Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
annnia
Posty: 315
Rejestracja: 2007-02-21, 00:49
Lokalizacja: polska

Post autor: annnia »

och ten biedny clark co ten biedak musi teraz przechodzic a chciał być taki szlachetny :lol: chyba teraz sie dwa razy zastanowi jak bedzie chciał pomóc komus bez jego zgody ::chytry:: no i ta wzruszająca scena stephanie przytula deacona jak syna aż sie prawie popłakałam ::jezyk::
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Po dzisiejszych odcinkach zmieniłem trochę nastawienie do Deacona. Wiemy że miał burzliwą przeszłość, jego ojczym nie obchodził się z nim i jego matką delikatnie, być może to fundament dla jego zachowania. Cóż, Sharp tak podobno nienawidzi Stephanie a zwierza jej się ze swoich dawnych problemów. :zmiesz:: Myślę, że teraz po jej kazaniu jest w stanie zmienić zdanie i oddać dziecko, w ostateczności zmienić się na lepsze i dobrze zaopiekować się bobasem. Poczekamy, zobaczymy.

Głupiutki C.J. myśli że Amber go kocha co jest nieprawdą, każdy widział jak z niemsakiem się do niego tuliła, zapewne myślała o Ricku. ::ysz:: A mały Eric chyba już totalnie nie wie kto jest jego ojcem, raz jest u C.J.a a raz u Ricka. ::loll:: Niech ta sprawa w końcu się rozstrzygnie bo to dziecko ogłupieje. ::plask wczolo:

Morgan to podstępna oszustka, zaciągneła Ridge'a do łóżka, podłożyła Clarke'owi pytona i jeszcze grozi mu że odłączy aparaturę. Biedna, chyba nawet pani superpsycholog Taylor Hamilton Hayes Omar Forrester nie da sobie z nią rady. :ziewam: Stephanie z zatrutą herbatką potrzebna od zaraz! :zmiesz::
Ostatnio zmieniony 2007-02-26, 18:25 przez Cosmo, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

B@r pisze:Tylko ja oglądając dzisiejszą Modę przeżyłem małe deja vu? ::chytry::
Nie tylko Ty :wink:
Na dodatek Morgan oddalając się os aparatury twierdziła, że na szczęście dla Clarcka nie jest morderczynią, więc nie musi się on niczego obawiać, by w następnej scenie znów kombinować przy guziczku!
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Świetne sceny Stephanie - Deacon i Clarke-Morgan dzisiaj ::ok::

Pojawiła się Kim, jako osoba z rodziny Clarka ::loll:: Na ślubie CJ`a i Amber nie była, a tutaj nagle się pojawiła :wink:

Brawo dla Brooke - po 15 odcinkach wreszcie dowiedziała się (jako ostatnia zapewne) o problemach Ricka i o Deaconie ::loll::

Zgadzam się z fanem Stefci - absencja Brooke zdecydowanie lepiej wpłynęła na serial. Jej dzisiejsze pojawienie się nic nowego nie wniosło, w zasadzie było tylko potrzebne do tego aby zapchać odcinek. A te jej komentarze pod adresem Stefci żenujące. Sama Brooke nawet palcem nie kiwnęła w tej sprawie, a Królowa naraża się przecież dla jej synusia :wink:
Ostatnio zmieniony 2007-02-26, 18:40 przez Forrester, łącznie zmieniany 1 raz.
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
Ambrossia Moore
Posty: 513
Rejestracja: 2007-01-01, 19:16
Lokalizacja: Beverly Hills

Post autor: Ambrossia Moore »

Morgan jest nienormalna! Przy innych zgrywa jak to bardzo troszczy się o Clarke'a, a gdy zostaje z nim sam na sam zmienia się w jędzę. :evil:
Scena, w której Deacon opowiadał o swoim dzieciństwie wzruszyła mnie. Wydaje mi się, że w głębi serca jest dobry. Nawet pozwolił przytulić się Stefci. ::ke::
Sceny z CJ'em jak zwykle najgorsze z najgorszych. :ziewam:
W końcu Kimberly zainteresowała się Clarke'iem. Życzyła mu nawet słodkich snów. :lol:
GL Forever
Posty: 1815
Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
Lokalizacja: Polska

Post autor: GL Forever »

