Rick vs CJ

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
ODPOWIEDZ
przystojny_noca
Posty: 145
Rejestracja: 2007-02-21, 17:02
Lokalizacja: Polska

Post autor: przystojny_noca »

charakteryzujac obydwie te postaci trzeba spojrzec na nie z kilku perspektyw

a) stosunek do Amber
obydwaj mówia, że ją kochaja itp jednak tak na prawde zalezy im tylko na dziecku, a nie na niej. Amber tak samo wybierze tego, ktory bedzie miał dziecko...nawet jak miałby to być Thorne :D

b) osobowosc
Rick zachowuje sie w miare odpowiedzialnie po za tym że szasta pieniedzmi tak jakby rosły na drzewach. Jest osoba ktora jest bardzo zwiazana z rodzina i jak widac może dla niej poświecić wszystko. Lubie tą osobe ponieważ w pewnych apsektach przypomina mi siebie samego poniewaz cenie ludzi, ktorzy dążą do celu bez ogladania sie na innych teraz taki slynny cytat: " gdyby człowiek myslał o konsekwencjach swoich czynów nic by nie robił " - powiedział to Szamil Basajew
CJ - jest to osoba, ktora wiecznie płacze, narzeka jak dla mnie jest to osoba typowa dla elektoratu Samoobrony czy LPR czyli wiecznie niezawodowlny zycyai np. bo ktos ma wiecej kasy, bo ktos ma lepszy samochód, bo ktos ma wiecej szczescia. Jest osoba mniej rodzina niz Rick zdecydowanie. Jest osoba mniej pewna siebie. Ma jeden niewatpliwy plus momentami wie kiedy sie wycofac czego nie potrafi Rick, aczkolwiek z tym slubem z Amber było przegiecie szczególnie że widział jak ona patrzy na Ricka.

c) stosunek do dziecka
Rick - na pewno bardzo kocha Eryka III. Dla mnie Rick jest jednym z Forresterow no moze z wyjatkiem Thorna ktory nie jest samolubny, zawistny, on poprstu walczy o swoje i chce to osiagnac. Nie jest intrygantem.
CJ - oczywiscie tez kocha Eryka III, ale sama milosc nie wystarcza. Aby stworzyc rodzine musza sie wszyscy na wzajem kochac, a Amber go kocha jako przyjaciela czy pocieszyciela. Taki zwiazek nie ma szans na dłuzsza mete. Jest mi go zal poniewaz jest zaslepiony, a wrecz pewne rzeczy sobie ubzdurał.

Moim zdaniem dziecko powino wychowywac sie u Ricka i nie koniecznie z Amber poniewaz ona ma obsesje na punkcie tego dziecka. a jak za x lat to dziecko dorosnie i bedzie chcialo isc na impreze to ona chyba zwariuje w domu :D
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Cosmo pisze:Taki z niego tatuś że naraził Erica na niebezpieczęsto i nieprzyjemności. :zmiesz:: Rick na pewno by do czegoś takiego nie dopuścił.
Kiedy CJ naraził swojego syna na nieprzyjemności?
Rick właśnie obecnie naraził Erica na największe niebezpieczeństwo w jego życiu, poprzez odszukanie Deacona...
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

przystojny_noca pisze:Moim zdaniem dziecko powino wychowywac sie u Ricka i nie koniecznie z Amber poniewaz ona ma obsesje na punkcie tego dziecka. a jak za x lat to dziecko dorosnie i bedzie chcialo isc na impreze to ona chyba zwariuje w domu :D
Zgadzam się ale nie końca...Ponieważ to właśnie Amber kocha to dziecko najbardziej i tego nie można nazwać obsesją...To jest poprostu miłość macierzyńska
przystojny_noca
Posty: 145
Rejestracja: 2007-02-21, 17:02
Lokalizacja: Polska

Post autor: przystojny_noca »

