Zastanów się najpierw 100 razy zanim coś napiszeszFiona pisze:istnieje duże prawdopodobieństwo, że prześpi się z BrookSzogunka pisze: Ciekawe czy mu tak zostanie na okres dorastania?
Bieżące odcinki cz. 1
Ja tym razem krótko:
CJ to kretyn, dupek i palant jakich mało, dobrze mu Rick powiedział, że to zwykła zemsta za Macy...ale kto mieczem wojuje...
Rick bardzo mi się zaczął podobać, choć gust ma kiepski, Amber to zdecydowanie zły wybór ale cóż o gustach się podobno nie dyskutuje...
Jestem przekonana, że to on powinien sprawować opiekę nad dzieckiem i tyle.
Amber - znowu jej nie lubię - stosuje zasadę: mieć ciastko i zjeść ciastko...tak sie nie da...powinna się już dawno zdecydowac a nie dawać nadzieję im obu.
Clarke, nigdy za nim nie przepadałam ale wiem dlaczego CJ jest taki podły - wykapany tatuś...
Morgan, zwykła kłamliwa intrygantka...
Taylor - obudź się w końcu!!!
Stephanie - powinna utrzeć nosa im wszystkim, im ma więcej problemów z rodzinką tym mniej się wyżywa na Brooke!
Sally zwyczajnie jej nie lubię...stare, złe nawyki i obarcznie innych za swoje błędy zawsze z niej wyjdą...
Brooke - chwile bez niej, to czas stracony...
Daj im wszystkim nauczkę!!!

CJ to kretyn, dupek i palant jakich mało, dobrze mu Rick powiedział, że to zwykła zemsta za Macy...ale kto mieczem wojuje...
Rick bardzo mi się zaczął podobać, choć gust ma kiepski, Amber to zdecydowanie zły wybór ale cóż o gustach się podobno nie dyskutuje...
Jestem przekonana, że to on powinien sprawować opiekę nad dzieckiem i tyle.
Amber - znowu jej nie lubię - stosuje zasadę: mieć ciastko i zjeść ciastko...tak sie nie da...powinna się już dawno zdecydowac a nie dawać nadzieję im obu.
Clarke, nigdy za nim nie przepadałam ale wiem dlaczego CJ jest taki podły - wykapany tatuś...
Morgan, zwykła kłamliwa intrygantka...
Taylor - obudź się w końcu!!!
Stephanie - powinna utrzeć nosa im wszystkim, im ma więcej problemów z rodzinką tym mniej się wyżywa na Brooke!
Sally zwyczajnie jej nie lubię...stare, złe nawyki i obarcznie innych za swoje błędy zawsze z niej wyjdą...
Brooke - chwile bez niej, to czas stracony...
Daj im wszystkim nauczkę!!!
Piękny widok na końcu odcinka
Ekipa Sally stoi zadowolona i robią oni dziwne śmieszne minki( włącznie z Connorem
), a vis a vis Stefa z tym wieśniakiem Rickiem i starym i głupim prawnikiem Jonatannem- niedowierzając w to, że przegrali.
Stefa jest głupia!!! Ona myśli, ze jak powie nazwisko Forrester, to wszyscy będą jej posłuszni, a najlepiej byłoby aby zawarli z nią umowę z której korzyści i tak odnosi tylko ona( naiwna Morgan na to poszło), ale a szczęście CJ'ek nie dał się nabrać na te jej sztuczki.
Mam nadzieję, że Rick będzie teraz cierpiał, tak jak Brooke, którą to on skrzywdził. Bo jakby on Thornowi wybaczył, to i Brooke by mu wybaczyła, i teraz przynajmniej ona byłaby szczęśliwa...
A Morgan to zaraz będzie taka gruba, że nie będzie mogła chodzić...

Ekipa Sally stoi zadowolona i robią oni dziwne śmieszne minki( włącznie z Connorem
Stefa jest głupia!!! Ona myśli, ze jak powie nazwisko Forrester, to wszyscy będą jej posłuszni, a najlepiej byłoby aby zawarli z nią umowę z której korzyści i tak odnosi tylko ona( naiwna Morgan na to poszło), ale a szczęście CJ'ek nie dał się nabrać na te jej sztuczki.
