Bieżące odcinki cz. 1
Wczoraj tu wyczytałam, że Brooke wróciła, więc dzisiaj z nadzieją siadłam przed telewizorem i proszę - od razu się ożywiło. Numer z lampą niezły
, ale nie przejmujcie się, że tak szybko leciała. Znając MNS to w następnym odcinku powtórzą tę akcję ze dwa razy i to w zwolnionym tempie
Dzisiaj Taylor mnie dobiła. Inteligencją to ona nie grzeszy
"Morgan, niebezpieczeństwo, ja... muszę to rozszyfrować..." i siedzi i myśli i nie wiem co tam można jeszcze wykombinować. I co chwilę ta pielęgniarka ją wyganiała
Swoją drogą Taylor chyba powinna się orientować jako doktor i nie czekać aż Clarkowi ciśnienie za mocno skoczy, bo wtedy już jej nie poda innych wskazówek 
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
-
pszczolavel
- Posty: 30
- Rejestracja: 2006-07-28, 20:57
- Lokalizacja: Wrocław
-
GL Forever
- Posty: 1815
- Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
- Lokalizacja: Polska
Noooo właśnie!Goku pisze:Dzisiejsze odcinki były wprost śmieszne xD...Już pominę lampęale nie mogę z Taylor..."Morgan??Niebezpeczna??To ona ci to zrobiła??O cześć Morgan!"
A Morgan porusza się w żółwim tempie-przez pół godziny dochodziła do Taylor i w końcu nie doszła xD...
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Szczyt lekkomyślności u Taylor dziś. Ona dowiedziała się czegos o Morgan i zaraz to jej zdradza. Nie mogła przynajmniej na razie pozostawić tego, czego się dowiedziała dla siebie. Nie wiedziała przecież, że Morgan podsłuchuje za drzwiami.
Morgan to chodząca psychopatka. Więcej nie trzeba dodawać.
Brooke wydaje mi się, że przesadziła wysyłając Thorne'a do jej wroga.
Stephanie jest bardzo inteligentna, ale żeby oskarżyć Morgan, musi mieć dowody. A tymczasem tylko trafnie przewiduje.
Odcinki w sumie bardzo interesujące i trzymające w napięciu.
Morgan to chodząca psychopatka. Więcej nie trzeba dodawać.
Brooke wydaje mi się, że przesadziła wysyłając Thorne'a do jej wroga.
Stephanie jest bardzo inteligentna, ale żeby oskarżyć Morgan, musi mieć dowody. A tymczasem tylko trafnie przewiduje.
Odcinki w sumie bardzo interesujące i trzymające w napięciu.
Aktualnie oglądam "Chicago Fire", "Chicago P.D.", "Chicago Med" i "Orange Is the New Black"
Morgan to kobieta nieobliczalna i już nie mogę patrzeć, jak znęca się nad Clarkiem. I taka osoba ma być matką? Co prawda, Morgan cały czas podkreśla, że działa dla dobra dziecka, jednak jej zachowanie przekracza wszelkie granice, w tym granice miłości macierzyńskiej. Jej nienawiść, żądza zemsty -straszne.
Stephanie po raz kolejny okazała się błyskotliwa. Natomiast Taylor nie powinna tak od razu mówić swej "przyjaciółce" tego, co Clarke usiłował powiedzieć odnośnie Morgan. Widać, że Taylor bezgranicznie ufa Morgan, w końcu uważa ją za przyjaciółkę. Gdyby znała prawdziwe oblicze Morgan...Morgan to kobieta nieobliczalna i już nie mogę patrzeć, jak znęca się nad Clarkiem. I taka osoba ma być matką? Co prawda, Morgan cały czas podkreśla, że działa dla dobra dziecka, jednak jej zachowanie przekracza wszelkie granice, w tym granice miłości macierzyńskiej. Jej nienawiść, żądza zemsty -straszne.
