ma jakieś kompleksy (niepotrzebnie moim zdaniem) i między innymi dlatego jest porywczy. Czuje się zagrożony.
Rozbawiło mnie, jak Steph i Sally dzwoniły w tym samym czasie do swoich prawników.
Clarke przegina.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Niestety nie widziałem wczorajszych odcinków, i nadal nie wiem, co w nich było. Nadal te wiem, o co z tym tramwajem chodziło. Potem wejdę na stronę MNS i poczytam dział spoilerów i przeczytam, co się wczoraj działo.
A teraz dzisiejsze odcinki.
Walka Spectrów i Forresterów o dziecko zamiania się w tragifarsę. Teraz dochodzi jeszcze wojna adwokatów. Tu powinna działać Amber i wreszcie uciąć ten węzeł gordyjski. Aż się dziwię, że nikt nie skomentował dzisiejszej piosenki Amber. Mi się podobała. I ona była odpowiedzią na wszystkie pytania. Amber nie potrafi wybrać między Eick'iem a CJ'em. A Ci z was, którzy chcą by ona podjęła jak najszybszą decyzję radzę jedno. Postawcie się w jej sytuacji. Gdybyście mieli podobny problem, to byście odwlekali decyzję. Problem w tym, że Amber musi tutaj szybko działać. Inaczej może być jeszcze gorzej.
Clarke chyba już przesadził. Te jego działania wyglądają mi na działania pozorowane. On według mnie szykuje jakiś plan zemsty na Forresterach. Morgan jest tylko narzędziem w jego rękach.
Darla dziś spoważniała.
A teraz dzisiejsze odcinki.
Walka Spectrów i Forresterów o dziecko zamiania się w tragifarsę. Teraz dochodzi jeszcze wojna adwokatów. Tu powinna działać Amber i wreszcie uciąć ten węzeł gordyjski. Aż się dziwię, że nikt nie skomentował dzisiejszej piosenki Amber. Mi się podobała. I ona była odpowiedzią na wszystkie pytania. Amber nie potrafi wybrać między Eick'iem a CJ'em. A Ci z was, którzy chcą by ona podjęła jak najszybszą decyzję radzę jedno. Postawcie się w jej sytuacji. Gdybyście mieli podobny problem, to byście odwlekali decyzję. Problem w tym, że Amber musi tutaj szybko działać. Inaczej może być jeszcze gorzej.
Clarke chyba już przesadził. Te jego działania wyglądają mi na działania pozorowane. On według mnie szykuje jakiś plan zemsty na Forresterach. Morgan jest tylko narzędziem w jego rękach.
Darla dziś spoważniała.
Dlaczego nie lubicie Clarka? Przecież on jest przekomiczny
Jestem zachwycona jak jeździ sobie po Ridge'u
Przecież ten stary Manekin dawno sobie zasłużył na jeszcze gorsze przykrości niż te od Clarka.
A ponieważ pogardzam Ridgem świetnie się bawię.
Ponieważ nie jestem związana emocjonalnie z Morgan to jest mi obojętne co z tego wyniknie dla niej - zresztą ta zasłużona oszustka i psychopatka poradzi sobie sama.
A mojego słodkiego Ridżunia Mamusia nie może bronić, bo mataczy na innym polu i nie ma czasu - tylko żeby jej żyłka nie pękła
Ale zapomniałam, że tylko z powodu Brooke dostaje zawałów i udarów na zamówienie
Przybiegnie jednak niedługo do swojego Pieszczoszka i wszystko synusiowi naprawi
Jestem zachwycona jak jeździ sobie po Ridge'u
Przecież ten stary Manekin dawno sobie zasłużył na jeszcze gorsze przykrości niż te od Clarka.
A ponieważ pogardzam Ridgem świetnie się bawię.
Ponieważ nie jestem związana emocjonalnie z Morgan to jest mi obojętne co z tego wyniknie dla niej - zresztą ta zasłużona oszustka i psychopatka poradzi sobie sama.
