Rick vs CJ

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Rick dzisiaj całkiem pokazał swój fałsz! Mówił Amber, jak bardzo był z nią szczęsliwy i jak bardzo pragnie powrotu tamtych dni, a przeciez takich dni było bardzo niewiele! Kiedy Rick był z Amber, stale marzył o słodkiej lali Kimberluni. Traktował Amber jak piąte koło u wozu nie wspominając, jak wyrzucił ją z domu (jej wszystkie rzeczy). Amber zawodzi mnie tym, że wciąż zależy jej na Rick'u. Jak widać, serce nie sługa, ale mam nadzieję, że w porę się opamięta...
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

mucha331 pisze:Rick dzisiaj całkiem pokazał swój fałsz! Mówił Amber, jak bardzo był z nią szczęsliwy i jak bardzo pragnie powrotu tamtych dni, a przeciez takich dni było bardzo niewiele! Kiedy Rick był z Amber, stale marzył o słodkiej lali Kimberluni. Traktował Amber jak piąte koło u wozu nie wspominając, jak wyrzucił ją z domu (jej wszystkie rzeczy). Amber zawodzi mnie tym, że wciąż zależy jej na Rick'u. Jak widać, serce nie sługa, ale mam nadzieję, że w porę się opamięta...
Zgadzam się z Tobą w pełnej rozciągłości ::ok::
Tylko zapomniałeś dodać słodkiej lali Kimberluni Kibel-uni ::krzyw:: ::jezyk::
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

mucha331 pisze:Rick dzisiaj całkiem pokazał swój fałsz! Mówił Amber, jak bardzo był z nią szczęsliwy i jak bardzo pragnie powrotu tamtych dni, a przeciez takich dni było bardzo niewiele! Kiedy Rick był z Amber, stale marzył o słodkiej lali Kimberluni. Traktował Amber jak piąte koło u wozu nie wspominając, jak wyrzucił ją z domu (jej wszystkie rzeczy). Amber zawodzi mnie tym, że wciąż zależy jej na Rick'u. Jak widać, serce nie sługa, ale mam nadzieję, że w porę się opamięta...
Dokladnie ::ok:: ::ok:: ::ok:: Mysle ,ze Amber caly ten czas kochala Ricka a CJ tak po drodze sie doczepil i tak wyszlo z tym slubem i niby miloscia.Cos Amber czula do CJa ale mysle,ze to tylko byla przyjazn.Mina Amber zawsze wskazywala kogo kocha naprawde...Oby tylko w pore przejrzala na oczy i ulozyla sobie zycie z kims nowym,normalnym.
Team Hunter:)A jak!
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Osobiscie kibicuje Rickowi a nie CJ-owi. CJ jakis mi sie wydaje nie teges.
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

C.J. to skończony debil. Najgorsze jest to że gada jaki to Rick jest bogaty i co on nie robi ze swoją forsa a potem sam robi to co on. I niby taka biedota z niego! ::ke::
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

Ja zdecydowanie jestem za Rickiem... CJ mnie denerwuje...
boska666

Post autor: boska666 »

Rick !
Postac CJ od dluzszego czasu mnie denerwuje...
I wdg. mnie Rick lepiej wyglada niz CJ ... wkurzaja mnie te wlosy Cja XD
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Podsumujmy. C.J. ożenił się z Becky która po niedługim czasie umarła zapisując na C.J.a dziecko które przepisałaby na Ricka i Amber gdyby Forrester chciałby być w tedy z Amber - jestem pewien co do tego - Becky bardzo chciała aby Ambrossia była z Rickiem. Zrezygnowała kiedyś z dziecka aby to dorastało u porządnej rodziny. Kiedy umrła Macy wielki pan C.J. zaczął obwiniać całą rodzinkę Forresterów, zabronił Rickowi który bardzo kochał dziecko widywać się z nim. Ciekawe czy Becky by tego chciała. Wogóle jedynym argumentem C.J.a co do tego że ma wychowywać małego Erica była wola Becky, za to Rick był wpisany jako ojciec do aktu urodzenia, dziecko nosiło jego nazwisko, wychowywał go rok rezygnując z wszystkiego, poświęcił mu się całkowicie. Cudotwórca Clarke Jr. (wraz ze swoją matką która pragnie tylko dokopac Forresterom) załatwił sobie prawa do opieki tylko na podstawie kasety. ::cojest:: śmieszne ::cojest:: Stał się agresywny. Więc teraz nie obwiniajcie Ricka o to że robi wszystko żeby odzyskać SWOJE dziecko. :zmiesz::