Stephanie po raz kolejny okazała się błyskotliwa. Natomiast Taylor nie powinna tak od razu mówić swej "przyjaciółce" tego, co Clarke usiłował powiedzieć odnośnie Morgan. Widać, że Taylor bezgranicznie ufa Morgan, w końcu uważa ją za przyjaciółkę. Pewnie do głowy by jej nie przyszło, że Morgan mogłaby w jakikolwiek sposób działać na jej szkodę. Tym bardziej, że Morgan jest mistrzynią kamuflażu i bardzo sprytnie przeistacza się z okrutnej, pozbawionej skrupułów kobiety w zatroskaną przyjaciółkę i zarazem osobę wręcz "przesłodzoną". Gdyby Taylor znała prawdziwe oblicze Morgan...
Tak niestety również bywa i w życiu, że najbardziej oddany przyjaciel okazuje się osobą niegodną zaufania i nawet działającą na naszą szkodę. Stwierdzenie "nigdy całkowicie nie poznasz drugiego człowieka" brzmi jak banał. Ale z tego pustego pozornie zdania wypływa całkiem sensowna i niestety gorzka prawda, że bezgraniczne ufanie drugiemu człowiekowi jej bardzo, bardzo, ryzykowne.
Stephanie po raz kolejny okazała się błyskotliwa. Natomiast Taylor nie powinna tak od razu mówić swej "przyjaciółce" tego, co Clarke usiłował powiedzieć odnośnie Morgan. Widać, że Taylor bezgranicznie ufa Morgan, w końcu uważa ją za przyjaciółkę. Gdyby znała prawdziwe oblicze Morgan...Morgan to kobieta nieobliczalna i już nie mogę patrzeć, jak znęca się nad Clarkiem. I taka osoba ma być matką? Co prawda, Morgan cały czas podkreśla, że działa dla dobra dziecka, jednak jej zachowanie przekracza wszelkie granice, w tym granice miłości macierzyńskiej. Jej nienawiść, żądza zemsty -straszne.
Stephanie po raz kolejny okazała się błyskotliwa. Natomiast Taylor nie powinna tak od razu mówić swej "przyjaciółce" tego, co Clarke usiłował powiedzieć odnośnie Morgan. Widać, że Taylor bezgranicznie ufa Morgan, w końcu uważa ją za przyjaciółkę. Pewnie do głowy by jej nie przyszło, że Morgan mogłaby w jakikolwiek sposób działać na jej szkodę. Tym bardziej, że Morgan jest mistrzynią kamuflażu i bardzo sprytnie przeistacza się z okrutnej, pozbawionej skrupułów kobiety w zatroskaną przyjaciółkę i zarazem osobę wręcz "przesłodzoną". Gdyby Taylor znała prawdziwe oblicze Morgan...
Tak niestety również bywa i w życiu, że najbardziej oddany przyjaciel okazuje się osobą niegodną zaufania i nawet działającą na naszą szkodę. Stwierdzenie "nigdy całkowicie nie poznasz drugiego człowieka" brzmi jak banał. Ale z tego pustego pozornie zdania wypływa całkiem sensowna i niestety gorzka prawda, że bezgraniczne ufanie drugiemu człowiekowi jej bardzo, bardzo, ryzykowne.
DokładnieCosmo pisze:Istna komedia.Brooke sobie stoi i nagle spada na nią reflektor (czy jakaś lampa). Cóż za zbieg okoliczności że ona stała dokładnie nad nim i że akurat w tym momencie spadł.
![]()
Morgan ma naprawde chora obsesję na punkcie Ridge'a i widać że nie cofnie sie przed niczym
A biedny Clark bardziej przejmuje się losem Taylor niż swoim
Ta scena z tym reflektorem była strasznie sztuczna i naciągana . Szkoda mi Brooke ,że znowu spadły na nią jakieś problemy .
Taylor niestety rozumem nie grzeszy
ale żeby być tak mało spostrzegawczym

Taylor niestety rozumem nie grzeszy
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
Hmmmm, dziś Sally ironicznie nazwała forsę dla Deacona za Erica III "świątecznym prezentem". Czyżbyśmy oglądali już ostatnie odcinki z 2000r. ??? 
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 