paulincia pisze:
przystojny_noca pisze:Moim zdaniem dziecko powino wychowywac sie u Ricka i nie koniecznie z Amber poniewaz ona ma obsesje na punkcie tego dziecka. a jak za x lat to dziecko dorosnie i bedzie chcialo isc na impreze to ona chyba zwariuje w domu :D
Zgadzam się ale nie końca...Ponieważ to właśnie Amber kocha to dziecko najbardziej i tego nie można nazwać obsesją...To jest poprostu miłość macierzyńska
sluchaj umówmy sie na poczatku nie jest to jej biologiczne dziecko, ona jest z nim zwiazana mentalnie oraz na pewno je kocha, lecz jak mozna okreslic osobe, ktora na sama mysl ze może stracic dziecko płacze, rzuca sie na Ricka... Moim zdaniem jest granica miedzy miloscia, a obsesyjna miłoscia. Róznica polega na tym, że ona jest sklona poświeci wszystko dla tego dziecka( ktoś napisze że dlatego bo je kocha itp). Niestety ale jej miłosc do dziekca jest za bardzo wyidealizowana i traktuje to dziecko jak skarb. I pamietaj jeszcze jedno miłosci nie da sie zmierzyc kto kocha najbardziej...
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Damians pisze:
Cosmo pisze:Taki z niego tatuś że naraził Erica na niebezpieczęsto i nieprzyjemności. :zmiesz:: Rick na pewno by do czegoś takiego nie dopuścił.
Kiedy CJ naraził swojego syna na nieprzyjemności?
Rick właśnie obecnie naraził Erica na największe niebezpieczeństwo w jego życiu, poprzez odszukanie Deacona...
To kiedy Ash się wprosił na imprezę. C.J. powinien ich był od razu wyrzucić a nie zachowywać się jak za przeproszeniem du** wołowa pozwalając im pić i robić balangę. Za to Deaconowi zalezy na kasie, nie na dziecku któremu na pewno nic nie zrobi. Sam Rick i wszyscy dookoła to wiedzą. :zmiesz:: Zresztą, nawet jeśli Deacon dostałby olśnienia i zabrał dziecko do siebie to i tak lepiej niż żeby wychowywał go C.J.

[ Dodano: 2007-02-21, 21:15 ]
przystojny_noca pisze: Moim zdaniem jest granica miedzy miloscia, a obsesyjna miłoscia. Róznica polega na tym, że ona jest sklona poświeci wszystko dla tego dziecka( ktoś napisze że dlatego bo je kocha itp). Niestety ale jej miłosc do dziekca jest za bardzo wyidealizowana i traktuje to dziecko jak skarb.
No a to źle? ::cojest:: To że nie jest jego biologiczną matką nie znaczy że musi go mniej kochać. Jak ktoś np. adoptuje dziecko kocha je tak samo bardzo jak 'biologiczne'.
przystojny_noca
Posty: 145
Rejestracja: 2007-02-21, 17:02
Lokalizacja: Polska

Post autor: przystojny_noca »

ona nawet go nie adoptowała nawet, a rosci sobie do niego prawa bardzo wygorowane( w pewnym sensie ma racje). Brakuje jej zachowania zimnej krwi do konca, spokoju, opanowania,a to zle wrozy. Kazda przeszkoda jest dla niej nie do obejscia dlatego pasuje do Ricka bo on jest zaradny i umie wziasc sprawy w swoje rece a ona to taka sierotka
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

przystojny_noca pisze:sluchaj umówmy sie na poczatku nie jest to jej biologiczne dziecko, ona jest z nim zwiazana mentalnie oraz na pewno je kocha, lecz jak mozna okreslic osobe, ktora na sama mysl ze może stracic dziecko płacze, rzuca sie na Ricka... Moim zdaniem jest granica miedzy miloscia, a obsesyjna miłoscia. Róznica polega na tym, że ona jest sklona poświeci wszystko dla tego dziecka( ktoś napisze że dlatego bo je kocha itp). Niestety ale jej miłosc do dziekca jest za bardzo wyidealizowana i traktuje to dziecko jak skarb. I pamietaj jeszcze jedno miłosci nie da sie zmierzyc kto kocha najbardziej...
Dziwne masz myślenie...przecież każda matka tak reaguje na wieść, że może stracić swoje dziecko, mimo, że nie jest jej biologicznym to od małego go wychowywała i traktuje jak swoje, ja w jej zachowaniu nie widze nic dziwnego, a wręcz przeciwnie! Zachwouje się tak, jak powinna się zachowywać każda normalna matka, może dla Ciebie to dziwne jest, bo dla mnie wogóle.
Aguś

Post autor: Aguś »

Moim zdaniem to C.J. powinien zostać z Małym Erickiem ::jezyk:: Może jestem niesprawiedliwa,ale to on jest (a właściwie był) jego pełnoprawnym opiekunem,bo ożenił się z Becky. Nie moja wina,że Amber wrobiła Ricka w to dziecko. On nie ma co się wtrącać do ich życia mimo,że żył z nim przez rok ::ke:: To,że on gada Amber,że dalej ją kocha to nie prawda ,jemu zależy tylko na dziecku ::ysz:: Do tego,żeby odkupić dziecko musiał się posunąć tylko taki Rick! ::kwasny::
Goku
Posty: 4700
Rejestracja: 2006-08-12, 16:58
Lokalizacja: Dublin
Wiek: 32

Post autor: Goku »