Aha i jeszcze jedno. To że C.J. zaraz po śmierci Becky której przyżekał wieczną miłość ślini się z Amber i oświadcza się jej świadczy tylko o tym że jest niedojrzałym emocjonalnie dzieciakiem który nie wie co to miłość. :zmiesz:: I nie gadajcie zaraz że Becky tak chciała. Na pewno nie po miesiącu po jej śmierci. :zmiesz::
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

Cosmo pisze:Podsumujmy. C.J. ożenił się z Becky która po niedługim czasie umarła zapisując na C.J.a dziecko które przepisałaby na Ricka i Amber gdyby Forrester chciałby być w tedy z Amber - jestem pewien co do tego - Becky bardzo chciała aby Ambrossia była z Rickiem. Zrezygnowała kiedyś z dziecka aby to dorastało u porządnej rodziny. Kiedy umrła Macy wielki pan C.J. zaczął obwiniać całą rodzinkę Forresterów, zabronił Rickowi który bardzo kochał dziecko widywać się z nim. Ciekawe czy Becky by tego chciała. Wogóle jedynym argumentem C.J.a co do tego że ma wychowywać małego Erica była wola Becky, za to Rick był wpisany jako ojciec do aktu urodzenia, dziecko nosiło jego nazwisko, wychowywał go rok rezygnując z wszystkiego, poświęcił mu się całkowicie. Cudotwórca Clarke Jr. (wraz ze swoją matką która pragnie tylko dokopac Forresterom) załatwił sobie prawa do opieki tylko na podstawie kasety. ::cojest:: śmieszne ::cojest:: Stał się agresywny. Więc teraz nie obwiniajcie Ricka o to że robi wszystko żeby odzyskać SWOJE dziecko. :zmiesz::

Aha i jeszcze jedno. To że C.J. zaraz po śmierci Becky której przyżekał wieczną miłość ślini się z Amber i oświadcza się jej świadczy tylko o tym że jest niedojrzałym emocjonalnie dzieciakiem który nie wie co to miłość. :zmiesz:: I nie gadajcie zaraz że Becky tak chciała. Na pewno nie po miesiącu po jej śmierci. :zmiesz::
Zgadzam się w 100% ::ok:: ::ok:: ::ok:: Nic dodać więcej nie mogę:)
Goku
Posty: 4700
Rejestracja: 2006-08-12, 16:58
Lokalizacja: Dublin
Wiek: 32

Post autor: Goku »

paulincia pisze:
Cosmo pisze:Podsumujmy. C.J. ożenił się z Becky która po niedługim czasie umarła zapisując na C.J.a dziecko które przepisałaby na Ricka i Amber gdyby Forrester chciałby być w tedy z Amber - jestem pewien co do tego - Becky bardzo chciała aby Ambrossia była z Rickiem. Zrezygnowała kiedyś z dziecka aby to dorastało u porządnej rodziny. Kiedy umrła Macy wielki pan C.J. zaczął obwiniać całą rodzinkę Forresterów, zabronił Rickowi który bardzo kochał dziecko widywać się z nim. Ciekawe czy Becky by tego chciała. Wogóle jedynym argumentem C.J.a co do tego że ma wychowywać małego Erica była wola Becky, za to Rick był wpisany jako ojciec do aktu urodzenia, dziecko nosiło jego nazwisko, wychowywał go rok rezygnując z wszystkiego, poświęcił mu się całkowicie. Cudotwórca Clarke Jr. (wraz ze swoją matką która pragnie tylko dokopac Forresterom) załatwił sobie prawa do opieki tylko na podstawie kasety. ::cojest:: śmieszne ::cojest:: Stał się agresywny. Więc teraz nie obwiniajcie Ricka o to że robi wszystko żeby odzyskać SWOJE dziecko. :zmiesz::

