Bieżące odcinki cz. 1
-
Electra
Hahaha nie no.. śmiać mi sie chce z tej jakże romantycznej sceny końcowej ;D Taki kiczzzzzz, ale ciesze się, że w końcu Amber "wróciła do domu"
. Clarke też nieźle wyskoczył z tym tekstem do Stefy odnosnie węża
. Przyznaję rację Taylor - Morgan jest autentycznie chora i powinna się leczyć. A Tay miała brzydki sweterek.. taki zbyt skracający jej 'górną część'
. Trochę nudne odcinki, zabrakło Deacona to pewnie dlatego
. A ciekawe co jest Morgan? Mnie się cos wydaje, że z dzieckiem coś nie halo. No zresztą dziś (moze ;D) się przekonamy.....
Goku, nie wiem czy też ktoś inny, ale na pewno ja pisałam, że od jakiegś czasu Rick ma dziwną fryzurę. Jego grzywka wygląda na wiecznie przetłuszczoną. Jest też jakoś niesymetrycznie większa od reszty włosów.
Po pierwszym dzisiejszym odcinku mogę stwierdzić, że spodziewałam się raczej pastwienia się Stepahnie nad Morgan. Kolejny raz - brawa dla Stephy.
Po pierwszym dzisiejszym odcinku mogę stwierdzić, że spodziewałam się raczej pastwienia się Stepahnie nad Morgan. Kolejny raz - brawa dla Stephy.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
-
GL Forever
- Posty: 1815
- Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
- Lokalizacja: Polska
-
GL Forever
- Posty: 1815
- Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
- Lokalizacja: Polska
- Dragon_Scale
- Posty: 339
- Rejestracja: 2007-01-30, 17:37
- Lokalizacja: Rzeszów
You bastards!Goku pisze:Oh, my God! They killed Kenny!
PopieramMay pisze:Nie cierpię Morgan, ale szkoda mi się jej zrobiło. Za to Ridga wcale, Taylor wyrzuciła go z domu, super
![]()
!
Ale Taylor mi najbardziej szkoda...Morgan obwinia ją za coś czego nie zrobiła a jeśli już to tylko i wyłącznie z winy Morgan
Troszkę dziś nudą powiało....nie wydarzyło się nic zaskakującego (nie liczę błogosławieństwa Eric'a bo generalnie odcinek prawie w całości poświęcony był wątkowi Morgan, Taylor i Ridge'a), to że z dzieckiem jest coś nie tak, wiadomo było już wczoraj jak się wszystkie konowały i pielegniary krzywiły i wzywały nawzajem.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
-
Ambrossia Moore
- Posty: 513
- Rejestracja: 2007-01-01, 19:16
- Lokalizacja: Beverly Hills
Ja też żałuję, że go nie było. Chciałam sobie jeszcze trochę popatrzeć jak ryczy.May pisze:C.J'a też nie było! .
Coś nie chce mi się wierzyć, że Eric dał tak szybko błogosławieństwo Throoke. Nie martwił się już tak o Steph i w ogóle.
Rozmowy Tay i Ridge'a nie będę nawet komentować.
Ta scena kiedy Stephanie stała nad Morgan przypomniała mi sie scena kiedy to Morgan slała nad Clarkiem a on miał taki sam strach jak Morgan dziś. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.
Ale troche szkoda, że Morgan straciła to dziecko. Coś mi sie wydaje dziwne że Eric tak szybko sie zgodził...
Dobrze, że nie było Amber ani Rick nie moga na nich patrzeć! 