Mam nadzieję, że Rick będzie teraz cierpiał, tak jak Brooke, którą to on skrzywdził. Bo jakby on Thornowi wybaczył, to i Brooke by mu wybaczyła, i teraz przynajmniej ona byłaby szczęśliwa...
A Morgan to zaraz będzie taka gruba, że nie będzie mogła chodzić...
Kim nie jest święta, ale jakim prawem ktoś o tak niskiej moralności jak Brooke może jej jeszcze dogadywać?
Smiechu warte, przyganiał kocioł garnkowi. Kim musiałaby się puszczać jeszcze z co najmniej 10 lat żeby dorównać Logan.
Śmieszne były teksty Sally w domu Królowej, ale ich późniejsza radość była rzeczywiście troche przesadzona.
Miny i płacz Ricka komiczny
Śmieszne były teksty Sally w domu Królowej, ale ich późniejsza radość była rzeczywiście troche przesadzona.
Miny i płacz Ricka komiczny
-
karolcia
Wiesz Forrester, kompletnie Cię nie rozumiem...
To, że plujesz jadem na każdą rzecz jaka ma związek z Brooke to Twoja sprawa ale twierdzenie, że nie powinna dogadywac Kim jest śmieszne...
Ta dziewucha cały serial zgrywała świętą (nawet ja kibicowałam jej krucjacie aby zdemaskować Amber) ale to co teraz wyprawia to się w głowie nie mieści! Idzie po trupach do celu mimo, że widzi jak jej rzekomy ukochany się przez jej intrygi męczy i cierpi, a ona spokojnie na to: ,,Teraz cierpisz ale cóż potem będzie lepiej" to jest szczyt! Tak postępuje uczciwa i szlachetna osoba za jaką hce uchodzić? Te jej teksty o dziewictwie i braku bagażu, to bzdura, wlazła do łóżka pijanemu fecetowi i wmówiła mu, że z nim spała, no brawo, szczyt kultury i moralności.
Ona ma 19 lat i zero wyrzutów sumienia! Nie obrażaj Brooke bo ta w wieku 19 lat ciężko pracowała i studiowała i na pewno nie wykorzystywała do swoich niecnych celów dzieciaków, które jej ufały (mówię o Bridget)!
To, że plujesz jadem na każdą rzecz jaka ma związek z Brooke to Twoja sprawa ale twierdzenie, że nie powinna dogadywac Kim jest śmieszne...
Ta dziewucha cały serial zgrywała świętą (nawet ja kibicowałam jej krucjacie aby zdemaskować Amber) ale to co teraz wyprawia to się w głowie nie mieści! Idzie po trupach do celu mimo, że widzi jak jej rzekomy ukochany się przez jej intrygi męczy i cierpi, a ona spokojnie na to: ,,Teraz cierpisz ale cóż potem będzie lepiej" to jest szczyt! Tak postępuje uczciwa i szlachetna osoba za jaką hce uchodzić? Te jej teksty o dziewictwie i braku bagażu, to bzdura, wlazła do łóżka pijanemu fecetowi i wmówiła mu, że z nim spała, no brawo, szczyt kultury i moralności.
Ona ma 19 lat i zero wyrzutów sumienia! Nie obrażaj Brooke bo ta w wieku 19 lat ciężko pracowała i studiowała i na pewno nie wykorzystywała do swoich niecnych celów dzieciaków, które jej ufały (mówię o Bridget)!
Gdyby Kimberly miała tyle samo lat co Brooke to zapewne też miałby wielu facetów . Jak zauważyłeś wszyscy bohaterowie starsi i z pewnym stażem mieli kilka związków . Poza tym Brooke nie żyje w kraju muzułmańskim ,tylko w cywilizowanym i wolnym ( ja też ) ,więc ma prawo wyboru tak jak wszyscy. Chyba nie myślisz ,że wybierze jednego mężczyzne pójdzie do domu i zacznie mu obiadki gotować . To nie ta bajka i nie ten świat . Każdy normalny człowiek miał lub będzie miał kilku partnerów .Forrester pisze:Kim nie jest święta, ale jakim prawem ktoś o tak niskiej moralności jak Brooke może jej jeszcze dogadywać?Smiechu warte, przyganiał kocioł garnkowi. Kim musiałaby się puszczać jeszcze z co najmniej 10 lat żeby dorównać Logan.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Przestań mi mówić co mam robić i co mi wolno, mam prawo do swojego zdaniaJasmine pisze:Wiesz Forrester, kompletnie Cię nie rozumiem...![]()
To, że plujesz jadem na każdą rzecz jaka ma związek z Brooke to Twoja sprawa ale twierdzenie, że nie powinna dogadywac Kim jest śmieszne...
