Coś Taylor szybko i łatwo przyszło wybaczenie Ridgowi. I znowu mu się upiekło , a już myślałam że dłużej pocierpi za swoja głupotę. Wystarczyło, że przyszedł powiedział jak bardzo ją kocha, a ona rzuciła mu się w ramiona, skandal!!!!!
Taylor to swoją drogą, ale kompletnie nie rozumiem Carmen, facet pluje jej w oczy każe jej się ciagle wynosić i siedziec cicho, a ona jeszcze w ogień za nim by skoczyła Już się nie dziwie, dlaczego Deacon tak ją traktuje, skoro ona nie ma szcunku do siebie to on tym bardziej dla niej. Przykre to
A na koniec chciałam dodać parę słow o Amber Szykuje się pewnie ciekawy wątek Amber-Deacon, bo wątpie że Deacon tak łatwo z niej zrezygnuje Biedny Rick
A jeśli chodzi o Brooke to już widze jak Stephanie rzuca się jej w ramiona
Jestem naprawdę ciekawa jak zareaguje Stephanie. Nikt poza nią nie ma ochoty ciągnąć tych bzdurnych kłótni i bezsensownej nienawiści. Ale czy potrafi się złamać. Ona naprawdę szczerze nienawidzi Brooke. Co ciekawe, rzeczywiście odbija się to na całej rodzinie.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Szybciuteńko zakończyła sie separacja Taylor z Nietoperem, myslałam, że realizatorzy wykorzystają taką szansę na nakręcenie 100 odcinków dodatkowych w których biegaliby oni jak to oni od okna do okna i tłumaczyli sobie wszystko po raz dziesiąty i przepraszali nawzajem. A tu taka niespodzianka!
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Taylor powinna przeklnąć Ridge'a i spoliczkować go a nie całować się z nim dzień po tym jak się dowiedziała o zdradzie. Głupi Ridge powinien dostać nauczkę. Najlepiej jakby Taylor go rzuciła a on w rozpaczy wyjechałby na zawsze nigdy już więcej się nie pokazując.
Fajnie że przyjedzie Katie, Donna, Storm, Beth, Steven i 'babcia' (jak ona się nazywa? Helen? ). Fajnie znów zobaczyć te twarze w MNS.
Za mało Amber dziś było! Odcinek bez Amber jest odcinkiem straconym!
Co do Ridge'a i Taylor to wlasciwie wszystko mi jedno Czy sa razem czy nie nie robi mi wielkiej roznicy Ale gdybym byla Taylor to wywalilabym Ridge'a na zbity pysk i nie dala sie zwiesc jakimis bajkami o wyjezdzie na wyspe czy odnowieniem przysiegi
Stefa moglaby dac sie na spokoj i zaakceptowac zwiazek Brooke i Thorne'a
Bo Taylor nie jest taka głupia Wie że wolnego Ridge'a może zgarnąc masa kobiet: Brooke,Morgan i inne kóre mają sentyment do niego Aczkolwiek przesadziła trochę że daje się tak traktować, można ją trochę przyrównac do Carmen.
To co mówiła Brooke było szczere i w zasadzie mądre, to Stephanie jest żałosna z tymi swoimi uprzedzeniami. W ogóle aktorka dziś miała jakoś brzydko nałożoną tę jej perukę. A kto zauważył w napisach końcowych rodzine Loganów, którą Brooke zapowiedziała że ma przybyć? Nawet babcia!
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Czyli wszystko w normie, Ridge zawsze zachodzi babie za skórę (czy to taylor czy to Brooke) a później pare minut w łożku i wszystko jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wraca do normy Myślałam, że przynajmniej go Taylor trochę przetrzyma, ale widzę, że się przeliczyłam Następnego dnia wszystko wróciło do normy - nudnawa sielanka... ale nie! nie było tak nudno, bo przyszły gołąbki - Brooke i Thorne - a Stefa oczywiście musiała popsuć iddyliczny obrazek a mogło być tak pięknie... Brooke i Sfefa padające sobie w ramiona.. rozmarzyłam się...
Jak Taylor może wybaczać temu głupkowi Ridgowi Wątki z Amber i Deaconem nudzą mnie już ! Sceny z Brooke i Thornem też ! Clarke jest odważny ! Morgan chciała go zabić, a on jeszcze do niej przychodzi i ,,dobrze'' radzi !
Nie tyle odważny co sprytny. Doskonale zdaje sobie sprawę jak bardzo Morgan jest niebezpieczna przez swoją chorobę, i udaje jej przyjaciela przychodząc z dobrymi radami, które tak naprawdę więcej korzyści mają przynieść (i być może przyniosą jak Clarke dobrze to rozegra) wszystkim dookoła niż samej zainteresowanej.
Ostatnio zmieniony 2009-06-24, 23:26 przez Tiril, łącznie zmieniany 1 raz.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Brooke znowu wyciąga rękę do Cesarzowej. Jestem ciekawy czy Stephanie wreszcie zmięknie. W tej sytuacji chyba nie zrobi awantury przy Taylor i Ridge'u, którzy cieszą się jak małe dzieci. Nie wiem czemu, ale jak patrzyłem dziś na Taylor i Ridge'a to cały czas się śmiałem - szczególnie na scenie gdzie leżą razem w łóżku. Zupełnie inaczej odbieram Brooke i Thorne'a - oni są taką normalną parą, nie robią problemów z niczego. Ridge był dziś chamski, bo nie chciał wpuścić Brooke i Thorne'a do swojego domu. Stephanie strasznie się roztyła i źle wygląda na twarzy. Amber wyglądała strasznie na łóżku Deacona. Ten cały wątek Amber-Deacon zaczyna być nawet nudniejszy od scen z Taylor.
LoLex pisze:W tej sytuacji chyba nie zrobi awantury przy Taylor i Ridge'u, którzy cieszą się jak małe dzieci. Nie wiem czemu, ale jak patrzyłem dziś na Taylor i Ridge'a to cały czas się śmiałem - szczególnie na scenie gdzie leżą razem w łóżku.
Też się z tego śmiałam.
Brooke i Thorne to rzeczywiście b. fajna para. W moim rankingu na najlepszą parę zajmują 2 miejsce.
Ostatnio zmieniony 2007-03-12, 19:05 przez Ambrossia Moore, łącznie zmieniany 1 raz.
Moim zdaniem Brooke już zbyt wiele razy wyciąga rękę na pojednianie ze Stephani , oczywiście Logan chcę jak najlepiej , ale ciągłe próbowanie zjednać się ze Stephani jest nie poważne ( to tak jakby pogodzić MW z Paradą Równości ) . Moim zdaniem to Stephani powinna wyciągnąc pierwsza ręke . Kto wie co się w następnym odcinku zdarzy . Jak Amber i Brooke usiciskały się , to może Brooke i Stephani także to zrobią .
Deacon dzisiaj zdradził swoje zamiary dotyczące Amber ,poza tym nuda .
To samo dotyczy pojednania Taylor i Ridge
Dzisiejsze dwa odcinki były strasznie nudne Ridge i Taylor -> , Morgan i Clarke -> , Steph, Eric, Brooke i Thorne -> , nawet Deacon był . Nienawidzę takich odcinków, jak dzisiaj