Aguś pisze:Moim zdaniem to C.J. powinien zostać z Małym Erickiem ::jezyk:: Może jestem niesprawiedliwa,ale to on jest (a właściwie był) jego pełnoprawnym opiekunem,bo ożenił się z Becky. Nie moja wina,że Amber wrobiła Ricka w to dziecko. On nie ma co się wtrącać do ich życia mimo,że żył z nim przez rok ::ke:: To,że on gada Amber,że dalej ją kocha to nie prawda ,jemu zależy tylko na dziecku ::ysz:: Do tego,żeby odkupić dziecko musiał się posunąć tylko taki Rick! ::kwasny::
A jaki jest w takim razie C.J.?? ::chytry::
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

Aguś pisze:Moim zdaniem to C.J. powinien zostać z Małym Erickiem ::jezyk:: Może jestem niesprawiedliwa,ale to on jest (a właściwie był) jego pełnoprawnym opiekunem,bo ożenił się z Becky. Nie moja wina,że Amber wrobiła Ricka w to dziecko. On nie ma co się wtrącać do ich życia mimo,że żył z nim przez rok ::ke:: To,że on gada Amber,że dalej ją kocha to nie prawda ,jemu zależy tylko na dziecku ::ysz:: Do tego,żeby odkupić dziecko musiał się posunąć tylko taki Rick! ::kwasny::
Nie zgadzam się! Jak to Rick nie kocha Amber?? Oczywiście, że ją kocha. Przeciez gdyby udawał to nie mówiłby wszystkim, że mu na niej zależy, a już napewno swojej siostrze powiedziałby prawdę, bo po co miałby kłamać? Widać, że ją kocha, bo często o niej mówi, nawet sam do siebie, no a przed sobą to chyba by nie udawał, nie?
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

paulincia pisze:
Aguś pisze:Moim zdaniem to C.J. powinien zostać z Małym Erickiem ::jezyk:: Może jestem niesprawiedliwa,ale to on jest (a właściwie był) jego pełnoprawnym opiekunem,bo ożenił się z Becky. Nie moja wina,że Amber wrobiła Ricka w to dziecko. On nie ma co się wtrącać do ich życia mimo,że żył z nim przez rok ::ke:: To,że on gada Amber,że dalej ją kocha to nie prawda ,jemu zależy tylko na dziecku ::ysz:: Do tego,żeby odkupić dziecko musiał się posunąć tylko taki Rick! ::kwasny::
Nie zgadzam się! Jak to Rick nie kocha Amber?? Oczywiście, że ją kocha. Przeciez gdyby udawał to nie mówiłby wszystkim, że mu na niej zależy, a już napewno swojej siostrze powiedziałby prawdę, bo po co miałby kłamać? Widać, że ją kocha, bo często o niej mówi, nawet sam do siebie, no a przed sobą to chyba by nie udawał, nie?
Dobrze powiedziane paulinciu. :: bow :: Dodam że Rick broni Amber przed Deaconem i zakazuje mu mówić do niej jak do dziwki. :zmiesz::

Najbardziej denerwuje mnie to jak to wszyscy krytykują Ricka i mówią jaki to on nie jest a te opinie lepiej pasowałyby do C.J.a. :zmiesz::
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

Tak Cosmo masz rację ::ok:: I nie rozumiem tych co twierdzą, że Rick udaje, przeciez tu wystarczy dokładnie słuchać co on mówi ::ok::
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Rick jest ciepły i dla Amber i dla dziecka, C.J. to wszystkich tylko zwyzywa, rzuci się z pięściami i dobre jest. Dziecko tylko nosi, całuje i mówi że Forresterowie mu nie zagrożą. :roll: Wszpółczuję temu dziecku że przez ten czas on go wychowywał.
Ostatnio zmieniony 2007-02-23, 19:43 przez Cosmo, łącznie zmieniany 1 raz.
Goku
Posty: 4700
Rejestracja: 2006-08-12, 16:58
Lokalizacja: Dublin
Wiek: 32

Post autor: Goku »

paulincia pisze:Tak Cosmo masz rację ::ok:: I nie rozumiem tych co twierdzą, że Rick udaje, przeciez tu wystarczy dokładnie słuchać co on mówi ::ok::
Jak zwykle się zgadzam...Do tego nie rozumiem tych co twierdzą że C.J. nie udaje ::cojest::...
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

Goku pisze:
paulincia pisze:Tak Cosmo masz rację ::ok:: I nie rozumiem tych co twierdzą, że Rick udaje, przeciez tu wystarczy dokładnie słuchać co on mówi ::ok::
Jak zwykle się zgadzam...Do tego nie rozumiem tych co twierdzą że C.J. nie udaje ::cojest::...
::ok:: Dokładnie ::ok:: I tak jak napisał Cosmo Rick jest dla dziecka i Amber cieplejszy i od niego promieniuje miłość, CJ wszystko chce załatwić złością
ODPOWIEDZ