A mojego słodkiego Ridżunia Mamusia nie może bronić, bo mataczy na innym polu i nie ma czasu - tylko żeby jej żyłka nie pękła
Przybiegnie jednak niedługo do swojego Pieszczoszka i wszystko synusiowi naprawi
A ja już nie mogę patrzeć, jak to małe, biedne i niewinne dziecko staje się kartą przetargową między Rick'em i CJ'em - według mnie żaden z nich nie zasługuje na to, aby być ojcem dziecka i mieć nad nim pełną opiekę. I też uważam, że Amber powinna już dawno zainterweniować...
Sally przecudowna
Morgan ma ewidentnie schizy. Ona jeszcze wierzy, że stworzą z Ridge'm rodzinę dla swojego dziecka
Sally przecudowna
Morgan ma ewidentnie schizy. Ona jeszcze wierzy, że stworzą z Ridge'm rodzinę dla swojego dziecka
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Mnie już nudzi ta wojna o małego Erica i niezdecydowanie Amber
Natomiast zgadzam się z Boldfanką co do Clarka
Bawi mnie jak prowokuje Ridge'a i Taylor a potem uśmiecha się (i oczywiście nikt tego nie widzi
). Lubię Morgan i chcę żeby się jej ułożyło, ale chyba zbytnio się podjarała wszelkimi przejawami zainteresowania ze strony Ridge'a. Ma jego dziecko i niech lepiej na tym poprzestanie. Po co komu taka bublowata nagroda? 
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- Dragon_Scale
- Posty: 339
- Rejestracja: 2007-01-30, 17:37
- Lokalizacja: Rzeszów
-
katarzynka
-
Ewa Siemińska
-
Nelya
...gdy Sally i CJ chcieli już wyjść, oczywiście z Małym Ericiem. Potem jeszcze Ridge wkurzył się na Morgan, że wygadała wszystko Clarke'owi, ale ona dzielnie zaprzeczała 
W drugim odcinku Morgan zdenerwowała się na Clarke'a za to, że dał poznać, że dużo wie.
Sally i Stefa jednocześnie zadzwoniły po adwokata. CJ już rzucał się na Ricka po tym jak ten zarzucił mu, że obarcza Forresterów winą za śmierć Macy i dlatego ciągle robi sceny, wtedy przyszła Amber. Wkrótce przybył i Connor z aktem przyznania tymczasowej opieki nad dzieckiem CJ'owi, czy czymś takim
I wcale nie było nudno, ta rozmowa w czwórkę u Stefy, ryczałam ze śmiechu
W drugim odcinku Morgan zdenerwowała się na Clarke'a za to, że dał poznać, że dużo wie.
Sally i Stefa jednocześnie zadzwoniły po adwokata. CJ już rzucał się na Ricka po tym jak ten zarzucił mu, że obarcza Forresterów winą za śmierć Macy i dlatego ciągle robi sceny, wtedy przyszła Amber. Wkrótce przybył i Connor z aktem przyznania tymczasowej opieki nad dzieckiem CJ'owi, czy czymś takim
I wcale nie było nudno, ta rozmowa w czwórkę u Stefy, ryczałam ze śmiechu
Przeczytałam, że część z Was nie lubi Connora. Ja go baaardzo lubię. Podoba mi się, jak załatwił Forresterów i jak teraz pomaga Spectrom. Rozumiem Amber, bo sama mam dylemat - nie wiem z kim lepiej by było Ericowi. Wiem jedno - dobrze że to serial, bo dzieciak miałby totalnie skrzywioną psychikę. W ciągu 1,5 roku życia przeżył tyle cioć, mamusiów i tatusiów, tyle awantur, krzyków i złych emocji. I właściwie ani razu nie zapłakał przestraszony, że go sobie z rąk wyrywają. Ma chłopak powodzenie. Ciekawe czy mu tak zostanie na okres dorastania?
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...