Powiało nudą dzisiaj ? E, tam. Nie dla mnie :mrgreen: Zacząłem oglądać Modę tak bardziej gdzieś od... 2700 ktoregos odcinka i nie ma już chyba niczego co by mnie znudziło :zeby: Morgan nie jest aż taka pogięta. Przesadzacie z tymi wykrzyknikami i obrażaniem jej. Taylor rządzi. Brooke nigdy nie dorówna jej poziomemm piękności ::jezyk::
Awatar użytkownika
gwiazda69
Posty: 257
Rejestracja: 2006-04-27, 16:59
Lokalizacja: Londyn

Post autor: gwiazda69 »

Już myślałam,że tylko ja miałam wrażenie,że po raz 3 z rzędu Morgan powtarza to samo do Clarke'a :P Odcinki ciągną się i ciągną.Niech już rozwiąże się problem z Erickiem III i dzieckiem Morgan ::kwasny::
Someone call the ambulance, there's gonna be an accident...
queera

Post autor: queera »

Kochani, od samego poczatku bylo widac, ze Morgan ma - mowiac dyplomatycznie - lekkie odchyly od normy... [...] Moim zdaniem, nie ma sie czym podniecac, czy sceny trwaja 3 dni, czy 4... Scenarzysci maja swoj plan i koniec, poza tym musicie wziac pod uwage jeszcze to, ze w tej chwili ogladamy drugi tydzien grudnia 2000 roku i niedlugo beda swieta... Wiec w tej chwili nie ma czym wypelnic tych kilkunastu odcinkow, ktore zostaly do swiat... A skoro swieta, to musi wydarzyc sie cos szczegolnego, co bedzie mialo duzy wplyw na serial... Oswajajcie sie z mysla, ze przez nastepny tydzien nie bedzie w serialu kompletnie nic ciekawgo, a potem... A tu zapraszam juz do innego dzialu forum...
Ostatnio zmieniony 2007-02-27, 14:25 przez queera, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Morgan z odcinka na odcinek przekształca się w drugą Sheile , jest coraz bardziej pewna siebie , zobaczymy co z tego wyniknie .

Dobrze ,że dzisiaj Brooke ostrzegła Ricka przed Stephani , bo ta jak za coś się bierze to idzie po trupach ,ale niestety Deacon to nie jest zwykły przeciwnik i jej interwencja może więcej popsuć niż pomóc .
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Jak oglądałem dzisiejsze docinki to byłem wniebowzięty. Clark był taki bezradny. Tylko jęczał. Po raz pierwszy Morgan zrobiła coś pożytecznego.
Awatar użytkownika
FanStefci
Posty: 1654
Rejestracja: 2006-07-19, 21:39
Lokalizacja: Poznań

Post autor: FanStefci »

Zgadzam się z B@rem, że troszkę przydługawe i powtarzalne były dzisiejsze odcinki - zwłaszcza pierwsze odwiedziny Morgan u Clarke'a. Swoją drogą, Sally zbyt domyślna nie jest. ::plask wczolo: Clarke'owi praktycznie oczy z orbit wychodzą na widok Morgan, a ona nic nie podejrzewa. :roll: To, że Clarke ze zmiażdzonymi strunami potrafi wymówić imię Taylor to obraza inteligencji widza. :roll: Chyba, że Garrison odkrył nieznany dotąd widzowi talent - brzuchomówstwo. ::jezyk::

Morgan jest na krawędzi psychozy. ::bojesie:: Aż strach pomyśleć do czego się posunie w przyszłości.

Najlepsze sceny odcinka to oczywiście konfrontacja Stefci z Deaconem. :: bow :: Królowa znowu pokazała klasę. Świetnie załatwiła sprawę, udało jej się obudzić w Deaconie sumienie. Jeśli dzięki jej tyradom uda się z niego zrobić porządniejszego człowieka, to będzie to olbrzymi sukces. :) Scena przytulenia była kompletnym zaskoczeniem! :shock: Jak najwięcej takich zaskoczeń panie Bell. ::chytry::
Steph is da gangsta!! 8) Spoiler: http://www.youtube.com/watch?v=YdSNyGA2Gn8 8)
Cathin
Posty: 209
Rejestracja: 2006-12-03, 21:08
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: Cathin »

Kiedy Morgan pojawiła się w serialu, to ją lubiłam. Uważałam za pokrzywdzoną przez głupią Stefę. Było mi jej na prawdę żal i myślałam, że to dobra dziewczyna, tylko sfrustrowana tym, co wydarzyło się kilka lat wcześniej i na co właściwie nie miała wpływu. Teraz widzę, jak bardzo się pomyliłam. Morgan to żmija. Nie dość, że zaciągnęła podstępem Ridżusia do łóżka, to jeszcze to...

