Nie zauważyłem Deacon'a i Carmen w czołówce, jutro się przyjrzę.
Morgan mnie troszkę zaskoczyła, że to jednak ostatecznie jej sprawka. Clarke ma za swoje widać, ale czy ona tak okrutnie musiała go potraktować. Oczywiście, że nie. W końcu ona musiała wiedzieć, co może się stać.
Ridge'owi chyba ciśnienie spadło we krwi, jak się dowiedział, że Clarke'a udusił wąż. I na to wygląda, że na razie nic nie powie Taylor. Ktoś z Was ma rację, szybko powiedzieli o tym w radiu. Skąd dziennikarze o tym się dowiedzieli?
I teraz sprawa u Forresterów. Mam rozwiązanie dla Rick'a. Niech powie Deacon'owi, że strącił mu... aparat słuchowy. Używa gpo czasami, kiedy ma kłopoty z uszami. Podejrzewam, że Deacon może to łyknąć, chociaż nie wiem.

A strącenie tego podsłuchu wcale nie musi być wadką. Takie urządzenie mogło Rick'owi w uchu nie pasować, bo było za małe. I każdy nieostroźny ruch może spowodować takie zdarzenie. Nie na darmo osoby kupujące aparat słuchowy muszą dopasować go do kształtu ucha, by nie zdarzyło się coś takiego, co trafiło się Rick'owi. A tak na marginesie ten podsłuch wyglądał na aparat słuchowy, dobrze, że go z bliska pokazali.
W sumie odcinki były emocjonujące.