Ta dziewucha cały serial zgrywała świętą (nawet ja kibicowałam jej krucjacie aby zdemaskować Amber) ale to co teraz wyprawia to się w głowie nie mieści! Idzie po trupach do celu mimo, że widzi jak jej rzekomy ukochany się przez jej intrygi męczy i cierpi, a ona spokojnie na to:
Tak sobie dzisiaj myślałem o tym co powiedziała Kimberly do Brooke i doszedłem do wniosku, że nie tylko ona zaliczyła wszystkich Forresterów. Przecież Herbatka spotykała się randkach z Ericem, a z Thornem "była" nawet przez moment w ciąży. Ale trzeba przyznać, że do łóżka z nimi nie poszła.
Homo sum, humani nil a me alienum puto - Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce. Przyjemności są po to, by ... sprawiać przyjemność ludziom
, więc nie widzę nic dziwnego w tym, że Brooke lubi sex. To Ci którzy ją w tej kwestii krytykują mogą mieć kompleksy z tego problemu, że nie potrafią się wyluzować i robić sobie dobrze
Ale nie zgodzę się z tą całą miłością Brooke do Thorna. Ona prędzej czy później zgaśnie. Związek nie może opierać się na samym seksie, który wypełniał prawie każde ich spotkanie, dopóki nie pojawiły się problemy z Bridget.
Homo sum, humani nil a me alienum puto - Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce. Przyjemności są po to, by ... sprawiać przyjemność ludziom
Bzdura. Dużo rozmawiali ze sobą i wspierali się wzajemnie. Często mówili sobie jak bardzo się kochają. Pamiętasz sceny choćby z Wenecji?Kamil pisze:Ale nie zgodzę się z tą całą miłością Brooke do Thorna. Ona prędzej czy później zgaśnie. Związek nie może opierać się na samym seksie, który wypełniał prawie każde ich spotkanie, dopóki nie pojawiły się problemy z Bridget.
Amber, CJ i mały Eric wyprowadzili sie od forresterów. Rick był zrozpaczony. A sally clarke cj conor i darla swietowali swoje zwyciestwo nad forresterami ale amber sie to nie podobało. Odniosłem wrażenie że szkoda jej sie bylo wyprowadzac od forresterów i chyba zaczyna cos czuć do ricka. Kimberly powiedziała Brooke że sapała z Thornem. Ta poszła do niego sie o to zapytać. Thorne nie zaprzeczył ale mówił że to nie miało dla niego żadnego znaczenia. Mówił że tylko ona sie dla niego liczy i że wciąż chce aby byli małżeństwem ale Brooke sie nie zgodziła.
-
charlotte
Na wstępie to chciałabym się przywitać, bo jestem tutaj nowa (; mam nadzieję, że mnie stąd nie wyrzucicie (:
Cóż, Brooke jest jaka jest, owszem, zdarza jej się intrygować, ale nie jest tak zakłamana jak Stefa czy też Taylor. A Kimberly... ughh, na tą bezczelną gówniarę brakuje mi słów. Jak ktoś już wspomniał, wykorzystuje zaufanie Bridget i manipuluje nią, aby osiągnąć swój cel (means zdobyć Thorne'a). Cytując Brooke, "dziwka i intrygantka"
Cóż, Brooke jest jaka jest, owszem, zdarza jej się intrygować, ale nie jest tak zakłamana jak Stefa czy też Taylor. A Kimberly... ughh, na tą bezczelną gówniarę brakuje mi słów. Jak ktoś już wspomniał, wykorzystuje zaufanie Bridget i manipuluje nią, aby osiągnąć swój cel (means zdobyć Thorne'a). Cytując Brooke, "dziwka i intrygantka"