Napisałam, że Stefa jest głupia. Uważam tak, bo jej nie lubię, ale dziś mnie pozytywnie zaskoczyła. Mimo, że nie była miła dla Dikona bezinteresownie, to jednak była miła i próbowała go zrozumieć.

Dikon nareszcie okazał słabość.
Żadna inna rodzina nie zaznała tylu nieszczęść, co Forrester'owie.
przystojny_noca
Posty: 145
Rejestracja: 2007-02-21, 17:02
Lokalizacja: Polska

Post autor: przystojny_noca »

Mnie to troche dziwi dlaczego ludzie uważaja, że Morgan podchwytliwie zaciagneła Ridza do łozka. Uzyła pewnych zakłaman aby go zwabic ale na litość boska czy któras żona zacheca męza do zdrady, i spłodzenia dziecka z najlepsza przyjaciólka. Morgan moim zdaniem świetnie gra, i widać, że sprawia jej to radość móc poznecac sie nad Clarckiem, a jak przychodzi ktoś to gra troskliwa opiekunczom. Troche mnie zaskoczyla postawa Deacona najpierw wyzywa Stephanie, a potem sie do niej przytula i opowiada o swoich dziecinstwie. Mina Amber jak CJ mówił, że na pewno Eryk zostanie z nim mówi sama za siebie jak bardzo tego nie chce :D Ogólnie odcinki na plus 8)
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Queera, poczytaj najpierw regulamin zanim coś napiszesz. Dziś wyraźnie zaspoilerowałaś, co w tym dziale jest ZABRONIONE. Jeśli zobaczę kolejne spoilery, to chyba pomogę Olegowi i Wiwi i będę zwracać na PW uwagi.
A teraz dzisiejsze odcinki, które mnie powaliły.
Po pierwsze, moim zdaniem powtórka słów Morgan z czwartku czy piątku, to tylko zagranie na uczuciach Clarke'a. Nie widzę w tym wpadki scenarzystów. Morgan po prostu znęcała się psychicznie nad Clarkee'iem. A Clarke był po prostu przerażony tym, co wyprawia ta niezrównoważnona psychicznie kobieta. Po części do jej obecnego stanu doprowadziła Stephanie, choć to co zrobiła z pytonem, jest niewybaczalne. Sprawa wydawania niezrowumiałych dźwięków przez Clarke'a, to moim zdaniem próba desperackiego wyjścia z uwięzi w jakiej się znalazł. Psychika ludzka czasem potrafi zdziałać cuda. Ale to w dalszej przyszłości może nieobojętnie wpłynąć na leczenie, bo tak naprawdę jego struny głosowe powinny odpoczywać i regenerować się. Nie jestem lekarzem, ale takie mam odczucia na dzień dzisiejszy.
Stephanie dziś przeszła samą siebie. Ona jest jednak lepszym psychologiem niż 100 Taylorów razem wziętych. (jeśli uraziłem zwolenników pani doktor, to przepraszam). Po prostu moim zdaniem łatwo rozgryzła Deacon'a. Choć równie to może być gra słów, by zmylić widzów. A scena, jak ona przytula tego faceta powaliła mnie totalnie. To było takie zaskoczenie, że nie wiedziałem, co o tym myśleć. Stephanie nieźle to rozegrała.
Dzisiaj Kimberly mi się podobała, roznowa Brooke i Rick'a była przeciętna. Amber też dziś bez rewelacji. Ale w sumie odcinki były intrygujące.
piotrek11
Posty: 119
Rejestracja: 2006-12-29, 17:52
Lokalizacja: Lublin

Post autor: piotrek11 »

Czyżby Deacon Sharpe miał w sobie uczucia i sumienie :zmiesz::
Arjen Robben
Zablokowany