Aha i jeszcze jedno. To że C.J. zaraz po śmierci Becky której przyżekał wieczną miłość ślini się z Amber i oświadcza się jej świadczy tylko o tym że jest niedojrzałym emocjonalnie dzieciakiem który nie wie co to miłość. :zmiesz:: I nie gadajcie zaraz że Becky tak chciała. Na pewno nie po miesiącu po jej śmierci. :zmiesz::
Zgadzam się w 100% ::ok:: ::ok:: ::ok:: Nic dodać więcej nie mogę:)
Także się zgadzam ale nie do końca-Ojcem Eryka jest Deacon i chociaż o wiele bardziej lubię Rick'a to niestety taka jest prawda :mrgreen: Ale już lepiej że jest nim Deacon niż gdyby był nim C.J. ::cojest:: :wink:
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Goku pisze:Ale już lepiej że jest nim Deacon niż gdyby był nim C.J. ::cojest:: :wink:
Zgodzę się z tym, wszystko byle nie C.J.
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Cosmo pisze:
Goku pisze:Ale już lepiej że jest nim Deacon niż gdyby był nim C.J. ::cojest:: :wink:
Zgodzę się z tym, wszystko byle nie C.J.
A właśnie CJ i Spectra wychowaliby to dziecko najlepiej. Eric III miałby zapewnione bardzo dobre warunki a zarazem umiałby sobie radzić w trudnych sytuacjach. Natomiast jeśli będzie wychowywany przez Ricka i Forresterów to stanie się próżny, pyszałkowaty, przemądrzały, zarozumiały, zadufany, nadęty, chełpliwy i pyszny... jak Rick!!!
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

Damians pisze:
Cosmo pisze:
Goku pisze:Ale już lepiej że jest nim Deacon niż gdyby był nim C.J. ::cojest:: :wink:
Zgodzę się z tym, wszystko byle nie C.J.
A właśnie CJ i Spectra wychowaliby to dziecko najlepiej. Eric III miałby zapewnione bardzo dobre warunki a zarazem umiałby sobie radzić w trudnych sytuacjach. Natomiast jeśli będzie wychowywany przez Ricka i Forresterów to stanie się próżny, pyszałkowaty, przemądrzały, zarozumiały, zadufany, nadęty, chełpliwy i pyszny... jak Rick!!!
A ja się nie zgadzam z Damiansem... :nie: :nie: :nie:
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Damians pisze:próżny, pyszałkowaty, przemądrzały, zarozumiały, zadufany, nadęty, chełpliwy i pyszny... jak Rick!!!
Chyba jak C.J. ::loll:: To on się wymądrza i uważa się za najlepszego na świecie. Wytyka Forresterom co tylko się da. Chyba już zapomniał kto go wyciągnął z aresztu. :zmiesz:: Taki z niego tatuś że naraził Erica na niebezpieczęsto i nieprzyjemności. :zmiesz:: Rick na pewno by do czegoś takiego nie dopuścił.
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

Cosmo pisze:
Damians pisze:próżny, pyszałkowaty, przemądrzały, zarozumiały, zadufany, nadęty, chełpliwy i pyszny... jak Rick!!!
Chyba jak C.J. ::loll:: To on się wymądrza i uważa się za najlepszego na świecie. Wytyka Forresterom co tylko się da. Chyba już zapomniał kto go wyciągnął z aresztu. :zmiesz:: Taki z niego tatuś że naraził Erica na niebezpieczęsto i nieprzyjemności. :zmiesz:: Rick na pewno by do czegoś takiego nie dopuścił.
Dokładnie ::ok:: Z tym się zgodzę i to w 100% !
ODPOWIEDZ